Reżyser kina emocjonalnego

  • Zdjęcia z planu filmu Łukasza Grzegorzka
  • Zdjęcia z planu filmu Łukasza Grzegorzka
  • Zdjęcia z planu filmu Łukasza Grzegorzka
  • Zdjęcia z planu filmu Łukasza Grzegorzka
  • Zdjęcia z planu filmu Łukasza Grzegorzka
NowinyNyskie.com.pl 26/03/2019 12:12

Rozmowa z Łukaszem Grzegorzkiem, pochodzącym z Nysy reżyserem, scenarzystą i prawnikiem, byłym tenisistą, który zadebiutował "Kamperem" (2016) z Piotrem Żurawskim i Martą Nieradkiewicz w rolach głównych. Obecnie wszedł do kin jego drugi pełnometrażowy film -"Córka trenera". Łukasz Grzegorzek jest także twórcą i reżyserem reklam.

"Nowiny Nyskie"- Dlaczego "Córka trenera", a nie "Syn trenera"?
Łukasz Grzegorzek - Z prostego powodu - chciałem uciec jak najbardziej od wątków autobiograficznych i mimo że czerpałem ze swoich doświadczeń - bo rzeczywiście jestem synem trenera - to nie chciałem, żeby była to prywatna historia. A druga, to współscenarzysta Krzysio Umiński, znalazł w mieszkaniu znajomych plakat, na którym był napis: "Na każdą dziewczynę, która ma dość udawania słabości, kiedy jest silna przypada chłopak, który ma dość zgrywania twardziela, kiedy się czuje rozbity". Pomyśleliśmy więc, że fajnie byłoby podmienić chłopaka na dziewczynę.
- A jak Pana tato zareagował na film?
- Dobrze. Widział go kilka razy. Pierwszy raz jako jeden z pierwszych - w wersji montażowej - a potem premierowo na festiwalu "Nowe horyzonty", gdzie byliśmy filmem otwarcia. Gros ludzi ze świata sportowego, którzy oglądali mój film odbierają go bardzo dobrze. Czują, że to film poniekąd o nich.
- Powiedział Pan kiedyś żartobliwie, że jest psychofanem Jacka Braciaka. Czy scenariusz "Córki trenera" był pisany "pod" niego. Czy zakładał Pan, że rolę trenera może zagrać ktoś inny?
- Rzeczywiście jestem psychofanem Jacka Braciaka i od początku scenariusz był pisany z myślą o nim. Już wcześniej współpracowałem z Jackiem przy produkcji "Kampera", gdzie grał mały epizod, ale na tyle dobrze się nam współpracowało, że przygotowując się do kolejnego filmu zacząłem rozmyślać jaką superpostać stworzymy razem z Jackiem. Zgłosiłem się do Jacka tuż po premierze kinowym "Kampera" z informacją, że mam nowy projekt i z pytaniem, czy jest zainteresowany. To był bardzo wstępny etap, posiadałem wówczas zaledwie dziesięciostronicowe streszczenie scenariusza. To był październik. Zaproponowałem, żebyśmy od grudnia rozpoczęli trening na korcie, a Jacek powiedział: "Zacznijmy od poniedziałku". Od razu było więc jasne, że wchodzi w nowy film. Trening na korcie, trening ogólnorozwojowy, ale to był tylko pretekst do naszych spotkań, bo wiele czasu spędziliśmy wówczas razem.
- Gdzie Panowie trenowaliście?
- Ja trenowałem Jacka na kortach w Parku Skaryszewskim w Warszawie. Oprócz tego - od części ogólnorozwojowej - mieliśmy jeszcze świetnego trenera, który przygotowywał Jacka na salce treningowej.
- Czy Jackowi Braciakowi spodobał się tenis?
- Musiało mu się spodobać (śmiech). Tak naprawdę aktorzy w Polsce bardzo cierpią, kiedy są traktowani jak maskotki, które mają przyjść na plan, odegrać coś i wrócić do domu. To dla nich ogromna frajda, kiedy mają okazję przygotować się do roli, wejść w nią. Jacek przygotowując się do tej roli mocno zmienił się fizycznie.
- A w jaki sposób została wyłoniona tytułowa bohaterka - córka trenera - grana przez Karolinę Bruchnicką?
- Najpierw myślałem, że do tej roli znajdę osobę wśród byłych tenisistek, ale nie szło mi za dobrze. Znalazłem kiedyś w internecie stronę z aktorami. Wśród umiejętności Kariny znajdowała się gra w tenisa. Zaprosiliśmy ją więc na casting. Miała zaledwie 22 lata. To było duże wyzwanie dla młodego, niedoświadczonego aktora - żeby nie zjadła jej trema, żeby miała dużą naturalność i aby sytuacja jej nie przerosła. Okazało się jednak, że Karolina jest bardzo silną psychicznie aktorką.
- W jaki sposób przyjmowany jest Pański film?
- W zależności od wieku i doświadczeń życiowych. Mieliśmy do tej pory blisko dwadzieścia spotkań z publicznością i to są zawsze ciekawe spotkania, najpierw jest pokaz filmu, a potem godzinna dyskusja. Młodsza publiczność odbiera film jako lekką komedię, a starsi melancholijnie, smutniej.
- Do której wersji Pan się skłania?
- Ja zrobiłem film emocjonalny, ale chciałbym, aby w zależności od nastroju był on odbierany różnorako.
- Przejdźmy do innej odsłony Pana działalności. Współpracuje Pan bowiem z TVN. Pana autorstwa jest m.in. spot reklamujący wiosenną ramówkę stacji. Oryginalny... Zwłaszcza śpiewająca Magda Gessler...
- (śmiech) Mieliśmy dużo frajdy przygotowując się do tego spotu. Cieszę się, że występujący w nim aktorzy, gwiazdy zaufali mi, bo podkreślam, że był to projekt wysokiego ryzyka. Łatwo można było zrobić coś nieśmiesznego, niesmacznego, ale jednak chcieliśmy zabawić się tą formą i zrobić coś ryzykownego. Jeśli można ryzykować to jak można z tego nie skorzystać?!
- Scenariusz również jest Pana autorstwa?
- Tak. Wymyśliłem go 1 września 2018 roku, dlatego że Hubert Urbański ma córeczkę w tej samej klasie, do której chodzi mój syn. Zobaczyliśmy się właśnie tamtego dnia a ja wyobraziłem sobie Huberta z mikrofonem, w roli polskiego Karela Gotta.
- Skończył Pan jednak studia prawnicze. Jak to się stało, że znalazł się Pan w świecie filmu?
- Zawsze kierowałem się w stronę humanistyczną, a prawo dawało "fach w ręku". Poszedłem więc na ten kierunek, ale nie czułem się w tym od początku dobrze.
- Jak się wchodzi w środowisko filmowe - znajomości, szczęśliwe zbiegi okoliczności...?
- U mnie nie było żadnych znajomości. Mieliśmy z żoną zaoszczędzone duże pieniądze z tytułu reklam i krótkich form komercyjnych, które robiłem na przestrzeni 2005-2015 roku. Mając te pieniądze, scenariusz na 90 minutowy film i współpracowników, z którymi współpracowałem przy innych projektach  postanowiliśmy wejść na plan, zrobić castingi. Po prostu chcieliśmy zrobić film.
- Przejdźmy jeszcze na moment do Pana nyskich korzeni.
- Byłem uczniem "Rolnika", gdzie skończyłem edukację w 1999 roku, a więc dokładnie dwadzieścia lat temu. Po premierze "Kampera" zostałem zaproszony do mojej rodzinnej szkoły na spotkanie. Pewnie z "Córką trenera" - jeśli otrzymam zaproszenie - to również przyjadę. Na razie mamy jednak cykl dystrybucyjno - kinowy. Nasz dystrybutor ma całą strategię na najbliższe miesiące.
- A co teraz, po "Córce trenera"?
- Kolejny film. Wydaje się, że będzie on mocno związany z moimi rodzinnymi stronami. Pierwsza wersja scenariusza już powstała, będzie poprawiana w najbliższych miesiącach, ale planuję, żeby zrealizować film w rodzinnych terenach. Na razie nie powiem więcej.

Reklama

córka trenera, Łukasz grzegorzek, nysa, nyski rezyser, jacek braciak, kamper - komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Skup AUT SAMOCHODÓW pojazdów

Skup AUT SAMOCHODÓW pojazdów za gotówkę GOTÓWKA OD RAZU! Jako Firma z ponad 27 letnim doświadczeniem w Motoryzacji na Rynku ogolnopolskim jesteśmy..


Zobacz ogłoszenie

Zatrudnię pizzera w Nysie

Zatrudnię pizzera na pełen etat lub na weekendy w Nysie, bądź osobę chętną do przyuczenia na stanowisko pizzera. Więcej informacji pod numerem..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez nowinynyskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

NYSKIE TOWARZYSTWO SPOŁECZNO KULTURALNE z siedzibą w Nysa 48-304, Prudnicka 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"