Reklama

Likwidacja placu zabaw przedszkola nr 8 będzie kosztować 400 tysięcy

Nowiny Nyskie
04/06/2021 10:58

Gmina Nysa ogłosiła przetarg na budowę nowego placu zabaw przy Przedszkolu nr 8 w Nysie. Istniejący ma zostać zburzony, a rosnąca na nim zieleń wycięta w pień. Burmistrzowi wymarzył się tam budynek. 

Z tego powodu 150 dzieci zostanie stłoczonych na czterokrotnie mniejszym terenie. Nowy plac zabaw ma też dzielić teren ze śmietnikiem i parkingiem, a na jego środku będzie studzienka kanalizacji ściekowej. Świadczy to nie tylko o tym, że nowy plac nie spełnia warunków dla tak dużej liczby dzieci. Na jego budowę nie zezwalały też przepisy. Będzie się on znajdował zbyt blisko drogi, a także zbyt blisko budynku przedszkola. Ale od czego są odstępstwa? Gminny Zarząd Oświaty, pod kierunkiem Adama Fujarczuka, zwrócił się o nie do Starostwa Powiatowego w Nysie, a to wyraziło zgodę. Ale czy mogło postąpić inaczej, skoro dyrektor GZO jest członkiem zarządu powiatu? I powiat zrobił to dwa razy, najpierw udzielono odstępstwa w sprawie odległości od drogi, bo przecież dzieciom spaliny nie straszne. Drugi raz w sprawie odległości od budynku przedszkola. Plac zabaw zaprojektowano zbyt blisko okien, bo inaczej się nie dało przy wciskaniu czegoś w miejsce, które się do tego nie nadaje. W Nysie, „stolicy” polityki prorodzinnej, da się. Co tam dzieci, niech się męczą na zacienionym terenie, oddychają spalinami i zapachami ze śmietnika. 

Gmina na nowy plac zabaw zaplanowała niespełna 300 tys. zł brutto. Najtańsza z trzech ofert była o ponad 100 tys. zł droższa. Burmistrz z pewnością dołoży do tego za zgodą radnych, żeby tylko jak najszybciej rozpocząć budowę budynku na terenie starego placu zabaw. A rodzice dzieci z przedszkola cały czas zastanawiają się, po co? W Nysie aktywnych jest coraz więcej deweloperów, budujących po kilkaset mieszkań. Dlaczego więc gminie zależy na budowie kilkudziesięciu, czyżby dlatego, że wykonawcą ma być firma, która budowała halę sportową, mieszkania przy Franciszkańskiej, a obecnie nie ma w Nysie co robić? Firma, zresztą z Tarnowa, a nie Nysy.

Reklama

Komentarz
Nie mów głośno przy Adamie Fujarczuku 

Podczas spotkania dyrektora GZO z radą rodziców Przedszkola nr 8, rodzice totalnie skrytykowali pomysł zabrania ich dzieciom placu zabaw. Nie wywierało to wielkiego wpływu na urzędnika, zawdzięczającego swoją dobrze płatną funkcję burmistrzowi Nysy. Widząc jego niewzruszoną postawę, matki dzieci zaczęły się odwoływać do jego uczuć. - Jako ojciec, a teraz dziadek dzieci w wieku przedszkolnym niech się pan za nami wstawi, prosimy o odrobinę empatii, prosiły. Pełni wiary w uczciwość dyrektora GZO rodzice zapytali o to, jak zamierza wybudować nowy plac zabaw, skoro zaplanowano go za blisko budynku. Naiwnie liczyli, że wstrzyma to inwestycję. Okazało się, że po tym spotkaniu GZO zamiast bronić dzieci, wystąpił do gminy o kolejne odstępstwo od przepisów budowlanych, aby móc wybudować coś kosztem dobra dzieci.# 

Piotr Wojtasik

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ziom - niezalogowany 2021-06-04 11:53:05

    Jaki to trzeba mieć zryty beret, żeby zabierać dzieciom płac zabaw. Co oni maja w tych łbach. Ale ktoś na nich głosował .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ,A - niezalogowany 2021-06-04 12:40:21

    Czy ktoś wie jak można ZGODNIE Z PRAWEM wstrzymać tą bezsensowną inwestycję? I proszę nie hejtować, tylko przemyśleć. Jakieś konstruktywne pomysły? Może wspólnie coś zrobimy?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Ziom - niezalogowany 2021-06-04 12:58:16

    Wynająć renomowaną Kancelarię Prawną , i zbadać kto ma wykonywać to zadanie ( budowa bloków ) i na jakiej zasadzie .

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama