Reklama

Młodzi aktorzy opowiadali o pracy na planie „Ministrantów”. Spotkanie z Filipem i Mikołajem Juszczykami

Podczas niedawnego Festiwalu Nauki zorganizowanego przez Państwową Akademię Nauk Stosowanych w Nysie uczestnicy wydarzenia mieli okazję spotkać się z Nysanami - braćmi Filipem i Mikołajem Juszczykami, aktorami, którzy zagrali w nagrodzonym filmie „Ministranci” oraz ich tatą – Sebastianem, reżyserem, scenarzystą, montażystą. 

Młodzi aktorzy przyznali, że w filmie znaleźli się przez… przypadek. - Graliśmy mały koncert kameralny, a reżyser Piotrek Domalewski, który szukał obsady filmu zobaczył to nagranie w internecie – mówił Filip Juszczyk. - Przez to też zaprosił nas na casting. Pojechaliśmy z takim nastawieniem, że może dostaniemy jakąś mała „rólkę”, a okazało się, że dostaliśmy dwie z czterech głównych ról i… nakręciliśmy się na ten projekt.
Sebastian Juszczyk dodał, że film zmienił ich rodzinne plany, bo chociaż o tym, że synowie zagrają w filmie dowiedzieli się w lipcu, to zdjęcia poprzedziły przygotowania i próby.

Młodzi aktorzy pytani o to co ich zaskoczyło na planie filmowym, na którym przecież debiutowali stwierdzili, że rodzinna atmosfera. – Wszyscy wszystkim pomagali. Nie było czegoś takiego, że skoro my jesteśmy dziećmi to nie mieliśmy nic do powiedzenia. Przed planem myśleliśmy, że będzie panowało większe napięcie. Zaskoczeniem było również to, że jedną scenę, która w filmie trwa kilkadziesiąt sekund potrafiliśmy kręcić dwie godziny, a inne 10 minut.

Reklama

Młodzi aktorzy w samych superlatywach wypowiadali się na temat reżysera filmu Piotra Domańskiego. – Przed rozpoczęciem zdjęć zorganizował tydzień spotkań z nim i z pozostałymi chłopakami z filmu, żebyśmy się mogli poznać, zakolegować i… nauczyć grać. On nam trochę dawał po prostu korepetycje z aktorstwa, bo my z Filipem przecież nigdy nie graliśmy i nie wiedzieliśmy dokładnie jak się zachować w tej sytuacji – mówił Mikołaj Juszczyk. - I też na całym planie dał nam przestrzeń - jeśli chcieliśmy coś zmienić w swoich kwestiach, no to mieliśmy na to przestrzeń. Np. Filip miał kwestię napisaną językiem, którego młodzi ludzie by nie użyli. Powiedział to inaczej, ale zachowując esencję.

Bracia Juszczykowie spędzili na planie zdjęciowym „Ministrantów” trzydzieści dziewięć dni. Część z nich przypadła na okres wakacji, ale przyszło im także odrabiać zaległości związanym z nieobecnością w szkole po rozpoczęciu nowego roku szkolnego. Również czas po premierze filmu był dla nich bardzo intensywny.

Reklama

Przypomnijmy, że film „Ministranci” zdobył wiele nagród m.in. Złote Lwy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
 
 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama