Rząd „wycina” inwestycje. Samorząd protestuje

08/08/2024 09:43

Radni gminy Korfantów przyjęli na ubiegłotygodniowej sesji apel w sprawie budowy zbiornika retencyjnego „Ścinawa”. Zbiornik – jako bardzo ważna inwestycja hydrologiczna – został zaplanowany do realizacji przez poprzednią ekipę rządzącą, by przez nową władzę – został usunięty z planów.

Radni jednogłośnie przyjęli apel, którego treść zostanie przesłana władzom centralnym. – To najgorsza wiadomość jaka mogła do nas dotrzeć - nowa władza doszła do wniosku, że budowa zbiornika retencyjnego w Ścinawie - Piorunkowicach jest niepotrzebna – mówił podczas wspomnianej sesji rozgoryczony burmistrz Janusz Wójcik, który od momentu, gdy o tym się dowiedział nieustannie prowadzi rozmowy w tej sprawie. Planuje także wyjazd do Warszawy, by na miejscu poznać argumenty, które zdecydowały o „wycięciu” budowy zbiornika z rządowych planów inwestycji hydrologicznych. Przewiduje to projekt nowelizacji ustawy o rewitalizacji rzeki Odry. Chodzi tu nie tylko o zbiornik, który miał powstać na styku gm. Korfantów i gm. Prudnik (Ścinawa – Piorunkowice), ale 36 innych w całej Polsce. Do realizacji pozostawiono 4, w tym jedną na terenie Opolszczyzny – przepławkę dla ryb na Białce w Głuchołazach. – Nasz zbiornik gromadziłby wodę zgodnie z dyrektywami unijnymi przywrócenia Odry jako rzeki żeglownej. Wiadomo, że woda, którą szybko tracimy to woda górska. Kto mieszka w Ścinawie i w Przechodzie to wie. Jeśli ulewa była w górach to już za dwie godziny jest zalane boisko w Ścinawie. Tę wodę warto zatrzymać, żeby później ją wykorzystać, kiedy będzie susza. To logiczne i normalne. Przecież ten sam rząd daje po kilka tysięcy złotych mieszkańcom, żebyśmy zbierali wodę deszczową w swoich domostwach – mówił dalej na sesji burmistrz Wójcik dodając, że nie rozumie takiej logiki władz.
W 2023 roku budowa zbiornika ścinawskiego była niemal pewna i miała zacząć się w przyszłym roku. Tymczasem nagle włodarze, którzy na swoim terenie oczekiwali podobnych ważnych inwestycji (z planów budowy wyrzucono także m.in. zbiornik powodziowy w Racławicach Śląskich) dowiedzieli się z mediów, że tak ważnych – priorytetowych ze względów bezpieczeństwa inwestycji - nie będzie. - To mnie boli – żeby chociaż pismo, oficjalna informacja od ministra, czy najważniejszego hydrologa w Polsce. Nikt nam takiej informacji nie przekazał – mówił burmistrz Wójcik. – Chcemy poznać argumenty władzy. Mamy nadzieję, że nie chodzi o to, że była to propozycja poprzedniego rządu… To jest interes całej gminy, a sytuacja jest dla mnie krytyczna, stwierdził burmistrz.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/08/2024 09:32

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    stefek i wandzia - niezalogowany 2024-08-08 15:30:48

    nie marudzić tylko sie uśmiechać........

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Nysanin - niezalogowany 2024-08-08 18:55:17

    No i jest dobra zmiana :) Po raz kolejny nie widzę nigdzie komentarza naszego kochanego ONY który prawie się zes... kiedy Rudy i spółka przejęli władzę. Czyżby wstydzi sie co pisał wczesniej?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Baron - niezalogowany 2024-08-08 19:59:49

    Ony to kelner z Platformy za drobne robi L..a z brodą.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.