Sto milionów kary dla Akwy

Nowiny Nyskie
24/07/2023 14:52

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Opolu nałożył na nyską spółkę olbrzymią karę finansową. Ma ona związek z nieprawidłowościami w należącej do AKWY oczyszczalni ścieków. Czy firma kierowana przez Edytę Peikert zatruła Nysę Kłodzką? 

W swoim sprawozdaniu za 2022 r. spółka Akwa wśród ryzyk, związanych z dalszą działalnością, wymieniła perspektywę uregulowania kary nałożonej przez WIOŚ. Miała ona dotyczyć „przekroczenia parametrów ścieków oczyszczonych w stosunku do pozwolenia wodnoprawnego”. 

Sto milionów 
Z informacji Generalnego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie, do którego odwołała się nyska spółka, wynika, że nałożona na nią kara to blisko 100 (słownie: sto) milionów złotych. Kapitał zakładowy spółki to tymczasem 170 mln zł i obejmuje cały majątek gminnego przedsiębiorstwa. 
DO GIOŚ zwróciliśmy się po tym, kiedy na pytanie o wysokość kary, nie odpowiedziała nam zarówno Akwa, jak i WIOŚ w Opolu. Tą pierwszą można jeszcze zrozumieć. Tą drugą, jako stojącą na straży środowiska, trudno. Uznano bowiem, że skoro decyzja jest nieprawomocna, a Akwa odwołała się od niej, to nie można jej podać do publicznej wiadomości. Na szczęście takich problemów nie miał GIOŚ. 
 - Opolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska wymierzył spółce Wodociągi i Kanalizacja AKWA opłaty podwyższone za przekroczenie warunków wprowadzania ścieków pochodzących z miejskiej oczyszczalni do rzeki Nysy Kłodzkiej w wysokości: 11 276 638 zł; 37 543 784 i 50 284 602 zł – poinformował nas Szymon Szpalerski z biura dyrektora GIOŚ. W sumie trzy decyzje opiewają na ponad 99 mln zł, co jest gigantyczną kwotą świadczącą o skali nieprawidłowości przy odprowadzaniu ścieków z nyskiej oczyszczalni do Nysy Kłodzkiej. 

Edyta Peikert została prezesem Akwy z nominacji burmistrza Kordiana Kolbiarza, choć nie miała ani wykształcenia ani doświadczenia w zarządzaniu taką spółką, jak Wodociągi i Kanalizacja 

Problemy z badaniami 
Z protokołu kontroli, do którego udało się nam dotrzeć, wynika, że obejmowała ona lata 2020 – 2022. Kontrolerzy WIOŚ stwierdzili, że Akwa naruszyła warunki pozwolenia wodnoprawnego w związku z działalnością oczyszczalni ścieków. Wskazano, że badania jakości wód rzeki Nysy Kłodzkiej, do której trafiają ścieki, zostały wykonane w niepełnym zakresie pomiarowym, a także „nie oznaczono w nich zawartości substancji ropopochodnych, cynku, miedzi i niklu". W dodatku robiono je nieregularnie i w innym miejscu, niż określono to w pozwoleniu wodnoprawnym.

Akwa miała obowiązek badania wód Nysy Kłodzkiej 20 m przed wylotem oczyszczonych ścieków do rzeki i 400 m za nim. Miały one wskazać czy jakość wody poniżej oczyszczalni jest lepsza czy gorsza, m.in. pod względem zawartości tlenu w wodzie, a do tego jaka jest ilość azotu, fosforu, substancji ropopochodnych, cynku, niklu i miedzi. Już pierwszy okres objęty kontrolą pokazał, że wartości badanych wskaźników zanieczyszczeń Nysy Kłodzkiej wzrastają poniżej wylotu z oczyszczalni. W 2021 r. okazało się dodatkowo, tu cytat z protokołu kontroli: „wszystkie badania jakości wód rzeki wykonano w niepełnym zakresie pomiarowym”. Akwa nie badała więc zawartości cynku, miedzi i niklu. Próbki pobierano też w miejscu niezgodnym z pozwoleniem. W 2022 r. już tylko jedno z sześciu badań, które wykonano w ub. roku wskazało, że ilość zanieczyszczeń wzrasta poniżej wylotu z oczyszczalni ścieków. Skąd w wodzie obecność w rzece takich metali, jak nikiel? Podejrzenia padają na jeden z zakładów w strefie ekonomicznej. 

Rzekomo niezgodne 
Akwa w odpowiedzi na nasze pytania dotyczące kontroli przekonuje, że podczas kontroli WIOŚ nie stwierdzono przekroczenia parametrów ścieków oczyszczonych, odprowadzanych z oczyszczalni ścieków. „Takie przekroczenie nie miało miejsca” - napisała prezes Edyta Peikert. Jej zdaniem WIOŚ „wydał decyzje administracyjne wymierzające opłaty podwyższone za korzystanie z usługi wodnej wprowadzania ścieków komunalnych z oczyszczalni do Nysy Kłodzkiej". - Nastąpiło to tylko i wyłącznie z powodu rzekomo niezgodnego z pozwoleniem wodnoprawnym miejsca poboru prób ścieków oczyszczonych do badań, natomiast nieprawidłowości, z którymi związane jest naliczanie opłat podwyższonych, polegały na omyłkowym wpisaniu w sprawozdaniach i protokołach niewłaściwego miejsca poboru prób ścieków do badań, pomimo iż były one pobierane w miejscach wskazanych w pozwoleniu wodnoprawnym - twierdzi prezes Akwy. Tego, kto był winien pomyłki i jeszcze pracuje w firmie, nie napisała. Dodała, że powyższe, jako oczywisty błąd, zostało sprostowane w toku kontroli prowadzonej przez WIOŚ. "Jednak organ kontrolny nie uwzględnił wyjaśnień" przyznała. 

A kontrola sobie
W protokole kontroli wyraźnie jest napisane, że spółka nie tylko w niewłaściwych miejscach pobierała próbki do badań, to jeszcze wykonywała je w ograniczonym zakresie. Natomiast to, że Nysa Kłodzka przed oczyszczalnią była czystsza niż za nią, nie pozostawia złudzeń co do tego, co było tego przyczyną. Opisane wyżej nieprawidłowości nie były jedyne. Akwie wykazano też inne, związane z zagospodarowaniem osadów ściekowych, które np. trafiały na tereny chronione „Natura 2000”, a także z prowadzeniem bazy danych o odpadach. 

Przed gigantyczną karą Akwę może uratować GIOŚ, do którego odwołała się nyska spółka. - Zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego organ odwoławczy wydaje decyzję, w której utrzymuje w mocy zaskarżoną decyzję albo uchyla zaskarżoną decyzję w całości albo w części i w tym zakresie orzeka co do istoty sprawy albo uchylając tę decyzję - umarza postępowanie pierwszej instancji w całości albo w części lub umarza postępowanie odwoławcze – informuje Szymon Szpalerski z biura dyrektora GIOŚ. Jednak jeśli decyzja zostanie utrzymana w mocy, oznacza to gigantyczne problemy dla gminy i jej mieszkańców, na których zostanie przerzucona kara. A tymczasem, jakby nigdy nic, Akwa przygotowuje się do budowy domków turystycznych nad Jeziorem Nyskim, na które weźmie kredyt.
 

Zaraz po naszych pytaniach spółka wydała oświadczenie, w którym zaprzeczyła, że dopuściła się przekroczenia warunków określonych w pozwoleniu wodnoprawnym. Nadto zarząd poinformował, iż ścieki oczyszczone odprowadzane z Oczyszczalni Ścieków w Nysie spełniają wszelkie określone prawem parametry. Jedyne nieprawidłowości, z którymi związane jest naliczenie opłat podwyższonych, polegały na omyłkowym wpisaniu w dokumentacji niewłaściwego miejsca poboru prób ścieków do badań, pomimo iż były one pobierane w miejscach wskazanych w pozwoleniu wodnoprawnym.

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/04/2024 09:24

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zet - niezalogowany 2023-07-24 16:31:48

    Gratulacje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    fgh - niezalogowany 2023-07-24 18:19:02

    Super zraz będą podwyżki za wodę i ścieki a kolbiarz to i tak pomoże bo ludzie durni ufają im ....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stereo - niezalogowany 2023-07-24 18:53:08

    "Skąd w wodzie obecność w rzece takich metali, jak nikiel? Podejrzenia padają na jeden z zakładów w strefie ekonomicznej" Pozdrawiamy Umicore.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.