Reklama

Trzeci most. Będzie drożej i nie rozwiąże problemu - pisze radny Piotr Smoter

27/07/2024 11:53

Weźmy dwie zasady, którymi kierujemy się w życiu codziennym dbając o siebie i swój dom, rodzinę, czy firmę i zastosujmy je do rozwoju Nysy.

Zasada pierwsza – hierarchia potrzeb, czyli zaczynamy od zrobienia tego, co jest dla nas najważniejsze i bezwględnie potrzebne. Dla przykładu: kiedy boli nas ząb i jednocześnie mamy płaskostopie, to najpierw pędzimy do dentysty, bo to jest najważniejsze do normalnego funkcjonowania, musimy najpierw rozwiązać bolący problem, a dopiero potem wszystkie inne problemy.
Zasada druga – nasze zasoby są ograniczone, dlatego dążymy do osiągania jak największego zysku, za jak najniższą cenę. To jest podstawa gospodarki domowej, czy rozwoju każdej firmy – koncentrować korzyści ograniczając wydatki.
Most Bema jak bolący ząb

Przeprawa przez most Bema, w sensie komunikacyjnym, jest dla Nysy jak bolący ząb. Konstrukcyjnie się sypie, nie pozwala płynnie wydostać sie z miasta na drugą stronę rzeki, dojechać do domu, pracy, czy szkoły. Wymaga pilnej interwencji i jest niezastąpiony. Wszyscy to wiedzą i wszyscy sie z tym zgadzają, więc wydawałoby się, że należałoby jak najszybciej wyleczyć ten bolący ząb, żeby całe miasto odetchnęło z ulgą, żeby wszystkim mieszkańcom poprawić warunki życia.

Reklama

Trzeci most
Gmina zamówiła koncepcję "trzeciego mostu" i ostatecznie na tapecie były dwie opcje: wariant 1 – nowy most Bema, trzy pasy, przebudowane ronda, nieblokowany pas przelotowy od ul. Asnyka do wylotu na Opole oraz wariant 2 – nowy most za mostem kolejowym z przebudową ul. Śmiałego i włączeniem do ul. Grodkowskiej przed przejazdem kolejowym na Podzamczu.
Porównajmy te dwie opcje pod względem kosztów, czasu i efektu (spodziewanych korzyści)
Wariant 1 (W1) jest najtańszy, nie wymaga wyburzania żadnych budynków, nie likwiduje miejsc pracy, nie generuje kosztów społecznych, daje największy efekt komunikacyjny, jest najprostszy i najszybszy do realizacji, a co najważniejsze – musi być zrealizowany bez względu na to, czy powstaną jakieś inne mosty, czy nie. Ponadto do budowy tego mostu mamy potencjalnych partnerów - powiat i województwo, może też właściciel terenów rzeźni i PKP? Możemy podzielić się kosztami, a nawet, w ostateczności samemu finansować i realizować to zadanie, bo jego koszt to tyle samo, co budowa hali przy ul. Sudeckiej i kąpieliska "Frajda".

Wariant 2 (W2) jest najdroższy, wymaga wyburzania budynków, likwiduje kilkadziesiąt miejsc pracy, generuje koszty społeczne (likwidacja apteki, sklepów, biur, usług, garaży itd.), daje znikomy efekt komunikacyjny (optymistycznie ma zmniejszyć korek w ul. Asnyka i na moście Bema o 30%, a w praktyce to może być 5 lub 10%), jest najbardziej skomplikowany, w zasadzie nieprzeznaczony dla pieszych i rowerzystów idących do miasta, nie mamy partnerów do jego budowy i nie stać nas na budowę samemu – "jak rząd nie da nam piniendzy, to żadnego mostu nie będzie"... Ponadto założenie burmistrza i poznańskiego biura jest takie, że gdyby się udało dostać od rządu te 150, czy 200 mln zł i wybudować most z "Konradowej na Podzamcze", to wtedy należy zająć się "bolącym zębem", czyli zrealizować wariant 1 (zbudować nowy most Bema, czyli na końcu zrobić to, od czego należy zacząć) i odblokować miasto.

Reklama


Postawiono przed nami czarne i białe, i wybierajmy. Czy wybieramy to, co konieczne i nieuniknione, najtańsze i najbardziej efektywne, czy wybieramy to, co najdroższe i w pewnym sensie "tymczasowe", bo jest oczywistym fakt, iż szybka przeprawa przez most Bema, płynny przejazd przez Nysę od wiaduktu do wylotu na Opole sprawi, że "most za mostem, za torami, za lasami" będzie tylko pustym, gigantycznym pomnikiem upływu czasu i pieniędzy, ponieważ 90% komunikacji będzie odbywać się tak jak dzisiaj niezastąpionym nowym mostem Bema.
Burmistrz optuje za wariantem 2 i znając życie nie zmieni zdania. Niestety, syndrom "oblężonej twierdzy", jaki panuje w urzędzie miejskim, nie pozwala na przyjęcie ww. argumentów. Żadnych konsultacji społecznych nie było i nie będzie, bo biuro projektowe już uszczegóławia wybraną koncepcję. Konsultacje społeczne w takiej sprawie są konieczne i mają sens na etapie oceny różnych wariantów i podejmowania decyzji. Jak zwykle nikt mieszkańców nie pyta o zdanie. Wiedzą lepiej. 
W mojej opinii decyzja burmistrza o wyborze wariantu nr 2 jest jednostronna i niewłaściwa. Uważam, że odrzucony wariant nr 1 daje najbardziej realne szanse realizacji, jest najbardziej ekonomiczny, gospodarny i przyniesie mieszkańcom Nysy najwięcej korzyści (oszczędności czasu i pieniędzy). 

Przedstawiam swoje stanowisko w sprawie planów budowy "trzeciego mostu", tak skrajnie odmienne od stanowiska burmistrza, nie po to, żeby komuś zrobić na złość, lecz dlatego, że w moim sercu jest Nysa. Czuję się zobowiązany wobec mieszkańców, żeby pracować dla ich dobra. Czasem ściana wrogości z jaką spotykam się ze strony burmistrzów jest dla mnie zdumiewająca. Nawet najprostsze moje wnioski spotykają sie z odmową i upartym "nie da się, nie wolno, nie będzie itd.", więc cóż dopiero w takiej sprawie jak budowa mostu? Na dzień dzisiejszy nie widać woli współpracy w tej sprawie, ale ja nie palę mostów i dlatego ponawiam swój wniosek o zorganizowanie otwartej debaty z udziałem mieszkańców, wysłuchania opinii, zaproszenia do współpracy i dopiero wtedy podejmowanie decyzji wpływających na przyszłość Nysy.#

Reklama

Piotr Smoter, radny Nysy
Zapraszam mieszkańców na sobotni dyżur radnego i spotkanie klubu dyskusyjnego w redakcji „Nowin Nyskich” od godz. 9.00 do 11.30. Obserwuj mnie na fb.


 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Franek - niezalogowany 2024-07-27 13:52:18

    Ta nysa I włodarze miasta niech se sami radzą bo włodarze województwa opolskiego patrz opole ma wywalone czy tu będzie nowy most , czy będą pociągi czy elektryfikacja lini, czy będzie komunikacja pks i tak w ogóle władze województwa opolskiego patrz opole ma gdzieś Południowo Zachodnią część województwa opolskiego , może włodarze miasta Nysy niech debatę zrobią czy kiedy opuścić województwo opolskie I przyłączyć się do dolnośląskiego , nysa I tak jest historycznym obszarem dolnośląskiego , I jednym z najstarszych miast Śląska , do tego dumny jestem że tu mieszkam lubię tutejszych ludzi z wadami lub nie kto ich nie ma , dobrego lata mieszkańcom Nysy życzę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Rudy - niezalogowany 2024-08-05 10:56:52

    Powiat Nyski już dawno powinien się odłączyć od opolskiego i przy okazji wchłonąć jako gmina Nysa te gminy ościenne czyli wypierdki jak Pakosławice Kamiennik itd. te gminy są tylko po to żeby władz przygłupów doiła z ludzi ciężko pracujących.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Marek - niezalogowany 2024-07-27 14:05:27

    Tusk to ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama