Reklama

To burmistrz siał dezinformację. "Państwo się zdezaktualizowaliście!"

Nowiny Nyskie
28/10/2024 13:17

Podczas kolejnej nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Nysie głos na temat powodzi mogli w końcu zabrać mieszkańcy. Na poprzedniej sesji zwołanej przez burmistrza odmówiono im takiej możliwości. Przez 10 godzin mówili: burmistrz, jego zastępcy, sekretarz, urzędnicy, prezesi spółek miejskich i dyrektorzy jednostek. Wszyscy przekonywali, że zrobili, co do nich należy. Nie zabrakło też podziękowań, choć nysanie wciąż mierzą się ze skutkami wielkiej wody. 

Jednym z mieszkańców, który zabrał głos podczas sesji był Patryk Cichy. - Powódź pokazała, że żyje pan w alternatywnej rzeczywistości na Facebooku, apeluję, żeby pan z niej wyszedł, bo to nie jest nasza rzeczywistość. Niestety, powódź wystawiła panu rachunek za te 10 lat rządów i za to wszystko, w jaki sposób pan podchodził do tego miasta, w jaki sposób prowadzi pan politykę, m.in. to, że nie zajmuje się pan rzeczami ważnymi – mówił mieszkaniec. Zdradził, że musiał uciekać z domu z przerażoną rodziną z płaczącą córką, która nie rozumiała tego, co się dzieje. - Ewakuowaliśmy się tylko dzięki pomocy dobrych ludzi. Zarzucił Kolbiarzowi, że opuścił mieszkańców, zarówno przed, jak i po powodzi, i wie jakie ludzie ponieśli straty. - Pewnie wiedziałby pan o tym, gdyby pan wyszedł do tych ludzi i z nimi porozmawiał. Ja byłem, sprzątałem domy, wywoziłem rzeczy, a państwa tam nie widziałem i nikt was tam nie widział – podkreślił. 

Reklama

 

Jego słowa w tym momencie zaczęła komentować wiceburmistrz Elwira Ślimak, co również nie uszło uwadze mieszkańca. – To też jest znamienne, że wypowiedź kieruję do burmistrza, a głos zabiera pani Ślimak. Nie wiem, dlaczego to tak działa - panie burmistrzu odwagi! Niech pan rozmawia z ludźmi, dużo pan na tym zyska -zwrócił się do Kolbiarza. 
Patryk Cichy skomentował też wydarzenia z poprzedniej sesji. - Ewakuacji mieszkańców nie było, ale wy podziękowaliście na ostatniej sesji sobie i wszystkim, oprócz kilku osób, którym naprawdę warto by było podziękować, które wskazywały jak wygląda powódź, jaki jest jej przebieg. Pan bardzo płynnie przechodził od słów „na pewno nic nam nie grozi” do „Boże miej nas w swojej opiece”. W mediach pan mówił, że były osoby, które pana zdaniem dezinformowały mieszkańców, a w mojej ocenie i nie tylko mojej, jedyną osobą, która dezinformowała ludzi był pan, to pan najbardziej dezinformował społeczeństwo, zapewniając, że jest świetnie i nic nam nie grozi, bo to działało uspokajająco na ludzi – wytykał. Poinformował, że przez te zapewnienia jego znajomi potracili całe majątki i mają o to do burmistrza duże pretensje, bo może część rzeczy udałoby się im uratować. 

Reklama

Patryk Cichy zwrócił się też do radnych Rady Miejskiej w Nysie, popierających burmistrza Kolbiarza. - W kampanii wyborczej pomogłem kilku osobom siedzącym na tej sali, znamy się osobiście, a dzisiaj tego żałuję. Jesteście tu nie dlatego, że jesteście tacy fantastyczni, tylko dlatego, że ludzie wam zaufali. Pora spojrzeć w lustro i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy idziecie w dobrym kierunku, czy to jest to, co wasi wyborcy chcieliby oglądać, bo ja mam wrażenie, że nie – mówił, odnosząc się do poprzedniej sesji, na której mieszkańców, którzy chcieli się wypowiedzieć nie dopuszczono do głosu. 
- Koalicja, która się tu zawiązała to jest jakiś nieśmieszny żart. Ta cała sytuacja pokazuje jak bardzo brakuje w tym mieście takich postaci, jak śp. Rajmund Miller, którego znałem osobiście i wiem, że nie pozwoliłby na coś takiego, co tu się dzieje i państwo dobrze o tym wiecie – przekonywał. 

Państwo się zdezaktualizowaliście! Czy wy uważacie, że my nie mamy prawa głosu, że mieszkańcy nie mają prawa głosu? - pytał retorycznie. - Ja do tej pory się nie udzielałem i nie przychodziłem na sesje, bo uważałem, że jest to szambo, w którym nie należy uczestniczyć. Dzisiaj taplam się w tym szambie razem z wami – gorzko konstatował. Na koniec zwrócił się do radnego Damiana Kwiatkowskiego. – Siedzi obok mnie pan, choć nie wiem, czy zasługuje pan, który szczuje na mieszkańca Nysy strażą miejską. Cisną mi się na usta słowa, których nie mogę wypowiedzieć, bo gdybym mógł powiedzieć to, co naprawdę myślę, to pan Kwiatkowski wołałby już straż miejską. Było to nawiązanie do sytuacji z sesji z 9 października, kiedy zdenerwowany czekaniem mieszkaniec w niewybrednych słowach powiedział, co myśli o włodarzach miasta. Radny Kwiatkowski zaczął wzywać wtedy straż miejską, co można zobaczyć na naszym Facebooku.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    trochę starszy słyszący - niezalogowany 2024-10-28 13:58:53

    A po co tam tyle kabli poplątanych ? Przecież można rozmawiać normalnie, po ludzku.....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • moni - niezalogowany 2024-10-28 18:03:14

    Wszyscy są na FB i tylko potrafią się pokazywać Kolbiarz, Nowakowski same lalusie pisowskie

    • Zgłoś wpis
  • No gdzie? - niezalogowany 2024-10-29 09:08:34

    A Woźniak gdzie robi pokazówkę?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama