Reklama

Powrót Madzi i dwa punkty nyskich siatkarek

Nowiny Nyskie
14/01/2026 17:24

Niezwykle pracowity tydzień mają za sobą siatkarki NTSK PANS Komunalnik Nysa. Nyskie siatkarki rozgrały dwa mecze ligowe w ciągu czterech dni. Zanim jednak nasze dziewczęta wyszły na ligowy parkiet nadeszła do nas mega wiadomość. Powróciła do nas po dwóch latach przerwy jedna z najlepszych zawodniczek w historii nyskiego klubu - Madzia Bagniak.

Madzia w tym sezonie z dużym powodzeniem grała w czeskiej ekstraklasie. Nieraz była wybierana MVP meczu. To ogromne wzmocnienie naszego zespołu.
W środę nyski zespół zmierzył się z drużyną SMS PZPS Szczyrk. Drużyna ze Szczyrku oparta na drużynie juniorek reprezentacji Polski przyjechała do Nysy z postanowieniem rewanżu na naszym zespole, za porażkę poniesioną w Szczyrku.
Pierwszy set padł łupem drużyny ze Szczyrku. W drugim secie walka rozgorzała na dobre. Szala zwycięstwa przechylała się raz w jedną, raz w drugą stronę. Ostatecznie jednak to przyjezdne wygrały drugą partię 32:30 i były o krok od zwycięstwa w tym meczu.
Nieprzewidziały jednak tego, że przyszło im grać z zespołem, który nigdy się nie poddaje. Trzeciego seta nasz zespół wygrał wyraźnie 25:13 i w tym momencie wiedzieliśmy już, że jest to punkt zwrotny w tym meczu. Nysanki przejęły inicjatywę i bez większych problemów wygrały czwarty i piąty set tego pojedynku.
W niedzielę nasz zespół wyjechał do Kalisza, gdzie zmierzył się z liderem - drużyną Netland MKS Kalisz. Zespół z Kalisza nie ukrywa, że w tym sezonie zamierza powrócić do Tauron Ligi. Nic więc dziwnego, że zdecydowanym faworyten tego meczu były siatkarki z Kalisza. Nysanki nie zamierzały się jednak tak łatwo poddać. Gdy w pierwszym secie gospodynie objęły wysokie prowadzenie 14:9 wydawało się, że będziemy świadkami łatwego zwycięstwa Kaliszanek. To co się później wydarzyło przeszło nasze wyobrażenia. Nyski zespół zaczął grać jak w transie i nie tylko odrobił wszystkie straty, ale i wyszedł na prowadzenie 20:18. Koncertowo w tym okresie grała Madzia Bagniak. Z dumą czytaliśmy komentarze kibiców z Kalisza: „Jak ta Nysa gra”. „Dlaczego ten zespół nie jest wyżej”. Dla takich chwil można żyć. Niestety, nie udało się obronić tego prowadzenia i to zespół z Kalisza wygrał pierwszą partię tego spotkania. Kolejne dwie partie w początkowej fazie były bardzo wyrównane, ale czym dalej w las tym było gorzej. Doświadczenie rywalek brało górę i Netland MKS Kalisz pokonał nasz zespół 3:0.
Oglądając ten mecz możemy być dumni z naszego zespołu. W takiej dyspozycji nie straszne nam tak Karpaty PANS Krosno, jak i Solna Wieliczka, a to mogą być kluczowe mecze w tym sezonie. Co więcej, mimo że nie będziemy faworytem meczów wyjazdowych w Legionowie i Sosnowcu to także widzimy tam dla naszego zespołu szansę na punkty. Tak więc kolejne mecze „Walecznych Serc” będą bardzo emocjonujące.
Jak widzimy, zaczynają już się czary mary w rozgrywkach I-ligowych. Oto bowiem potrzebujący punktów jak chleba zespół z Imielina otrzymuje punkty od lokalnego rywala - drużyny z Sosnowca. Drużyny, która nie liczy się już w walce o awans, a i spadek jej nie grozi. Sosnowiec oddał również punkty zespołowi z Krosna. My natomiast nie mamy z kim się poukładać, ale i tak sobie poradzimy. Nic nie smakuje bowiem tak dobrze, jak zwycięstwo wywalczone na parkiecie. Dlatego przed kolejnymi meczami naszej drużyny pełna mobilizacja wśród kibiców.

Krzysztof Centner

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama