17 marca minęła 81 rocznica wyzwolenia Stalagu 344 Lamsdorf. Z tej okazji w Miejscu Pamięci Narodowej przed Pomnikiem Martyrologii Jeńców Wojennych w Łambinowicach odbyły się uroczystości upamiętniające jeńców, którzy w trakcie II wojny światowej trafili do tego obozu.
Uroczystość rozpoczęto odśpiewaniem hymnu państwowego. – To miejsce jest dla nas śladem historii – świadectwem – świadectwem, które chcielibyśmy, aby było przestrogą – powiedziała dyrektor Centralnego Muzeum Jeńców Wojennych dr Violetta Rezler-Wasielewska.
Najbardziej poruszające słowa wybrzmiały podczas międzywyznaniowej modlitwy odmówionej w tym miejscu. „Wielką pokusą ludzkiego umysłu jest to, aby w miejscach tragedii i męczeństwa zadawać sobie pytanie: Gdzie był Bóg? Przecież każdego dnia Bóg wskazuje nam tak bardzo wyraźne znaki, mówiąc wprost: Już kroczyliście tą drogą, która prowadzi wyłącznie do katastrofy. Czyżbyście tego nie widzieli? […] nie pytajmy, gdzie był Bóg. Zapytajmy raczej ze wstydem i przerażeniem: Gdzie był człowiek?”.
W obchodach uczestniczyli m.in. goście z zagranicy, których przodkowie byli tutaj przetrzymywani. - Mój ojciec, który był pilotem RAF-u walczył we Francji. Tam został zestrzelony. A potem już, kiedy został pojmany przez Niemców, został przewieziony właśnie do obozu w Lamsdorf - powiedział Chris Watson-Jones, który jest w posiadaniu listów jakie jego ojciec przesłał do swojej przyszłej żony, a jego matki.
W programie uroczystości znalazły się Apel Pamięci oraz międzywyznaniowa modlitwa w intencji ofiar obozu Lamsdorf, Apel Poległych i oczywiście złożenie kwiatów pod pomnikiem.
Uroczystości zorganizowało Centralne Muzeum Jeńców Wojennych pod honorowym patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wojewody opolskiego oraz marszałka województwa opolskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze