W miniony weekend Nysa stała się najbardziej rycerskim miastem w Polsce. Do naszego miasta przybyli bowiem miłośnicy historii - nie tylko średniowiecznej – na obrady Kapituły Rycerstwa Polskiego. - Dwa lata temu złożyłem akces do hetmana, czyli zwierzchnika ruchu rycerskiego w Polsce o organizację u nas obrad kapituły – mówi Andrzej Stadnik, gospodarz wydarzenia i namiestnik rycerstwa śląskiego.
W tym wydarzeniu wzięli udział najbardziej zasłużeni rycerze z całego kraju. Jak to się stało, że to właśnie do Nysy zjechało rycerstwo polskie? - Dwa lata temu złożyłem akces do hetmana, czyli zwierzchnika ruchu rycerskiego w Polsce o organizację u nas obrad kapituły. Sam jestem namiestnikiem rycerstwa śląskiego – mówi Andrzej Stadnik, gospodarz wydarzenia. - Takie zjazdy odbywają się co roku, za każdym razem w innym miejscu. Chcę podkreślić, że Nysa do tej pory nigdy nie była jego organizatorem, a nawet taki zjazd nigdy nie odbył się na Opolszczyźnie. Cała Polska – Szydłów, Malbork, Łowicz, Gdańsk. Miejsca z bogatą historią pobudzają w tym kierunku pasje ludzi.
Najważniejszym dniem pobytu Kapituły Rycerstwa Polskiego w Nysie była sobota. Oprócz obrad uczestnicy spotkania zwiedzili nyskie muzeum. Na dziedzińcu muzealnym grupa rekonstrukcyjna Wataha Rycerska z Tarnowa zaprezentowała inscenizację przywołującą historyczne wydarzenie 1000-lecia Korony Królewska Polskiego. – Nasi członkowie pochodzą z wielu miejsc, ale głównie z Zamościa i Tarnowa – mówili członkowie grupy. - Jeździmy po całej Polsce, żeby przybliżyć naszą historię młodzieży, z miejscowości, które nie mają dostępu do muzeów i instytucji promujących naszą historię. W zależności od imprezy skupiamy nawet 50 osób.
Niedzielny pobyt rycerstwa w naszym mieście skupił się głównie na kilkugodzinnym zwiedzaniu najważniejszych zabytków naszego miasta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy tak ciężko wydrukować parę plakatów? Tak jest prawie z każdą imprezą w Nysie. Dowiadujemy się po fakcie. Tylko niech nikt nie pisze, że było na fb.
Czy tak ciężko wydrukować parę plakatów? Tak jest prawie z każdą imprezą w Nysie. Dowiadujemy się po fakcie. Tylko niech nikt nie pisze, że było na fb.