Na ostatniej sesji rady miejskiej prezes Stali Nysa Robert Prygiel tłumaczył się z braku awansu do PlusLigi i odpadnięciu klubu już na etapie ćwierćfinału. Jednocześnie atakował kibiców, nyskich przedsiębiorców. Dostało się też radnemu Bartłomiejowi Dykcie, który jest trenerem Akademii Siatkówki Stal Nysa.
Mamy powtórkę z rozrywki. Czy pamiętacie konferencję prasową prezesa Stali Nysa - Roberta Prygla po spadku naszego zespołu z PlusLigi, kiedy to zamiast samokrytyki i męskiej decyzji usłyszeliśmy jaki to nasz prezes jest wielki.
Teraz po tym jak Stal odpadła z rozgrywej już po pierwszej kolejce play off mamy powtórkę tej sytuacji. Tym razem było to na sesji Rady Miejskiej w Nysie, kiedy to nasz prezes w odpowiedzi na krytykę radnego Bartłomieja Dykty zaczął wymieniać jakim wspaniałym był zawodnikiem. I trudno nie przyznać mu racji, bowiem ja sam uważam, że w swoich najlepszym okresie, był jednym z najlepszych polskich zawodników. Co więcej uważam, że był nawet niedoceniony i powinien grać dużo więcej w reprezentacji Polski niż grał. I gdyby Robert Prygiel był naszym zawodnikiem, a nie prezesem to sam bym stanął w jego obronie.
Niestety, krytyka ze strony naszego trenera grup młodzieżowych tyczyła Roberta Prygla prezesa, a nie Roberta Prygla zawodnika, a to dwie różne sprawy. Z tego co wiem to trudno doszukać się sukcesów prezesa Prygla w siatkówce. To, że się było reprezentantem Polski, to, że się grało na najważniejszych imprezach sportowych z orzełkiem na piersi nie przekłada się na prezesowanie. Bez nerwów prezesie, przecież i tak pana nikt nie zwolni. Nieprawdaż?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Energia.
Kraj Europy Zachodniej części Zachodniej uni Europy.
Energia.
Kraj Europy Zachodniej części Zachodniej uni Europy.