Reklama

Policjantka poskarżyła się na mobbing w komendzie. Została przeniesiona do Prudnika

Nowiny Nyskie
17/08/2020 07:56

Nyska policjantka nadkom. Małgorzata Jeżewska w czerwcu br. złożyła doniesienie do prokuratury o mobbingu w pracy ze strony komendanta mł. insp. Edwarda Flagi. Jej przełożony nadal kieruje komendą. Natomiast funkcjonariuszka otrzymała rozkaz od komendanta wojewódzkiego o przeniesieniu do komendy w Prudniku. - Góra chce nas w ten sposób zastraszyć! - mówią oburzeni policjanci. 

Na komendanta... do komendanta
Małgorzata Jeżewska jest zaskoczona rozkazem, który otrzymała od nadinsp. Jarosława Kalety, komendanta wojewódzkiego policji w Opolu. Od 17 sierpnia ma czasowo (nawet do pół roku) pracować w sąsiednim powiecie - w Komendzie Powiatowej Policji w Prudniku. 
- Jest mi bardzo ciężko - skomentowała smutno ten fakt. - Rozkaz jest jednak rozkazem i muszę się do niego dostosować.
Wszystkie dotychczasowe działania przełożonych komendanta Edwarda Flagi, zarówno z Opola jak i z Warszawy, budzą oburzenie funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Nysie. 
W Komendzie Głównej i Komendzie Wojewódzkiej zignorowano anonim, w którym zostały opisane przejawy mobbingu wobec konkretnych osób podanych z nazwiska. Policjanci nyscy napisali go, bo nikt nie reagował na ich sygnały, że Edward Flaga wulgarnie ich wyzywa, publicznie krytykuje, ośmiesza, grozi "szukaniem haka", zmusza do odejścia "na własną prośbę" ze służby lub degradacji na niższe stanowisko. Po anonimie w komendzie nie wprowadzono procedury antymobbingowej, którą stosowano dotąd zawsze po otrzymaniu sygnałów o mobbingu.
- Sprawę komendanta przemilczano, bo przez kilkanaście lat był on oficerem Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Opolu, a ponadto jego kolegą jest zastępca komendanta wojewódzkiego w Opolu (o czym sam mówi). Dopiero kiedy zainteresowaliśmy sprawą "Nowiny Nyskie", z Warszawy przyjechali funkcjonariusze wydziału skarg Komendy Głównej - twierdzą nyscy policjanci. 
Mundurowi są jednak oburzeni metodami wyjaśniania sprawy mobbingu. Musieli oni imiennie (czyli podając nazwisko i stopień) odpowiedzieć na pytania dotyczące zachowań przełożonego i przekazać odpowiedzi (!) komendantowi E. Fladze. 

Uważajcie, was też to może spotkać! 
Mobbingowani policjanci zgłaszali się też wcześniej po pomoc do psycholog policyjnej w Opolu, która zaproponowała im skierowanie doniesienia do prokuratury.
Tylko nadkom. Małgorzata Jeżewska zdecydowała się na taki krok i zawiadomiła prokuraturę o złośliwym i uporczywym naruszaniu praw pracowniczych przez komendanta Edwarda Flagę. Mówi, że zrobiła to w akcie desperacji:
- Mam dość szykan komendanta i ciągłych gróźb, że zostanę zwolniona. Lubię swoją pracę, znam się na niej, wykonuję ją bardzo dobrze i chcę pracować do emerytury. A nie żyć w ciągłym stresie! Teraz cokolwiek bym nie zrobiła, to jest źle. Muszę się ciągle pilnować, bo moi bezpośredni przełożeni mają polecenie od komendanta Flagi, żeby "uje..ć Jeżewską", bo inaczej wylecą.
Zaraz po zawiadomieniu prokuratury o mobbingu, prawniczka reprezentująca policjantkę powiadomiła o tym fakcie komendanta wojewódzkiego nadinsp. Jarosława Kaletę. Przełożony Edwarda Flagi nie podjął żadnych działań - policjantka nie otrzymała pomocy w ramach procedury antymobbingowej. Napisała więc pismo do nadinsp. Jarosława Kalety, że ma wątpliwości co do obiektywizmu przełożonych wobec komendanta Edwarda Flagi. 
- Teraz za to wszystko płacę przeniesieniem do innej jednostki, poza powiat nyski! Czy w ten sposób chce się mnie zmusić, żebym sama odeszła z policji? - pyta zrezygnowana.
Nyscy policjanci uważają, że takie działanie "góry" ma im zamknąć usta: 
- Przeniesienie Jeżewskiej jest konkretnym ostrzeżeniem, "Uważajcie, was też to może spotkać"! 

Reklama

Stanowisko komendantów
"Nowiny Nyskie" jeszcze przed drukiem poprzedniego artykułu (nr 31 "NN"), zaproponowały komendantowi mł. insp. Edwardowi Fladze, żeby odniósł się do zarzutów policjantów w bezpośredniej rozmowie. Komendant odmówił uzasadniając, że skoro artykuł związany jest z jego osobą, to nie chciałby być stronniczy i wypowiadać się na ten temat. - Ponadto biorąc pod uwagę to, że obecnie prowadzone jest w tej sprawie postępowanie proszę o zrozumienie, gdyż zależy mi na obiektywnym wyjaśnieniu tej sprawy - napisał Edward Flaga.

Zbierając materiały do tego tekstu skierowaliśmy pytania do Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi, a jedynie krótkie stanowisko, podpisane przez Zespół Prasowy KWP w Opolu, o następującej treści:
- W odpowiedzi na maila informujemy, że policjantka nie została przeniesiona, lecz delegowana. Wynika to z raportu, który sama skierowała do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Opolu. Zatem decyzja ta nie jest w żadnym wypadku formą zastraszania. Została podjęta przede wszystkim ze względu na komfort dalszej służby w/w policjantki.
Proszę pamiętać, że czynności wyjaśniające w sprawię o którą Pani pyta, nadal trwają. Dopiero po ich zakończeniu, będziemy mogli odnieść się do zadawanych pytań.

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Waldek - niezalogowany 2020-08-17 08:19:30

    Ha, ha...Dobre. "Została przeniesiona ze względu na komfort..." No to ma teraz komfort dojeżdżania do Prudnika. A może by tak z tego samego względu Pana komendanta też gdzieś delegować, żeby też miał komfort bo przecież nie tylko o Jeżewską chodzi? Najpierw zachęca się medialnie do zgłaszania objawów przemocy, nadużywania władzy, zastraszania i być może mobbingu w pracy (zwał jak zwał), a potem ucina się łeb temu kto zgłasza. Czyli zachęca się po to, żeby tych niewygodnych wyłapać. Proste i skuteczne dla obecnej władzy. Już kiedyś tak było...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-08-23 14:40:30

    To cała prawda komendancie policji w Nysie ten '' burak '' wraz ze swoim dobrym koledze z KW w Opolu powinni być dyscyplinarnie wyrzuceni z policji bez prawa do stażu w policji , a ten okres pracy w ZUS zaliczani do najniższej stawki emerytalnej .

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Waldek - niezalogowany 2020-08-17 08:31:32

    Jeżewska przeszła niejednego komendanta bo pracuje tam już ładne parę lat. Jest policjantką i ukończyła odpowiednie szkolenia. Ma bagaż doświadczeń i nie jeden sukces. Była rzecznikiem policji i wypowiadała się w mediach w imieniu innych policjantów oraz ich działań. Zaufała jej cała Powiatowa Komenda. Nienaganna służba. Czy faktycznie jej zdanie powinno być traktowane marginalnie jak na obrazku?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama