Siatkarki NTSK PANS Komunalnik Nysa kontynuują dobrą passę na pierwszoligowych parkietach. W sobotę, 10 października, podopieczne Andrzeja Roziewicza pokonały przed własną publicznością PGE LTS Legionovię Legionowo 3:0. Choć wynik wskazuje na zdecydowaną dominację gospodyń, zwłaszcza w drugiej partii nie brakowało emocji. Nysanki po raz kolejny udowodniły jednak, że w decydujących momentach potrafią zachować zimną krew.
NTSK PANS Komunalnik Nysa - PGE LTS Legionovia Legionowo
3 : 0 (25 : 19, 25 : 23, 25 : 19)
NTSK PANS KOMUNALNIK NYSA: Anna Bianka Trusiewicz, Diana Dąbrowska, Daria Śnieżek, Karolina Nadera, Oliwia Jankowska, Natalia Pustelnik - Zuzanna Michalik (libero) oraz Elżbieta Podgórni, Joanna Szmelter, Anna Śmidowicz, Joanna Domańska, Karolina Halec (libero), I trener Andrzej Roziewicz, II trener Paweł Potoczak.
PGE LTS LEGIONOVIA LEGIONOWO: Andżelika Górzyńska, Marta Duda, Oliwia Wieczorkowska, Aleksandra Rojecka, Hanna Tylska, Vanessa Filak - Julia Kędzierska (libero) oraz Liliana Olszewska, Antonina Szefler, Maja Rudnik, I trener Błażej Krzyształowicz, II trener Marek Dzięgiel.
Spotkanie sędziowali: Zbigniew Rybicki (sędzia pierwszy) i Piotr Kozioł (sędzia drugi).
Spotkanie rozegrane w hali sportowej AZS PANS w Nysie rozpoczęło się od wyrównanej walki. Przyjezdne z Legionowa nie zamierzały ułatwiać zadania gospodyniom i od pierwszych piłek starały się narzucić własny rytm gry. Przy stanie 8:7 nieznacznie prowadziły Nysanki, ale w kolejnych akcjach inicjatywę przejęły zawodniczki Legionovii, które wyszły na prowadzenie 16:13. Wydawało się, że pierwsza odsłona może zakończyć się niezwykle zaciętą końcówką.
Wówczas jednak gospodynie zdecydowanie podkręciły tempo. Poprawiły skuteczność w ataku, ograniczyły liczbę pomyłek i zaczęły punktować rywalki. Od stanu 13:16 zdobyły aż osiem punktów przy zaledwie trzech przeciwniczek, wychodząc na prowadzenie 21:19. Końcówka była już popisem podopiecznych Andrzeja Roziewicza, które wygrały cztery ostatnie akcje i triumfowały 25:19.
Jeszcze więcej emocji dostarczył drugi set. Nysanki rozpoczęły go bardzo dobrze, obejmując prowadzenie 8:5, a następnie 16:14. Ambitnie walczące Legionowianki nie zamierzały jednak składać broni. Przyjezdne odrobiły straty i w decydującej fazie partii prowadziły już 21:19. W tym momencie gospodynie znalazły się pod presją, ale po raz kolejny pokazały charakter.
Komunalnik odwrócił losy końcówki, zdobywając sześć z ośmiu ostatnich punktów. Zwycięstwo 25:23 pozwoliło nyskiej drużynie objąć prowadzenie 2:0 w całym spotkaniu. Duże znaczenie miała w tej odsłonie gra blokiem. Gospodynie zdobyły w ten sposób cztery punkty, a rywalki odpowiedziały sześcioma skutecznymi blokami.
Trzecia partia rozpoczęła się od nieznacznego prowadzenia przyjezdnych 8:7. Później jednak inicjatywę przejęły Nysanki. Skuteczne ataki, dobra organizacja gry i presja wywierana zagrywką pozwoliły gospodyniom odskoczyć na 16:13, a następnie 21:16. Legionovia próbowała jeszcze nawiązać walkę, ale Komunalnik nie pozwolił sobie odebrać zwycięstwa. Wynik 25:19 przypieczętował efektowny triumf nyskich siatkarek.
Natalia Pustelnik liderką ofensywy
Najwięcej punktów dla zwycięskiej drużyny zdobyła Natalia Pustelnik, która zakończyła spotkanie z dorobkiem 14 punktów. Zawodniczka była najczęściej wykorzystywaną opcją ofensywną gospodyń. Wykonała 30 ataków, z których 11 zakończyło się zdobyciem punktu. Do tego dołożyła trzy skuteczne bloki.
Bardzo wartościowy występ zanotowała również Daria Śnieżek, zdobywając siedem punktów, w tym sześć atakiem i jeden bezpośrednio z zagrywki. Tyle samo punktów wywalczyły Elżbieta Podgórni oraz Joanna Szmelter. Pierwsza z nich punktowała sześciokrotnie atakiem i raz blokiem, natomiast druga była najskuteczniejszą blokującą zespołu, zapisując na swoim koncie aż trzy punktowe bloki.
Po sześć punktów zdobyły Anna Bianka Trusiewicz i Karolina Nadera, a pięć dołożyła Oliwia Jankowska. Ważną rolę w organizacji gry odegrały również Diana Dąbrowska oraz libero Zuzanna Michalik.
Po stronie Legionovii najskuteczniejszą zawodniczką była Hanna Tylska, autorka 14 punktów. Dziesięć punktów zdobyła Marta Duda, a osiem Andżelika Górzyńska.
Blok i zagrywka zrobiły różnicę
O sukcesie nyskiej drużyny zdecydowała nie tylko skuteczność ataku, lecz także lepsza dyspozycja w pozostałych elementach siatkarskiego rzemiosła.
Komunalnik zakończył spotkanie z ośmioma punktowymi blokami, podczas gdy Legionovia zanotowała ich siedem. Gospodynie były również skuteczniejsze w polu zagrywki, zdobywając cztery asy serwisowe wobec trzech rywalek.
W ataku obie drużyny zdobyły po 36 punktów, jednak Nysanki potrzebowały do tego zaledwie 92 prób, osiągając 39-procentową skuteczność. Legionovia wykonała 106 ataków, notując skuteczność na poziomie 34 procent.
Istotna okazała się również liczba błędów. Przyjezdne oddały przeciwniczkom aż 27 punktów po własnych pomyłkach, podczas gdy gospodynie w ten sposób podarowały rywalkom 17 oczek. Dziesięciopunktowa różnica w tym elemencie miała ogromne znaczenie dla końcowego rozstrzygnięcia.
Na uwagę zasługuje także fakt, że siatkarki z Nysy potrafiły wygrywać końcówki nawet wówczas, gdy przeciwniczki znajdowały się na prowadzeniu. Szczególnie cenne było odwrócenie losów drugiego seta, w którym Legionovia miała realną szansę doprowadzić do remisu.
Sobotnie spotkanie pokazało, że zespół prowadzony przez Andrzeja Roziewicza dysponuje nie tylko odpowiednim potencjałem sportowym, ale również odpornością psychiczną.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze