Reklama

Sztuka omijania prawa, czyli co wolno burmistrzowi...

Nowiny Nyskie
14/07/2023 13:48

Piękne zdjęcia Nysy pojawiły się na billboardach stojących przy ul. Prudnickiej. Gmina za ich wynajęcie zapłaciła ok. 4000 zł. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że są to nielegalne urządzenia reklamowe, które gmina sama nakazała zdemontować. 

Podstawą do tego były przepisy obowiązujące każdego mieszkańca i przedsiębiorcę tzw. kodeksu krajobrazowego, którym chlubią się władze Nysy. Zgodnie z jego zapisami gmina Nysa rękoma urzędników skutecznie ścigała przedsiębiorców, którzy w przestrzeni miejskiej zamontowali reklamy. Musieli je zdjąć, bo grożono im ogromnymi karami. W efekcie z centrum miasta zniknęły całkowicie billboardy, a swój pylon reklamowy będzie musiał zdemontować McDonald’s. 

Tymczasem teraz gmina na własne zlecenie i za pieniądze podatników funduje, jak twierdzi, wystawę czy ekspozycję, związaną z obchodami 800-lecia miasta. I robi to właśnie na billboardach, których zakazała. 

Reklama


- W tym przypadku mamy do czynienia po pierwsze, z umieszczeniem billboardów w śródmieściu, gdzie zgodnie z lokalnym prawem, jakim jest kodeks krajobrazowy, obowiązuje zakaz ich lokalizacji, po drugie, w obszarze wpisanym do rejestru zabytków. Burmistrz podpisując umowę na wynajęcie powierzchni pod "ekspozycję" w pierwszej kolejności winien zbadać legalność jej istnienia lub otrzymać stosowne zapewnienie, że tak jest. Od tego w końcu powołana jest komórka ds. kodeksu krajobrazowego, która stoi na straży przepisów reklamowych. Ale o to należy pytać swoich urzędników... – komentuje Roman Jabłoński, były architekt miejski, za czasów którego powstawał kodeks krajobrazowy w Nysie. Dodaje, że burmistrz osobiście podpisał pismo skierowane do inspektora nadzoru budowlanego, w którym zwrócił się o zbadanie legalności billboardów przy ul. Prudnickiej. Jednocześnie przekazał informację, którą urząd otrzymał, że ani konserwator zabytków nie wydawał na nie zgody, ani właściciel nie dokonał ich zgłoszenia oraz nie uzyskał na nie stosownego pozwolenia na budowę... – Należy zadać pytanie, co zrobił w tej sprawie nadzór budowlany – mówi Roman Jabłoński. 

W styczniu br. minęło 5 lat odkąd kodeks krajobrazowy funkcjonuje jako prawo miejscowe, na podstawie którego wielu przedsiębiorców zmuszonych było pod groźbą kar do usunięcia lub zmianę reklamy swojego przedsiębiorstwa. Burmistrz ogłosił sukces, a sam tymczasem obszedł prawo albo zwyczajnie je złamał, dlatego co wolno wojewodzie to nie TOBIE... zwykły nyski przedsiębiorco. 

Reklama

Nie może też być przypadku w tym, że pojawienie się „ekspozycji” nastąpiło przed wyborami parlamentarnymi i następującymi po nich samorządowymi. W kampanii wyborczej każde takie miejsce, po tym jak kazano innym zdjąć billboardy w śródmieściu, będzie na wagę złota.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wandzia - niezalogowany 2023-07-14 14:45:22

    Ohhh pamiętam jak na tych bilbordach były podobizny j. Sanockiego, reklama nowin. To były czasy a nie teraz jakieś widoki Nysy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Roberek - niezalogowany 2023-07-14 14:49:05

    Dobrze wiecie co jest grane z tymi bilbordami. Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie - Kolbiarz ma to motto nad biurkiem, czy tylko w klapie marynarki, od wewnątrz?

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Dwie nogi złe - niezalogowany 2023-07-14 14:47:05

    Traktowanie ludzi z pogardą. Inne prawo dla nas, inne prawo dla nich! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Przedsiębiorców pogonili karami finansowymi i donosami do nadzoru i prokuratury, ludzie musieli likwidować swoje szyldy i reklamy, ponosić koszty, żeby się dostosować do nowego prawa, a tu cyk! Co za szajs.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama