Asseco Resovia Rzeszów jak co roku buduje skład na mistrza Polski i co roku wielkie rozczarowanie. Tym razem może być podobnie, bowiem Resovia w tym sezonie gra w kratkę. Wyjeżdżając do Rzeszowa nasz zespół nie ukrywał, że jedzie powalczyć o punkty, tym bardziej, że w drużynie z Rzeszowa nie zagrał Sam Deroo. I faktycznie Stal w Rzeszowie pokazała się z bardzo dobrej strony, wywalczając bardzo cenny punkt.
Asseco Resovia Rzeszów - PSG Stal Nysa 3 : 2 (23 : 25, 25 : 17, 18 : 25, 25 : 15, 15 : 13)
ASSECO RESOVIA RZESZÓW: Maciej Muzaj, Jan Kozamernik, Jakub Kochanowski, Nicolas Szerszeń, Fabian Drzyzga, Klemen Čebulj - Paweł Zatorski (libero) oraz Jakub Bucki, Paweł Woicki, Rafał Buszek, I trener Marcelo Mendez, II trener Alfredo Martilotti.
PSG STAL NYSA: Patryk Szczurek, Zouheir El Graoui, Wassim Ben Tara, Moustapha M’Baye, Kamil Kwasowski, Mariusz Schamlewski - Kamil Dembiec (libero) oraz Bartosz Bućko, Patryk Szwaradzki, Kamil Dębski, I trener Daniel Pliński, II trener Paweł Potoczak.
Spotkanie sędziowali: Marcin Weiner i Marek Budzik.
Komisarz: Zbigniew Tokarski.
W pierwszym secie po bloku na Szerszeniu goście objęli prowadzenie 5:3. Przyjezdni grali skuteczniej na siatce. Po udanym kontrataku Wassima Ben Tary o pierwszy czas poprosił trener Mendez (4:7). Gospodarze nie ustrzegli się pomyłek. Stal pozostawała na prowadzeniu. Ze zmiennym szczęściem punktował Maciej Muzaj. Przy stanie 8:11 w szeregach Resovii nastąpiła podwójna zmiana. Po asie Patryka Szczurka było już 15:10 dla Stali Nysa. Gospodarze ruszyli jednak do odrabiania strat. Przy stanie 12:15 o pierwszy czas poprosił trener nyskiego zespołu - Daniel Pliński. W kolejnej akcji Nicolas Szerszeń dołożył asa. Gdy przedłużoną wymianę skończył Klemen Cebulj, rzeszowianie złapali kontakt punktowy (15:16). Autowy atak po skosie El Graoui i as Cebulja sprawiły, że na tablicy wyników pojawił się remis (18:18). W kolejnych akcjach trwała zacięta walka, wynik oscylował wokół remisu (21:20). Obie drużyny nie ustrzegły się błędów. Po bloku na Buckim Stal miała dwie piłki setowe (22:24). Punkt na wagę zwycięstwa zdobył atakiem po bloku w aut Wassim Ben Tara.
Pierwsze akcje drugiej odsłony to wymiana skutecznych ataków (6:6). Sytuacja zmieniła się dopiero przy zagrywkach Szerszenia. Goście mieli duże problemy w przyjęciu. Po skutecznym kontrataku Macieja Muzaja o pierwszy czas w drugim secie poprosił Daniel Pliński (10:7). Dopiero skuteczny atak Kamila Kwasowskiego pozwolił Stali zrobić przejście (11:8). Błąd Jakuba Kochanowskiego w ataku i udany kontratak Zouheira El Graoui sprawiły, że dystans szybko stopniał (11:10). Pomyłki zdarzały się po obu stronach siatki. Wynik pozostawał na styku (14:13). W kolejnych akcjach oba zespoły wymieniały się skutecznymi atakami (18:17). Po asie serwisowym Jakuba Kochanowskiego Resovia Rzeszów odskoczyła na 20:17. Kolejne błędy Stali Nysa skłoniły szkoleniowca gości do wykorzystania przerwy (22:17). Nie wybiło to z rytmu rzeszowskiego środkowego, który asem serwisowym dał gospodarzom piłki setowe. Nieudana wystawa Patryka Szczurka dała ostatni punkt Resovii.
Inauguracja trzeciego seta przypominała poprzednią partię. Skutecznie atakował Maciej Muzaj, a na jego zagrania odpowiadał tym samym Wassim Ben Tara. Większość akcji kończyła się w pierwszym uderzeniu. Przez dłuższy czas żaden z zespołów nie był w stanie zbudować przewagi (11:11). Gdy przechodzącą piłkę po zagrywce Kamila Kwasowskiego wykorzystał Wassim Ben Tara, o pierwszy czas w trzecim secie poprosił trener Mendez (12:14). Serię rywali zakończył zagraniem przez środek Jakub Kochanowski. Zagrania Cebulja i Szerszenia pozwoliły Resovii Rzeszów złapać kontakt punktowy (15:16). Kolejne akcje toczyły się już pod dyktando Stali Nysa. Celne zagrywki posyłał Wassim Ben Tara. Po czasie dla szkoleniowca Resovii atakujący Stali dołożył kolejnego asa i było już 15:20. Podwójny blok rzeszowian pozwolił im zrobić przejście (16:21). Siatkarze Resovii nie zdołali już zagrozić przeciwnikom. Gdy Cebulj przekroczył linię 9. metra podczas zagrywki, Stal miała piłki setowe (18:24). Nieudany atak Buckiego zakończył seta.
Otwarcie czwartej partii należało do gospodarzy. Po asie serwisowym Jakuba Kochanowskiego szybko interweniował trener nyskiej Stali - Daniel Pliński (3:0). W szeregach gości mnożyły się błędy w ataku. Gdy kolejny raz pomylił się El Graoui został zmieniony przez Bartosza Bućko (6:1). Przyjezdni wciąż mieli problemy z odbiorem zagrywek Macieja Muzaja, Resovia wykorzystywała kontrataki (9:1). Obie drużyny nie ustrzegły się pomyłek. Rzeszowianie pozostawali na bardzo wyraźnym prowadzeniu (16:8). W dalszej fazie seta siatkarze obu zespołów psuli zagrywki (19:11). Wciąż dobrze funkcjonował rzeszowski blok. Gdy goście wpadli w siatkę, o drugi już czas w tym secie poprosił szkoleniowiec Stali Nysa - Daniel Pliński (22:13). Ostatnie punkty w tej odsłonie padły po bloku Jakuba Kochanowskiego na Schamlewskim i ataku Cebulja.
Tie-break był bardzo wyrównany. Kontratak Cebulja sprawił, że Resovia objęła prowadzenie 4:2. W tym momencie o pierwszy czas poprosił trener Daniel Pliński. Szkoleniowiec Stali rotował składem. Mimo starań przyjezdnych wciąż na prowadzeniu pozostawali rzeszowianie. Po nieporozumieniu na linii Szczurek-Schamlewski nastąpiła zmiana stron (8:5). Blok na Buszku i błąd tego zawodnika sprawiły, że wynik wyrównał się (8:8). Po błędzie Macieja Muzaja siatkarz ten został zmieniony przez Szerszenia, który po wejściu skończył atak (9:9). As rzeszowskiego atakującego wyprowadził Resovię na prowadzenie (12:11). Zagrywka w siatkę Bartosza Bućko dała kolejne piłki meczowe gospodarzom (14:12). Drugą z nich wykorzystał Jan Kozamernik i Stal przegrała w Rzeszowie 2:3.
Mimo porażki możemy być zadowoleni z postawy naszego zespołu. Szczególnie dumni możemy być z postawy naszego drugiego rozgrywającego Patryka Szczurka. Tradycyjnie już naszym najlepszym zawodnikiem był Wassim Ben Tara. Niestety nie popisał się w tym meczu reprezentant Maroka, który miał być poważnym wzmocnieniem naszego zespołu.
GKS Katowice - LUK Politechnika Lublin (mecz odbędzie się 24.01.2022)
Aluron CMC Warta Zawiercie - Indykpol AZS Olsztyn 3 : 2 (25 : 19, 21 : 25, 25 : 20, 17 : 25, 16 : 14)
Ślepsk Malow Suwałki - Cuprum Lubin 3 : 1 (25 : 18, 25 : 20, 18 : 25, 25 : 18)
Trefl Gdańsk - Enea Cerrad Czarni Radom (mecz odbędzie się 24.01.2022)
Asseco Resovia Rzeszów - Stal Nysa 3 : 2 (23 : 25, 25 : 17, 18 : 25, 25 : 15, 15 : 13)
PGE Skra Bełchatów - Jastrzębski Węgiel 2 : 3 (25 : 23, 20 : 25, 23 : 25, 26 : 24, 10 : 15)
Projekt Warszawa - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1 : 3 (25 : 22, 15 : 25, 22 : 25, 19 : 25)
| 1. | Grupa Azoty ZAKSA K-Koźle | 16 | 46 | 48:8 |
| 2. | Jastrzębski Węgiel | 17 | 43 | 46:14 |
| 3. | PGE Skra Bełchatów | 17 | 37 | 45:26 |
| 4. | Aluron CMC Warta Zawiercie | 17 | 35 | 40:25 |
| 5. | Projekt Warszawa | 15 | 29 | 35:26 |
| 6. | Asseco Resovia Rzeszów | 17 | 27 | 33:29 |
| 7. | Indykpol AZS Olsztyn | 16 | 24 | 31:30 |
| 8. | GKS Katowice | 15 | 17 | 24:33 |
| 9. | LUK Politechnika Lublin | 16 | 17 | 24:37 |
| 10. | Cuprum Lubin | 16 | 15 | 24:39 |
| 11. | Trefl Gdańsk | 15 | 13 | 19:33 |
| 12. | Cerrad Enea Czarni Radom | 14 | 13 | 17:34 |
| 13. | Ślepsk Malow Suwałki | 16 | 13 | 18:39 |
| 14. | Stal Nysa | 17 | 7 | 17:48 |
Autor Krzysztof Centner
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Marokańczyk jest wzmocnieniem, widać to gołym okiem, po tak krótkim okresie naprawdę dobrze wszedł w zespół.Tym bardziej ze nie zna jeszcze zawodników plus ligowych przeciw którym gra, nie wie jak zagrywają, jak w ogóle graja i jak każdy ma prawo do gorszych chwil. A jak długo Kwasowski, stary wyjadacz plus ligowy aklimatyzował się w Stali, przeszło pół sezonu zanim zaczął coś grać czego więc wymagać od Marokańczyka po trzecim ligowym meczu. Niestety zmiennicy Bućko, Dębski nic nie wnieśli w zamian za Marokańczyka. Generalnie kulało przyjęcie , Muzaj, Szerszeń i Kochanowski rozstrzelali Stal , to była główna przyczyna porażki. Szczurek lepszy od Komendy, Ruciak nie grał ale też do wymiany, potrzebny jest rasowy libero, Dembiec zawsze coś obroni, Ruciak prawie nigdy.
Marokańczyk jest wzmocnieniem, widać to gołym okiem, po tak krótkim okresie naprawdę dobrze wszedł w zespół.Tym bardziej ze nie zna jeszcze zawodników plus ligowych przeciw którym gra, nie wie jak zagrywają, jak w ogóle graja i jak każdy ma prawo do gorszych chwil. A jak długo Kwasowski, stary wyjadacz plus ligowy aklimatyzował się w Stali, przeszło pół sezonu zanim zaczął coś grać czego więc wymagać od Marokańczyka po trzecim ligowym meczu. Niestety zmiennicy Bućko, Dębski nic nie wnieśli w zamian za Marokańczyka. Generalnie kulało przyjęcie , Muzaj, Szerszeń i Kochanowski rozstrzelali Stal , to była główna przyczyna porażki. Szczurek lepszy od Komendy, Ruciak nie grał ale też do wymiany, potrzebny jest rasowy libero, Dembiec zawsze coś obroni, Ruciak prawie nigdy.