6 stycznia w kościele św. Wawrzyńca w Głuchołazach miał odbyć się koncert dwóch chórów. Wydarzenie zostało odwołane z powodu zapadnięcia się fragmentu podłogi. Pierwszy taki przypadek miał miejsce zaraz powodzi w 2024 roku.
Pierwszy raz fragment kościelnej posadzki zapadł się w grudniu 2024 roku przed prezbiterium. Zapadlina odsłoniła podziemne pomieszczenie z ceglanym sklepieniem. Wyrwa do dzisiaj nie została naprawiona, zabezpieczono ją tylko płytą. W święto Trzech Króli w kościele parafialnym miał odbyć się koncert kolęd. Wystąpić miało głuchołaskie Capricolium oraz chór z Warszawy. W sumie około 100 śpiewaków.
Przed koncertem zauważono, że kolejny fragment kościelnej posadzki zapadł się. Dziura miała ok. 30 cm szerokości. Wydarzenie z powodów bezpieczeństwa przeniesiono do kościoła w Bodzanowie. "Nie chcieliśmy ryzykować, że ktoś z nich (członków chóru) znajdzie się piętro niżej” - mówił jeden z organizatorów. Widzów z Głuchołaz do Bodzanowa przewieziono autobusami.
Choć udało się uratować koncert, nie wiadomo na razie co dalej z posadzką kościoła. Widać, że wymaga ona pilnego remontu. Zdaniem parafii nie jest konieczna wymiana całości podłogi, tylko naprawienie ubytków.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Redakcja mogłaby zaktualizować info swoje na bieżąco, bo macie nieaktualne dane- prace ruszają prawdopodobnie dziś, co zostało podane w ogłoszeniach parafialnych w ostatnią niedzielę...
Redakcja mogłaby zaktualizować info swoje na bieżąco, bo macie nieaktualne dane- prace ruszają prawdopodobnie dziś, co zostało podane w ogłoszeniach parafialnych w ostatnią niedzielę...