Radny Sławomir Siwy złożył na początku sesji Rady Miejskiej w Nysie wniosek o rozszerzenie porządku obrad. Domagał się w nim spełnienia obietnicy burmistrza Kordiana Kolbiarza, dotyczącej odsunięcia od obowiązków prezesa Agencji Rozwoju Nysy. Burmistrz powiedział, że to zrobi kiedy tylko pojawią się zarzuty prokuratorskie. W reakcji Bogdan Wyczałkowski kilkukrotnie nazwał radnego Siwego kłamcą i kpił, że może go za to pozwać.
W lipcu br. Bogdan Wyczałkowski został oskarżony w sprawie nieprawidłowości przy przetargach w Agencji Rozwoju Nysy. W przeszłości był skazany za niegospodarność, kiedy był burmistrzem Paczkowa. Na swoim koncie ma też wyrok za jazdę pod wpływem alkoholu. Na jego koncie ciąży też afera SIM Opolskie, gdzie był prezesem. Dochodziło tam do wielu nieprawidłowości, które ujawniły kontrole Krajowego Zasobu Nieruchomości, który był udziałowcem spółki, a także Najwyższej Izby Kontroli.
Radny Sławomir Siwy złożył wniosek, którego celem było odwołanie przez burmistrza oskarżonego prezesa. Radny zarzucił mu też m.in. utrudnianie kontroli w spółce gminnej. Wniosek został odrzucony głosami koalicji radnych Kordiana Kolbiarza i Platformy Obywatelskiej, choć ci od dawna powtarzają w kuluarach, że domagają się odwołania Bogdana Wyczałkowskiego.
Prezes ARN odniósł się do tego wniosku (głos oddała mu wiceburmistrz Elwira Ślimak), a także wypowiedzi radnego Siwego na swój temat:
- Pan kłamie. Mam nagranie, gdzie pan sam twierdzi, że nie ma problemu (z kontrolą). Pan po prostu dzisiaj kłamie, jest pan kłamcą – atakował radnego prezes gminnej społki. Przewodnicząca rady Jolanta Trytko – Warczak nie reagowała, choć często wyłącza mikrofon radnym opozycji, którzy nawet na milimetr nie zbliżają się do takich oskarżeń.
Butny prezes zachęcał radnego Siwego do tego, żeby ten poszedł z nim do sądu. - Ja w sądzie panu udowodnię, że pan jest notorycznym kłamcą – krzyczał Wyczałkowski.
Radny Siwy zadeklarował, że sprawa zgodnie z życzeniem prezesa Wyczałkowskiego trafi do sądu. Nie mógł się on odnieść bezpośrednio do słów prezesa, bo przewodnicząca rady ogłosiła przerwę w obradach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Istny folwark Moliera, kto czytał ten wie.
Może ktoś wie jak imiennie wyglądało głosowanie, abyśmy na przyszłość wiedzieli na kogo nie głosować?
Kolejna kompromitacja Platformy,pani przewodnicząca z dobrej radnej , przy Kolbiarzu jest zero.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
I tu możesz mieć rację , jeden na drugiego coś ma i będą się nawzajem ochronić. Typowa polska rzeczywistość.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Szacunek dla OTMUCHOWA że pogonili ten czerwony komunistyczny beton. Brawo dla wszystkich mieszkańców za przebudzenie. Dziadek chciał dorobić jeszcze do emerytury i wsadzić jeszcze synową stelę do rady powiatu ,ale ludzie się obudzili i pogonili dziadka z urzędu. WIELKI SZACUNEK OTMUCHÓW I LECIMY PO SWOJE.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Platon, yntelygent od ruchania. Dobre rady daj swemu chłopcu, ćwoku!
Platon takie rady to dawaj prince polo, uśmiechnijcie się brygada. Na odwrót trzyma Pan transparent.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dlaczego w dobie komputeryzacji w Urzedzie Miejskim pracuje 200 pare osób + różne przystawki typu ARN a za PRL-u pracowało 60 osób nie było Starostwa ani Urzędu Marszałkowskiego i dawali radę mimo, że mało kto miał wyższe wykształcenie.
Podejrzewam, że czesc etatów faktycznie powinna powstać: informatyk, ktos od wniosków unijnych i moze jeszcze 2-3 miejsca pracy. Natomiast cała reszta jest sztucznie napompowana i wiele wydzialów powinny stanowic max 2-3 osoby. To samo gminne spólki- po kilka kadrowych/płacowych czy "pań z administracji" byleby na siłe dac komus prace. Nie wpominam o emerytach na pół etatu-to juz patologia. Przychodza dziadki kawe pic w biurze z młodszymi kolegami i dostaja jescze po 3- tysiace.
Zarabiają ponad 20 tysięcy miesięcznie i za nic nie odpowiadają i lepiej im niż w Urzedzie Pracy , tam też nic nie robili ale była mniejszą kasa.
Obrzydliwy spasiony knur na zdjęciu.
Istny folwark Moliera, kto czytał ten wie.
Może ktoś wie jak imiennie wyglądało głosowanie, abyśmy na przyszłość wiedzieli na kogo nie głosować?
Kolejna kompromitacja Platformy,pani przewodnicząca z dobrej radnej , przy Kolbiarzu jest zero.