Reklama

Skarbówka boi się wirusa. Ludzie stoją na ulicy

07/09/2020 14:22

- Mieszkam naprzeciwko budynku Urzędu Skarbowego w Nysie i nie mogę - patrząc przez okno - nie denerwować się! Żar leje się z nieba, a ci biedni ludzie - petenci stoją na zewnątrz w skwarze, bez dostępu do wody, bo do środka są wpuszczani pojedynczo! To jest jakaś paranoja! Tam szybciej ktoś zejdzie na zawał niż na koronawirusa! Wszystkie urzędy wpuszczają klientów do środka tylko skarbówka, w której przecież ludzie zostawiają ciężkie pieniądze - NIE! - bulwersuje się. Również kiedy pada deszcz, ludzie nie są wpuszczani do środka.

Zbulwersowany czytelnik dodaje, że skarbówka powinna wygospodarować, chociaż jedno pomieszczenie, w którym ludzie mogliby poczekać w godnych warunkach na swoją kolej, a już brak dostępu do wody uważa za niedopuszczalne. - Z powodu zagrożenia zarażenia się koronawirusem, w trosce o bezpieczeństwo naszych klientów i pracowników, w całym kraju zmienione zostały zasady obsługi klientów w urzędach skarbowych. W wyjątkowych sytuacjach, w których nie można załatwić sprawy przez e-usługi, możliwa jest wizyta w urzędzie trzy dni w tygodniu, tj. w poniedziałek, środę i piątek - informuje rzecznik opolskiej Izby Administracji Skarbowej Agnieszka Jóźwin-Dalecka. 

Rzecznik IAS dodaje, że w celu zapewnienia KOMFORTU obsługi i zmniejszenia ryzyka zarażenia, urząd jest zobowiązany do przestrzegania wszelkich zasad ostrożności, co powoduje, że na terenie urzędu w miejscu obsługi klienta może przebywać jednocześnie trzech interesantów. - Ograniczenia w obsłudze mogą powodować kolejki przed siedzibą urzędu - przyznaje rzecznik IAS. - Jesteśmy świadomi, że takie sytuacje mogą występować i obniżać komfort obsługi, dlatego też reagujemy na bieżąco. Naczelnik i kierownicy urzędu wychodzą do klientów oczekujących w kolejce, pytają jakiego rodzaju sprawę chcą załatwiać. Bardzo często klienci chcą złożyć dokumenty, które można przesłać pocztą lub złożyć korzystając z usług elektronicznych. Zdarza się też, że klienci chcą koniecznie złożyć dokument na sali obsługi klienta, chociaż można tego dokonać korzystając z wystawionej w holu budynku urny. Przebywanie na zewnątrz urzędu odbywa się w zacienionym miejscu, od strony północnej, nie w pełnym słońcu, jednak w okresie upałów, szczególnie tym osobom, które mają problemy zdrowotne, odradzamy wizytę w urzędzie. Na czas pandemii nie możemy zapewnić naszym klientom dostępu do wody w formie dystrybutora, z uwagi na ryzyko zarażenia koronawirusem. Dodatkowo ze względów architektonicznych i organizacyjnych, nie jesteśmy w stanie udostępnić oczekującym pomieszczenia w budynku, które pełniłoby rolę
poczekalni - dodaje Agnieszka Jóźwin-Dalecka.
Pani rzecznik dodaje też, że w ubiegłym tygodniu Urząd Skarbowy w Nysie był wyłączony z obsługi, ze względu na podejrzenie zarażenia koronawirusem jednego z pracowników. Okazało się, że nie ma zagrożenia i przywrócono obsługę w urzędzie. - Jednak priorytetem jest dla nas bezpieczeństwo naszych klientów oraz pracowników. Prosimy, aby na łamach "Nowin Nyskich" wesprzeć nas w rozpowszechnieniu informacji o możliwości zdalnego kontaktu z urzędami skarbowymi i Urzędem Skarbowym w Nysie, w formie telefonicznej lub elektronicznej jeżeli klienci mają dostęp do internetu (szczegóły na stronie podatki.gov.pl i biznes.gov.pl). Wszelkie niezbędne informacje dotyczące obsługi klientów publikujemy na stronie opolskie.kas.gov.pl - apeluje Agnieszka Jóźwin-Dalecka.
 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-09-07 17:15:45

    w "cywilizowanych krajach" petent/klient telefonicznie umawia się na wizytę (dzień, godzina....) przychodzi pod urząd/parking dzwoni ze już jest i urzędnik po niego wychodzi.........przyjdzie za wcześnie no to czeka

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-09-07 18:00:05

    Każda skarbówka w Polsce realizuje polecenia odgórnie z wa-wy i pracownicy z nysy łącznie z naczelnikiem nie mają nic do gadania w jaki sposób obsługuje się klientów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    COVIDEK - niezalogowany 2020-09-07 18:04:38

    A co Wy dziennikarzyny z tą wodą... Sklep jest po drugiej stronie ulicy. A co że niby z kibla wodę ludzie piją? Z wszystkiego już zrobicie dramat...Jak za kawą się stało kiedyś to było ok. A dzisiaj pandemia i trzeba postać...i nie wiem czy nie lepiej na zewnątrz właśnie niż w pomieszczeniu...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama