Polskie Linie Kolejowe nie planują likwidacji przejazdu kolejowo-drogowego w Otmuchowie, prowadzącego do ośrodków turystycznych w Sarnowicach. Taką informację przekazała nam Marta Pabiańska z zespołu prasowego Polskich Linii Kolejowych S.A.

Obawy w tej sprawie mieli lokalni przedsiębiorcy. Niestrzeżony przejazd usytuowany jest w poprzek drogi wewnętrznej należącej do Wód Polskich i od lat zapewnia dojazd do ośrodków turystycznych nad Jeziorem Otmuchowskim. Zaniepokojenie budzi natomiast stan drogi, która jest pełna dziur.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tylko ten kawałek drogi ma dziury (ok 300 metrów od głównej drogi do przekazu kolejowego)pozostała część pod prywatnymi ośrodkami została wyremontowana. Droga, którą jeździ się tylko w sezonie wakacyjnym i tylko prywaciarze do własnych ośrodków lub ich klienci. Proszę się przejechać drogą w Ligocie Wielkiej lub Lasowicach tam to dopiero stan nawierzchni budzi niepokój,a nawet zgrozę.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Wioska powinna być zadbana żeby przyciągnąć turystów, obok jezioro, a we wsi nawet chodnika nie ma, droga to porażka, brak ścieżki rowerowej w kierunku Otmuchowa. Władze gminne i powiatowe zawsze pomijają ten obszar. Drogi nie zrobią bo nie ma kasy. Trochę wstyd bo wystarczy pojechać do innego województwa, gdzie są jeziora i zobaczyć jak tam wyglądają wsie i miasteczka.
Tylko ten kawałek drogi ma dziury (ok 300 metrów od głównej drogi do przekazu kolejowego)pozostała część pod prywatnymi ośrodkami została wyremontowana. Droga, którą jeździ się tylko w sezonie wakacyjnym i tylko prywaciarze do własnych ośrodków lub ich klienci. Proszę się przejechać drogą w Ligocie Wielkiej lub Lasowicach tam to dopiero stan nawierzchni budzi niepokój,a nawet zgrozę.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Wioska powinna być zadbana żeby przyciągnąć turystów, obok jezioro, a we wsi nawet chodnika nie ma, droga to porażka, brak ścieżki rowerowej w kierunku Otmuchowa. Władze gminne i powiatowe zawsze pomijają ten obszar. Drogi nie zrobią bo nie ma kasy. Trochę wstyd bo wystarczy pojechać do innego województwa, gdzie są jeziora i zobaczyć jak tam wyglądają wsie i miasteczka.