W Nysie od niedawna, ale na dobre zagościł Scorpion Dance Team – bardzo znana opolska szkoła tańca nowoczesnego. Tancerze z tej formacji to wielokrotni mistrzowie Polski, mistrzowie Europy, mistrzowie świata, laureaci programów telewizyjnych typu talent show.
Już mistrzowie…
- W Nysie przejęliśmy tancerzy ze wspaniałej grupy „Tanero”, której założycielką i duszą przez wiele lat była Aleksandra Król–Kassan. Współpracowaliśmy bardzo długo ze sobą, chociażby poprzez wspólne warsztaty dla instruktorów – mówi Magdalena Kolman, założyciel oraz kierownik Scorpion Dance Team. - Ola nie chciała zostawiać swoich tancerzy, a moja myśl w pierwszym momencie była raczej sceptyczna - że raczej nie, bo gdzie Opole, a gdzie Nysa, problemy logistyczne, duża odpowiedzialność przejąć taki zespół… Wspaniała kadra instruktorów „Scorpion” stwierdziła jednak, że nie zostawimy ich – mówi Magdalena Kolman dodając, że mimo okresu pandemicznego działalność grupy w Nysie jest prowadzona od dwóch lat.
Scorpion Dance Team działa bowiem głównie w Opolu, ale także w innych miejscowościach ma również swoje oddziały przygotowawcze, czyli szkółki. – W Nysie od dwóch lat super to prosperuje, bo mamy tutaj swój oddział, w którym działają zarówno szkółki jak i reprezentacja AZS Nysa. Kiedy rozpoczęliśmy pracę powiem nieskromnie, że myśleliśmy, że będzie trudno dorównać do poziomu, który od lat szlifujemy w Opolu. Tymczasem okazało się, że już w tym roku kalendarzowym grupa najstarsza – Scropion Queen, miniformacja składająca się z siedmiu dziewczyn, które są wychowankami „Tanero” zdobyła tytuł mistrza Polski! Dodam, że dziewczyny z Nysy „pobiły” równoległą grupę – również naszą, ale z Opola. Oczywiście jesteśmy z obu grup bardzo dumni, a to element zdrowej konkurencji – dodaje pani Magdalena.
Przed pandemią można było odnieść wrażenie, że cała Polska tańczy. Z pewnością wpływ miały na to popularne programy telewizyjne. Pandemia spowodowała, że mnóstwo szkół tańca zostało zamkniętych. - Mamy to szczęście, że współpracowaliśmy z ośrodkami, które pomimo pandemii pozwalały na korzystanie z sal, bo jesteśmy reprezentacją Polski na imprezy międzynarodowe. Mieliśmy również zajęcia online. Byłam do tego sceptycznie nastawiona, ale zdziwiłam się, że dzieci - zamknięte w domach – nawet poprzez kamerę łaknęły ruchu i kontaktu z instruktorem. W takich zajęciach brały udział nawet z rodzicami – dodaje szefowa Scorpion Dance Team.
To dopiero się zaczyna
Pani kierownik stwierdza, że po pandemii grupy taneczne rzuciły się w wir zawodów. W przypadku „Scorpion” z Opola i Nysy doszło do połączenia sił. – Praktycznie co miesiąc braliśmy udział w jakiejś rywalizacji – kontynuuje Magdalena Kolman. - W Polsce jest bardzo mało zespołów powyżej 17 roku życia, czyli seniorów. W tym wieku bardzo trudno zmontować już grupy, bo młodzież powoli idzie w swoją stronę, kończy szkołę średnią, myśli o studiach. A nam udało się zmontować wspólny skład – reprezentacji z Nysy i Opola, i stworzyliśmy jedną dwudziestoosobową formację! Dziewczyny, nie dość że zdobyły tytuł mistrza Polski to jeszcze Grand Prix na ogólnopolskim turnieju w Modlinie, który odbył się w marcu. Tam zjechały się najlepsze zespoły z całej Polski np. Egurrola Dane Studio, Szok Dance. Ten sezon był więc dla nas owocnym podsumowaniem współpracy, która tak naprawdę dopiero się rozwija - stwierdza.
Słodkie występy przedszkolaków
W zespole „Scorpion” w Nysie tańczą (i tańczyć mogą) nie tylko młodzi ludzie, którzy o tańcu wiedzą już wiele, ale także maluszki. Stworzono bowiem formację dla kilkulatków – przy występach których nie najważniejsza jest technika, ale ich słodkie ruchy, które sprawiają, że podczas ich występu ręce same składają się do oklasków a usta do uśmiechu. - Przez cały wrzesień przyjmujemy dzieci właśnie do takich grup, które my nazywamy przygotowawczymi – kontynuuje pani Magdalena. - Jedna grupa to przedszkolaki do 6 lat, a druga od 7 roku życia. Oczywiście w zajęciach dla dzieci jest więcej zabawy i tańca rekreacyjnego, bez mistrzowskiego poziomu, ale od czegoś trzeba zacząć. Kolejnym etapem jest zaproszenie do grup reprezentacyjnych. W Nysie mamy trzy takie grupy – „Skorpion Kids” – ekipa do 12 roku życia, potem bardzo fajna grupa juniorów do 16 roku życia, którą nazywamy „Stars” i grupa, o której już mówiłam – powyżej 17 roku życia. Zapraszamy do wspólnej zabawy tanecznej. Jeśli chętnych będzie więcej stworzymy dodatkowe grupy – zachęca kierownik.
Grupy taneczne ćwiczą na sali AZS PWSZ Nysa przy ul. Głuchołaskiej. – Grupy amatorskie spotykają się dwa razy w tygodniu po godzinie. Zajęcia są w poniedziałki i środy. Grupy reprezentacyjne muszą pracować więcej, a więc dodajemy im jeszcze piątek i zajęcia z techniki, z akrobatyki. Przez dwa lata te zajęcia prowadziły trenerki z Opola, ale teraz mamy także wychowanki z Nysy. Póki co, mamy więc taki mix opolsko–nyski, ale myślimy, że w przyszłości w Nysie będą pracowały tylko dziewczyny z Nysy, bo zapowiadają się na bardzo fajne trenerki – zachwala pani kierownik.
Obecnie priorytetem dla tancerzy – także z Nysy są przygotowania do mistrzostw świata, które odbędą się w Płocku. – Wystartujemy z choreografiami, które dały nam sukcesy w zawodach wiosennych. Jednocześnie już przygotowujemy nowe choreografie, które zaprezentujemy podczas koncertu w Nysie. Ma się on odbyć prawdopodobnie tydzień przed świętami, ale czekamy jeszcze na potwierdzenie terminu. To będzie otwarta impreza dla wszystkich rodziców, rodzin, mieszkańców - żeby dzieci mogły zaprezentować się przed swoją widownią.
Od stycznia przyszłego roku tancerze ruszają w wir zawodów, bo te będą się odbywać przynajmniej raz w miesiącu. Program, który prezentuje grupa trwa ok. 3 minut. Jak długo trwa przygotowanie takiego programu, który godnie można już zaprezentować publiczności? - Można to zrobić w ciągu 3 miesięcy, by wyjść i zaprezentować się publiczności. Jednak na poziomie mistrzowskim, by powalczyć o laury w zawodach ogólnopolskich trzeba szlifować pół roku. Jeśli chodzi o występy formacji najmilej widziane są piękne synchrony, a więc musi być zatańczone równo, bo to jest bacznie obserwowane przez sędziów. A przy tym sędziowie patrzą na technikę, a ta w kategorii disco – dance, w których startujemy, w ostatnich latach bardzo się rozwinęła. Musimy mieć podstawy baletu, akrobatyki. Liczy się także wyraz artystyczny – wylicza Magdalena Kolman.
A wspaniały wyraz artystyczny nie jest możliwy bez pięknych strojów. - Na każdy sezon chcemy, aby tancerze mieli nowe stroje - żeby to się zmieniało, było ciekawe dla oka. Już jesteśmy umówieni z zewnętrznymi pracowniami krawieckimi, bo dla każdej formacji szyjemy nowy komplet strojów – zdradza kierownik.
Agnieszka Groń
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Super. Litry potu na treningu, ale widać efekty.
Super. Litry potu na treningu, ale widać efekty.