Wysoki stan wody w Jeziorze Nyskim budzi lęk mieszkańców. Burmistrz Nysy znów zapewnia, że nic nam nie grozi, a Wody Polskie, że mają wszystko pod kontrolą. A co będzie, kiedy zaczną się opady, takie, jak we wrześniu 2024 r? IMGW wydało co chwile wydaje ostrzeżenia o możliwości gwałtownego wzrostu stanu wód w Nysie Kłodzkiej.
Zbiornik Nysa napełniany jest konsekwentnie od lutego br. Jak informowały wtedy Wody Polskie: „Działania są prowadzone w związku z realizacją zaleceń po kontroli okresowej rocznej elementów zbiornika Nysa wykonanej jesienią 2024 roku oraz realizacją zaleceń oceny stanu technicznego i stanu bezpieczeństwa zbiornika wodnego Nysa”. W praktyce oznacza to, że zbiornik trzeba napełnić do określonego poziomu i utrzymać go przez minimum dwa tygodnie. Tylko tak można sprawdzić szczelność zapór czołowej i bocznej (Siestrzechowice) zbiornika Nysa.
Poziom z powodzi?
Wody Polskie w jednym z komunikatów informowały, że poziom wody zostanie podniesiony do tego z powodzi, ale jak wynika z oficjalnych danych Wód Polskich ten stan został już przekroczony i zbliża się do 100 mln m3. W piątek 18 kwietnia w Jeziorze Nyskim była rekordowa ilość wody 94,39 mln m3! Podczas wrześniowej powodzi było jej 88,7 m3. Wtedy zrzut wody wynosił, wg. oficjalnych danych 1000 m3/s, teraz zaledwie 7,5 m3/s. Maksymalna ilość wody, zapewniająca przyjęcie wód powodziowych to 56 mln m3, czyli wody jest prawie dwa razy więcej, niż potrzeba, żeby przyjąć wody powodziowe z Kotliny Kłodzkiej. Zapas wynosi teraz 29 mln m3, a podczas powodzi 33 mln m3. To pokazuje wyraźnie, że wody w jeziorze jest więcej, niż pamiętnego września 2024 r.
Komunikat z 23 kwietnia 2025 r.
Biuro Prognoz Hydrologicznych we Wrocławiu IMGW wydało kolejne ostrzeżenie hydrologiczne przed gwałtownym wzrostem stanów wody. Jest ono ważne od godz. 13:00 dnia 23.04.2025 do godz. 05:00 dnia 24.04.2025
Ostrzeżenie wydano w związku z prognozowanymi opadami o charakterze burzowym, które występują lokalnie. Ze względu na swój charakter, intensywny, punktowy opad, w miejscu jego występowania może spowodować potencjalne zagrożenie hydrologiczne ze strony mniejszych rzek, jak i lokalne podtopienia (głównie na obszarach miejskich).
ReklamaDotyczy m.in.: rzeki Nysa Kłodzka od Ścinawki do Zb. Kozielno, Nysa Kłodzka od Zb. Kozielno do Zb. Nysa
Zgodnie z komunikatem w obszarach występowania burz i intensywnych opadów deszczu stany wody mogą przejściowo i na krótko podnosić się, lokalnie wzrosty mogą być gwałtowne, w strefie wody średniej i do strefy wody wysokiej. Punktowo niewykluczone przekroczenie stanu ostrzegawczego, szczególnie na Pełcznicy w Świebodzicach czy w Kłodzku na Nysie Kłodzkiej. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska: 70%
Reklama
Trwa próba korka, tylko czy korek wytrzyma
Jeden z mieszkańców widząc tak wysoki poziom wody w jeziorze, skomentował, że trwa próba „korka od jeziora. - Co będzie jak korek nie wytrzyma - pyta w odniesieniu do informacji Wód Polskich, że muszą zapełnić zbiornik, bo tylko tak można sprawdzić szczelność zapory! Zajmą się tym specjaliści z Centrum Technicznej Kontroli Zapór Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Uspokajają
Do obaw mieszkańców odniósł się publicznie burmistrz Kordian Kolbiarz. Poinformował, że jest w stałym kontakcie z przedstawicielami Wód Polskich z Nysy i Wrocławia. Powtórzył, że napełnianie zbiornika ma na celu sprawdzenie szczelności zapory. Z jego przekazu można wywnioskować, że nie ma się czym niepokoić, bo Wody Polskie wiedzą co robią. Ten sam Kordian Kolbiarz po powodzi w 2024 r. oskarżał te same Wody Polskie o podejmowanie błędnych decyzji i przekonywał, że powodzi można było zapobiec.
Widać, że znów wierzy w zapewnienia zarządcy zbiornika. Przypomnijmy, że we wrześniu 2024 r., kiedy na południu Europy szalały ulewne deszcze i zbliżała się powódź, nyski zbiornik był napełniany wodą. Dopiero, kiedy jej ilość była na tyle duża, że zagrażała bezpieczeństwu zaczęto gwałtowanie spuszczać z niego wodę.
Jacek Drabiński, dyrektor Wód Polskich z Wrocławia. – Musimy nadpiętrzyć zbiornik do rzędnej o 1,8 m w stosunku do normalnego poziomu piętrzenia, czyli 197,8 m n.p.m oraz utrzymywać go przez minimum 14 dni. Zakładamy, że poziom napełniania osiągniemy do końca kwietnia br. i potem przez 2 tygodnie specjaliści z IMGW będą wykonywać badania zapory zbiornika
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Mamy jeszcze senatora którego Nysa wybrała Tadeusz.J ,co zrobił dla Nysy ? Co macie dopowiedzenia uśmiechnięci? Jak się czujecie z tym jak was w chuja zrobili.
Hipokryzja referendystów w całej okazałości - jaki wpływ ma burmistrz nawet jak by był nim kuglarz i rada z pisu na wajchy które regulują poziom wody w zbiorniku?
To fakt przyczepili się burmistrza , a co on mógł jedynie prosić rząd o pomocy i zapewne to zrobił i rząd nie zrobił nic konkretnego, bo normalny rząd a nie tuskowiec , odrazu by tu wysłał wojsko do pomocy i inne jednostki jak straż pożarna i policję, a po drugie kładł by większy nacisk na wody polskie żeby wcześniej zaczęli spuszczać wodę z jeziora , najbardziej odpowiedzialne są wody polskie bo przecież byli informowani przez stronę czeską że idzie fala większa jak w 1997 roku i już wtedy powinni spuszczać po 400 metrów sześciennych cały czas aby woda mieściła się w korycie rzeki i nie wyrządzała szkód
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Nie da się czytać tych wypociń pseudodzienikarskich, gdzie szuka się sensacji na siłe i wstawia cilckbaitowe tytuły rodem z najgorszych brukowców. Opisywanie sytuacji na podstawie własnych osądów stawianych jako fakty. Aby stwierdzić czy zbiornik pracował właściwie czy nie należy przeanalizować całą sytuację hydrologiczną jaka zaistniała podczas powodzi 2024. Nie twierdzę, że ma to być robione w artykule, ale można na takie analizy odnaleźć i w skrócie przytoczyć wnioski z nich płynące.
Czy nie byłoby rzetelniej dla odbiorców, padać również aktualny napływ wody do jeziora? Redaktor straszy i wywołuje niepotrzebny stres, powołując się na alerty pogodowe. We wrześniu opady utrzymywały się bardzo długo, chwilowe, przelotne opady nawet dość intensywne, nie spowodują takiego zagrożenia jak jesienne, rzeki są prawie puste. Niestety takie konstrukcje hydrotechniczne poza wybudowaniem trzeba też m.in. kontrolować, żeby określić poziom ich bezpieczeństwa oraz sprawność i wygląda na to, że teraz ma to miejsce. Chyba lepiej sprawdzić to teraz, i wykonać ewentualne poprawki, niż nie mieć pewności, czy przy faktycznej ponownej powodzi zbiornik i zapory wytrzymają.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Napełnienie jeziora Nyskiego do obecnego poziomu to szaleństwo. Niże genueńskie są już bardzo aktywne, W ciągu 24 godzin nastąpią olbrzymie opady deszczu w Kotlinie Kłodzkiej i czeskich górach. Jutro zaczną pewnie zrzut awaryjny. Obecne rozwalone wały wytrzymają ok 300m3/s Druga sprawa to zapora. Jest postawiona na utworach czwartorzędowych. 50m pod czołem zapory są dwa mikrouskoki. One mogą się przesunąć pod wpływem ciężaru 100 milionów m3 wody. To oznacza zniszczenie zapory.
No i gdzie te opady?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Mamy jeszcze senatora którego Nysa wybrała Tadeusz.J ,co zrobił dla Nysy ? Co macie dopowiedzenia uśmiechnięci? Jak się czujecie z tym jak was w chuja zrobili.