Na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej, Krakowskiej i Ogrodowej w Otmuchowie nie będzie już ronda. Jego kształt przypominający podpaskę lub biszkopta sprawił, że śmiała się z niego cała Polska. Mimo tego przetrwało 10 lat!
Skrzyżowanie o ruchu okrężnym powstało w 2015 roku za czasów burmistrza Jana Woźniaka. Z powodu braku miejsca na typowe rondo, powstało rondo o tzw. wydłużonym kształcie. Z powodu wyglądu porównano je do... podpaski lub biszkopta. Szybko przyciągnęło uwagę ogólnopolskich mediów. Krytyki nie szczędzili też lokalni kierowcy, którzy przejeżdżali jego środkiem, zamiast zgodnie z nową organizacją ruchu. Gmina uzasadniała powstanie „podpaski” oczywiście bezpieczeństwem kierowców, choć skrzyżowane do szczególnie niebezpiecznych nie należy.
Niemal od samego początku nakaz ruchu okrężnego w tym miejscu był ignorowany przez kierowców. Samochody przejeżdżały środkiem skrzyżowania okrężnego, co sprawiało, że była to fikcja. Zostało ono zlikwidowane od 1 czerwca br. przez nowego burmistrza Otmuchowa. Zgodnie z nową organizacją ruchu drogą z pierwszeństwem przejazdu będzie ciąg ulic Warszawskiej i Jagiełły, natomiast kierowcy jadący z obu stron ul. Krakowskiej będą na drodze podporządkowanej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie wiem kto wymyślił to rondo ale raczej do najmądrzejszych chyba nie należy, a władzeiasta,szkoda gadać. Dużo razy przejeżdżałem to rondo i w tych momentach napewno komuś się mocno czkało, ha ha
Tylko od strony szkoły z ulicy Krakowskiej należy ustąpić pierwszeństwa przejazdu ponieważ druga strona jest drogą jednokierunkową więc nie wyjadą z niej na Warszawską lub Jagiełły chociaż niektórzy tam jeżdżą "pod prąd".
Nie wiem kto wymyślił to rondo ale raczej do najmądrzejszych chyba nie należy, a władzeiasta,szkoda gadać. Dużo razy przejeżdżałem to rondo i w tych momentach napewno komuś się mocno czkało, ha ha
Tylko od strony szkoły z ulicy Krakowskiej należy ustąpić pierwszeństwa przejazdu ponieważ druga strona jest drogą jednokierunkową więc nie wyjadą z niej na Warszawską lub Jagiełły chociaż niektórzy tam jeżdżą "pod prąd".