Reklama

Podwyżka miejskiego ogrzewania. Ile zapłacimy? 

Nowiny Nyskie
01/08/2022 10:37

Za ogrzewanie z miejskiej sieci zapłacimy dużo drożej. To już pewne. Prezes NEC jeszcze nie wie, ile dokładnie wyniosą podwyżki, bo sytuacja zmienia się z dnia na dzień. - Podwyżki CO w kraju, wynoszą od 50 do 100%, u nas będzie to w połowie tej stawki. W kwietniu złożyliśmy wniosek do Urzędu Regulacji i do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi, a wnioskowana przez nas podwyżka i tak jest nieaktualna, bo ceny węgla zmieniają się praktycznie z dnia na dzień – mówi Artur Pawlak, prezes NEC. 

Jego zdaniem, to co się obecnie dzieje, to dramat. - Tak dużych cen węgla nie pamiętam, ale nie to jest najgorsze. Węgla nie ma, a nasi nawet wieloletni dostawcy wymawiają nam umowy. Do tego żądają natychmiastowej płatności za towar, a my nie mamy pieniędzy i czekamy na uruchomienie kredytu, ale tu też procedura się wydłużyła – nie kryje prezes NEC. Pytany o obecną ilość węgla na składzie zdradza, że jest to 7 tys. ton z czego 4 tys. to pozostałość po poprzednim sezonie grzewczym. 3 tys. udało się kupić. Rocznie zaś potrzeba 20 tys. ton opału.

- Obecnie cena węgla dla nas to 1600 zł za tonę bez VAT i akcyzy, czyli sto procent więcej. Dostawca, jeśli już uda się go znaleźć, żąda natychmiastowej zapłaty. Jeśli się nie przeleje pieniędzy, to jest kolejka chętnych, którzy to zrobią i kupią. Kłopotem są płatności, staram się o kredyt i problemem jest go dostać – mówi. 

Reklama

Plan ograniczeń dostaw ciepła
Wszystkie firmy produkujące ciepło w Polsce na wniosek rządu musiały wprowadzić plan ograniczeń jego dostaw. Również Nyska Energetyka Cieplna ma taki plan, który przewiduje w przypadku kryzysu energetycznego dostawy w pierwszej kolejności do mieszkańców i instytucji publicznych. Pozostali odbiorcy mogą zostać pozbawieni ciepła. 
 

NEC składając wniosek o podwyżkę cen musiał przedstawić kalkulację kosztów. - Na cenę ogrzewania nie ma wpływu tylko cena opału, ale też prądu, gazu i innych usług, których przewidywane koszty musimy wykazać. Tylko, jak to zrobić, kiedy ceny zmieniają się z dnia na dzień. Dlatego rezygnujemy z gazu, którym poza sezonem ogrzewamy ciepłą wodę. Tam ceny zupełnie oszalały i wzrosły o 700–800 %. My z 350 tys. miesięcznie musielibyśmy płacić 2 mln zł! To jest dramat – podkreśla. Zdrożał również prąd, który jeszcze niedawno kosztował firmę 40 gr za Kwh a teraz już 1,15 zł. - I to jest jedna z najniższych cen – zaznacza. 

Reklama

Prezes NEC nie kryje, że firma dochodzi do ściany z powodu obecnej sytuacji. - Redukujemy załogę, szukamy oszczędności, a także dodatkowych źródeł dochodów, wynajmując wolne powierzchnie. Przyłączamy też kolejne budynki w Nysie, nie tylko nowe, ale też te, które do tej pory korzystały z gazu. Jednak to i tak wszystko za mało – komentuje. 

Cały czas też nad spółką wisi widmo opłat za prawo do emisji CO2. W ubiegłym roku NEC zapłacił za to 14 mln zł, kiedy w 2020 r. było to tylko 3,8 mln zł. W tym roku mogą one sięgnąć 20 mln zł.

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    chinka - niezalogowany 2022-08-01 11:05:28

    A dlaczego NEC nie ma umów dostawczych z PGE jak choćby ZEC Prudnik?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    PreSet - niezalogowany 2022-08-01 11:22:07

    Ja się tylko zastanawiam, jak długo można drenować portfele polskich obywateli. Czekam na moment, w którym ludzie przestaną płacić rachunki, by mieć co zjeść. Wszystkich wyrzuca z bloków na bruk ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Kolega Mejzy - niezalogowany 2022-08-02 09:18:00

    GŁOSOWAĆ NIE PRZESZKADZAĆ! Tylko Polska Zjednoczona PRawica!!!!!

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama