26 grudnia o godz. 5 rano nyscy policjanci otrzymali zgłoszenie o samochodzie, który wjechał w ogrodzenie na ul. Jagiellońskiej. Kiedy przybyli na miejsce w pojeździe nie było kierowcy.
Opel, bo o samochód tej marki chodzi, najpierw wjechał w słup oświetleniowy, a następnie przewrócił się na bok i zatrzymał na ogrodzeniu.
Po kilku godzinach na komendę zgłosił się 38–latek, który przyznał, że to on siedział za kierownicą samochodu. W momencie badania był on trzeźwy. Nie posiadał jednak prawa jazdy. Mężczyzna odpowie za swój czyn przed sądem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kiedyś to robili ogrodzenia. Po takim uderzeniu nawet się nie " wygło".....
I dobrze bo kierowca Opla nie będzie musiał bulić za jego naprawę ☺️
wyklepie sie czy sciagnie sie cos na lawecie od dobrego niemca..............
Przechodziłem obok. Zdziwiło mnie, że wnętrze samochodu wyglądało jak wnętrze śmietnika.
Kiedyś to robili ogrodzenia. Po takim uderzeniu nawet się nie " wygło".....
I dobrze bo kierowca Opla nie będzie musiał bulić za jego naprawę ☺️
wyklepie sie czy sciagnie sie cos na lawecie od dobrego niemca..............