Reklama

Trzy punkty „Walecznych Serc”

22/11/2023 17:33

W hali sportowej MOSiR w Żorach rozegrany został mecz piłki siatkowej kobiet o mistrzostwo II ligi, w którym miejscowy zespół - Sari Żory zmierzył się z drużyną NTSK AZS PANS Komunalnik Nysa.

Sari Żory - NTSK AZS PANS Komunalnik Nysa
1 : 3 (18 : 25, 25 : 21, 17 : 25, 22 : 25)

SARI ŻORY: Magdalena Drąg, Paulina Kukuczka, Julia Świsulska, Marina Mishchenko, Adrianna Stanowska, Roksana Semeniuk - Aleksandra Antas (libero) oraz Martyna Cabaj, Paulina Henek, Marta Husarek, Patrycja Bierza, Julia Kryściak, trener Paweł Wrzeszcz.
NTSK AZS PANS KOMUNALNIK NYSA: Urszula Kowalczyk, Julia Wałek, Natalia Budnik, Karolina Natanek, Anna Śmidowicz, Julia Wieczorek - Zuzanna Michalik (libero) oraz Justyna Zych, Maja Kaczmarczyk, Patrycja Górska, Weronika Pisarczyk, Emilia Dobniak (libero), trener Andrzej Roziewicz.

Reklama

Spotkanie sędziowali: Kamil Szypuła i Mariusz Farenczak.
Protokolant: Patrycja Więcek-Liszewska.
Sędziowie liniowi: Dawid Kozak i Michał Gąsiorek.

Pierwszy set do stanu 8:8 bardzo wyrównany. W tym momecie jednak nasz zespół zdobył trzy punkty z rzędu i wyszedł na prowadzenie 11:8. Gospodynie nie zamierzały się jednak tak łatwo poddać i błyskawicznie odrobiły straty (11:11). Przy stanie 14:14 nastąpił kolejny atak naszego zespołu. Podopieczne Andrzeja Roziewicza zdobyły trzy punkty z rzędu i trener miejscowej drużyny, dobrze nam znany Paweł Wrzeszcz poprosił swoje zawodniczki do siebie. Nic to jednak nie dało, bowiem przewaga naszego zespołu rosła z minuty na minutę. O drugi czas szkoleniowiec Sari Żory poprosił przy stanie 14:20. Tego seta nie sposób było obronić i to nasz zespół wygrał pierwszą odsłonę tego pojedynku 25:18.
Drugi set toczył się pod dyktando miejscowej drużyny. Drużyna z Żor prowadziła, a nasz zespół odrabiał straty. Było 14:12, a chwilę później 14:14. W tym momencie nasz zespół pogubił się w ataku, siadło przyjęcie zagrywki i miejscowe wyszły na wysokie prowadzenie 18:14. Wydawało się, że jest już po secie. Nic bardziej mylnego. „Waleczne Serca” wzięły się do roboty i odrobiły wszystkie straty (20:20). Niestety, decydujące słowo w tej partii należało do drużyny miejscowej, która po skutecznym ataku ze skrzydła Ukrainki - Mariny Mishchenko wygrała drugiego seta 25:21.
W secie trzecim do stanu 13:11 wszystko układało się po myśli drużyny miejscowej. W tym momencie nasz zespół włączył trzeci bieg i upokorzył rywalki, zdobywając dziewięć punktów z rzędu i zasłużenie wygrał trzecią partię tego spotkania 25:17.
Czwartego seta lepiej otworzył zespół z Żor, obejmując prowadzenie 3:1, 7:4 i 12:10. W tym momencie jednak inicjatywę przejął nasz zespół. Nysanki wyszły na prowadzenie 13:12 i mimo że rywalki starały się jeszcze walczyć to nasz zespół dyktował warunki gry w drugiej fazie tego seta. Akademiczki z Nysy wygrały czwartego seta 25:22 i cały mecz 3:1.
W tym sezonie największą siłą naszego zespołu jest bardzo wyrównany skład. Nawet jak komuś nie idzie to trener Roziewicz może wstawić do gry zmienniczkę tej samej klasy. Tego do tej pory w naszej drużynie nie było. Tym razem tytuł MVP meczu otrzymała nasza kapitan - Ania Śmidowicz, ale wszystkie nasze zawodniczki zasłużyły na ogromne brawa. Wygrać za trzy punkty w Żorach to duże osiągnięcie. Wielkie gratulacje dla trenera oraz zawodniczek. Tak trzymajcie kochani, bowiem coś wróble ćwierkają, coś ćwierkają....

Reklama

Krzysztof Centner

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama