Powódź zniszczyła go doszczętnie we wrześniu 2024 roku. Umowę remontową podpisano pięć miesięcy później. Termin przekroczono dwukrotnie. 21 kwietnia Szpitalny Oddział Ratunkowy w Nysie wraca na swoje miejsce.
We wtorek, 21 kwietnia, Szpitalny Oddział Ratunkowy Szpitala Powiatowego w Nysie wznawia działalność w swojej oryginalnej lokalizacji. Dla mieszkańców powiatu nyskiego oznacza to koniec okresu, w którym pomoc ratunkową świadczono w prowizorycznych warunkach w zastępczych pomieszczeniach w najstarszej części szpitala przy ulicy Bohaterów Warszawy.
Wrzesień 2024 - woda wdarła się na parter
Powódź z września 2024 roku dotknęła szpital wyjątkowo boleśnie. SOR mieścił się w przyziemiu (pomysł poprzedniego dyrektora) — dokładnie tam, gdzie woda uderzyła najsilniej. Zniszczeniu uległy nie tylko pomieszczenia, ale też sprzęt: tomografy, rezonans magnetyczny, wyposażenie laboratorium. Szpital stanął.
Niecały miesiąc po powodzi — placówka wznowiła działalność w okrojonym zakresie. SOR uruchomiono tymczasowo w najstarszej części w byłym oddziale laryngologicznym. Wiązały się z tym ogromne niedogodności i dla pacjentów i dla personelu. Pracowali w warunkach zupełnie nieprzystosowanych do funkcji ratunkowej.
Luty 2025 - umowa podpisana, termin: koniec roku
Prace remontowe SOR rozpoczęły się z kilkumiesięcznym poślizgiem. Umowę z wykonawcą podpisano dopiero w lutym 2025 roku — pięć miesięcy po powodzi z terminem zakończenia w grudniu 2025. Termin nie został dotrzymany. Dyrektor szpitala Artur Kamiński informował, że w trakcie prac ujawniły się liczne problemy niewidoczne na etapie projektu. Zakres robót okazał się znacznie szerszy niż zakładano. Z wykonawcą podpisano aneks przesuwający finalizację na połowę lutego 2026 roku. Tego terminu również nie udało się dochować. Prace ciągnęły się dalej — ostatnie odbiory techniczne i poprawki wykończeniowe trwały jeszcze przez kolejne tygodnie. Ostatecznie datę otwarcia oddziału wyznaczono na 21 kwietnia 2026 roku.
10 milionów bez dotacji. Ministerstwo zabrało pieniądze
Całkowity koszt modernizacji wyniósł około 10 milionów złotych. Szpital zapłacił z własnych środków — choć pierwotnie nie miało tak być. - Jeszcze przed powodzią mieliśmy na to zadanie przyznaną dotację z Ministerstwa Zdrowia w wysokości około 10 milionów złotych” — mówi dyrektor Kamiński. — W związku z planami budowy nowej siedziby szpitala środki te zostały jednak cofnięte. Potrzeba modernizacji SOR pozostała — i musieliśmy ją sfinansować sami – dodaje. To znaczące obciążenie dla budżetu placówki — tym bardziej że szpital jednocześnie prowadził drugą dużą inwestycję: przebudowę oddziału urologicznego z nowym laboratorium diagnostycznym za około 2 miliony złotych. Oba zadania realizował ten sam wykonawca, co — jak przyznaje dyrekcja — wpłynęło na harmonogram prac.
Co nowego w wyremontowanym SOR?
Zmodernizowany oddział nie jest prostym odtworzeniem stanu sprzed powodzi. Przeprowadzone prace objęły pełną odbudowę zniszczonych pomieszczeń i wdrożenie nowej infrastruktury technicznej. Inwestycja miała spełnić dwa cele jednocześnie: podnieść jakość udzielanych świadczeń oraz dostosować oddział do aktualnych wymogów bezpieczeństwa i standardów Narodowego Funduszu Zdrowia.
SOR wrócił do pierwotnej lokalizacji — w przyziemiu budynku przy ulicy Bohaterów Warszawy. Szpital obsługuje nie tylko mieszkańców powiatu nyskiego, ale przyjmuje też pacjentów z Dolnego Śląska, gdzie część oddziałów ratunkowych została zamknięta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze