Reklama

PSG Stal coraz bliżej baraży

02/02/2022 14:05

Tylko zwycięstwo w meczu z Treflem Gdańsk dawało Stali Nysa jeszcze pewne szanse, na to żeby uniknąć barażu z drugim zespołem I ligi. Nic więc dziwnego, że najwierniejsi fani Stali Nysa niemal w komplecie pojawili się w Hali Nysa, żeby swoim gorącym dopingiem ponieść żółto-niebieskich do zwycięstwa. Niestety nasz zespół zagrał grubo poniżej oczekiwań i przegrał z Treflem Gdańsk 0:3.

PSG Stal Nysa - Trefl Gdańsk 0 : 3 (23 : 25, 23 : 25, 22 : 25)
PSG STAL NYSA:
Marcin Komenda, Zouheir El Graoui, Wassim Ben Tara, Moustapha M’Baye, Kamil Kwasowski, Mariusz Schamlewski - Kamil Dembiec (libero) oraz Maciej Zajder, Bartosz Bućko, Patryk Szwaradzki, Kamil Dębski, Patryk Szczurek, I trener Daniel Pliński, II trener Paweł Potoczak.
TREFL GDAŃSK: Bartłomiej Lipiński, Mariusz Wlazły, Moritz Reichert, Lukas Kampa, Karol Urbanowicz, Bartłomiej Mordyl - Maciej Olenderek (libero) i Dawid Pruszkowski (libero) oraz Łukasz Kozub, Kewin Sasak, Patryk Łaba, I trener Michał Winiarski, II trener Roberto Rotari.
Spotkanie sędziowali: Tomasz Flis i Paweł Burkiewicz.
Komisarz: Marek Kwieciński.

Pierwszy set rozpoczął się bardzo obiecująco, bowiem to zespół Stali Nysa objął dwupunktowe prowadzenie (5:3). Dopiero skuteczny atak Bartłomieja Lipińskiego i autowe zagranie Zouheira El Graoui doprowadziły do wyrównania (5:5).
W kolejnych akcjach obie drużyny skuteczne zagrania przeplatały prostymi błędami, a wynik pozostawał na styku (11:11). Dopiero z czasem do głosu zaczęli dochodzić goście. Gdy w aut piłkę posłał Wassim Ben Tara, o pierwszy czas poprosił trener Stali Nysa - Daniel Pliński (13:15). Punktową serię Trefla Gdańsk przerwał dopiero błąd w polu zagrywki Bartłomieja Lipińskiego (16:14).
Po podwójnym bloku na Kamilu Kwasowskim i asie serwisowym Lukasa Kampy gdańszczanie odskoczyli na 20:16 i ponownie grę przerwał szkoleniowiec Stali Nysa - Daniel Pliński. W końcówce gospodarze rzucili się do odrabiania strat. Przy zagrywkach Patryka Szwaradzkiego przewaga przyjezdnych nieco stopniała. Gdy ciekawą akcję zagraniem po bloku w aut skończył Wassim Ben Tara, Stal Nysa złapała kontakt punktowy z rywalem. W tym momencie kolejną przerwę wykorzystał trener Trefla Gdańsk - Michał Winiarski (22:23). Zdecydowany atak Bartłomieja Lipińskiego dał piłki setowe gdańszczanom (24:22). Ostatni punkt dla Trefla Gdańsk padł po wygranej przepychance na siatce.
As serwisowy Moritza Reicherta otworzył drugą odsłonę. Kolejne akcje grane były punkt za punkt. Błędy gdańszczan i as serwisowy Kamila Kwasowskiego sprawiły, że nyska Stal odskoczyła na 10:6. W tym momencie o pierwszy czas w drugim secie poprosił trener Michał Winiarski. Po przerwie przyjmujący Stali Nysa - Kamil Kwasowski dołożył kolejnego asa. Sprytne zagranie po bloku Moritza Reicherta pozwoliło gdańszczanom wyjść z niewygodnego ustawienia (7:11). W kolejnych akcjach gospodarze mieli problem z odbiorem zagrywek Karola Urbanowicza. Po skutecznym bloku gdańszczan grę przerwał Daniel Pliński (12:11). Niemoc Stali przerwał Kamil Kwasowski. Coraz pewniej punktował Wassim Ben Tara (14:12). Michał Winiarski zdecydował się na podwójną zmianę. W kolejnych akcjach to gospodarze górowali na siatce, odbudowując przewagę (17:14). Ataki Kewina Sasaka pozwoliły Treflowi złapać kontakt punktowy (16:17), ale gdańszczanie nie zdołali pójść za ciosem. Nie brakowało przedłużonych akcji. Obie drużyny nie ustrzegły się pomyłek. Podwójny blok duetu Urbanowicz/Reichert sprawił, że to Trefl miał piłkę setową (24:23). Po czasie dla trenera Plińskiego asa posłał Patryk Łaba, kończąc drugiego seta.
Trzeci set rozpoczął się od prowadzenia Trefla Gdańsk 3:1. Pomyłki gdańszczan sprawiły jednak, że wynik się wyrównał (3:3). Z czasem żadna z drużyn nie była w stanie zbudować wyraźnej przewagi (10:10). Atak Stali opierał się na Wassimie Ben Tarze. Oba zespoły nie ustrzegły się pomyłek w polu zagrywki. Po ataku z przechodzącej piłki Moritza Reicherta o czas poprosił trener Stali Nysa - Daniel Pliński (14:16). Gdańszczanie grali bardziej cierpliwie. Sprytny kontratak Bartłomieja Lipińskiego dał Treflowi Gdańsk trzy punkty przewagi. Przy stanie 15:18 Patryk Szczurek zmienił Marcina Komendę. Goście górowali na siatce. Skutecznie zaatakował Mariusz Wlazły, a następnie blok dołożył duet Lipiński/Mordyl (20:16). As Wassima Ben Tary skłonił trenera Trefla Gdańsk - Michała Winiarskiego do poproszenia o pierwszy czas (20:18). Dobre wejście zaliczył Kamil Dębski, którego as serwisowy doprowadził do wyrównania (21:21). Błąd Kamila Kwasowskiego i kontratak Moritza Reicherta pozwoliły Treflowi Gdańsk ponownie wyjść na prowadzenie. W tym momencie ostatnią przerwę w tym meczu wykorzystał Daniel Pliński (21:23). Po podwójnym bloku na Wassimie Ben Tarze gdańszczanie mieli piłki meczowe (24:22). Punkt na wagę zwycięstwa padł po bloku na Kamilu Kwasowskim.

Reklama

Mamy praktycznie wszystko. Wielkie pieniądze, nowego sponsora, szeroką kadrę zawodniczą (reprezentant Polski, reprezentant USA, reprezentant Tunezji, reprezentant Maroka, a był jeszcze przecież do nie dawna były reprezentant Bułgarii), bardzo szeroką kadrę prezesów i działaczy klubu, nowy fantastyczny autokar (co prawda aż z Wrocławia, ale jak cacy to dlaczego nie). Wydawałoby się, że nic nam nie brakuje, a jednak wyników jak nie było tak nie ma. Dlaczego? Chyba nikt w Nysie nie potrafi na to pytanie sensownie odpowiedzieć. Gdyby w ten sposób funkcjonował duży zakład pracy już dawno w tym zakładzie poleciałby cały zarząd zakładu. U nas w Stali wymienia się trenera, zawodników, a wierchuszka trzyma się mocno stołków. Drodzy Panowie to Wy nie macie pomysłu na ten klub. Po co było ściągać do klubu Marokańczyka, który nie tylko nie jest lepszy od Pencheva ale z meczu na mecz gra coraz gorzej. Po co było ściągać do Nysy Dominika Kramczyńskiego, który po bardzo dobrym debiucie w PlusLidze nie dostaje dalszych szans na grę. Obudźcie się Panowie.

Autor Krzysztof Centner

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wrocek - niezalogowany 2022-02-02 14:14:06

    Od Penczewa trudno znaleźć gorszego, ale żeby to zobaczyć trzeba chodzić na mecze.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefek i wandzia - niezalogowany 2022-02-02 17:45:24

    prezes majka już po barażach.....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Lokus - niezalogowany 2022-02-02 19:04:37

    A ty pajacu po czym jesteś co bierzesz buraku?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama