Reklama

Paradoks Bobaka. Most do Siestrzechowic, ścieżka rowerowa przez WOPR - co łączy te inwestycje?

Budowa mostu do Siestrzechowic i ścieżka rowerowa pod stanicą WOPR, to dwie inwestycje, którymi zajmowano się na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Nysie. Z pozoru nie mają nic wspólnego. Pierwszą realizuje powiat, drugą gmina Nysa. Łączy je Piotr Bobak, przewodniczący rady powiatu i sekretarz gminy Nysa, odpowiedzialny za inwestycje. Przeciwnicy jednej i drugiej inwestycji powołują się na bezpieczeństwo. Sekretarz trzyma tylko jedną stronę

Od zniszczenia mostu do Siestrzechowic minęły 2 lata. Kiedy inwestycja w końcu miała się rozpocząć, gminna spółka AKWA odkryła, że nowy most będzie budowany zbyt blisko należącej do niej magistrali wodociągowej. Prezes AKWY Edyta Peikert alarmowała, że podczas inwestycji może dojść do uszkodzenia instalacji dostarczającej wodę dla kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców. Zaapelowała o wstrzymanie inwestycji, przeprojektowanie jej tak, aby uwzględniała nowy wodociąg, a przede wszystkim sfinansowanie go przez powiat nyski. Pomysły prezes AKWY wspierał Piotr Bobak, przewodniczący rady powiatu i sekretarz gminy Nysa. 

Na sesji Rady Miejskiej w Nysie rozpatrywano natomiast petycję Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w sprawie inwestycji gminy Nysa. Ratownicy sprzeciwiają się budowie ścieżki rowerowej tuż pod ich stanicą. Ich zdaniem będzie to zagrożenie dla pieszych i rowerzystów, a także może utrudniać akcje ratunkowe. WOPR podkreśla, że w okresie letnim w tym miejscu przemieszczają się plażowicze, turyści, rowerzyści, kierowcy, ratownicy oraz przedstawiciele innych służb ratunkowych. 

Reklama

W tej sprawie sekretarz Piotr Bobak przekonywał, że nic się już nie da zmienić, a inwestycja musi być realizowana zgodnie z projektem. Nie widzi możliwości przeprowadzenia jej inną trasą, którą wskazywał WOPR. Nie przekonała go nawet opinia Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Nysie, który wskazał, że „mając na względzie bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu drogowego jakim są piesi i kierujący rowerami”, ścieżka powinna być poprowadzona inaczej. Bobak bagatelizował to stanowisko, przekonując, że zostało one wyrwane z kontekstu. 

WOPR zwraca uwagę na jeszcze jeden problem. Fragment, przez który miałaby przebiegać trasa rowerowa, jest obecnie wykorzystywany jako ciąg pieszo-jezdny i droga dojazdowa podczas akcji ratowniczych. Prowadzi również do slipu, z którego wodowane są jednostki ratunkowe. Oznacza to, że po tej samej przestrzeni mogą poruszać się rowerzyści, piesi, samochody oraz pojazdy służb ratowniczych. W przypadku prowadzenia akcji ratunkowej liczą się sekundy. Pojawienie się rowerzystów na trasie wykorzystywanej przez karetkę, samochód ratowniczy czy inne służby może skomplikować działania.

Reklama

Kiedy WOPR apeluje więc o zmianę projektu jeszcze przed rozpoczęciem realizacji inwestycji, Bobak jest przeciw. Kiedy Bobak apeluje o wstrzymanie budowy mostu, powiat ma być za. Taki paradoks eksperta od inwestycji...
 

 
 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama