Reklama

Głuchołazy. Parkują, gdzie chcą, a służby nie reagują

08/07/2021 15:19

Służby nie reagują na zagrożenie na drodze! Chodzi o parkowanie samochodów w okolicy ruin restauracji Leśna. Obowiązuje tam strefa zamieszkania, a parkować można tylko w wyznaczonych miejscach. Kierowcy nic sobie jednak z tego nie robią. 

To, co się tam działo w niedzielę 27 czerwca przypominało „armagedon”. Kilkadziesiąt pojazdów stojących byle gdzie, łamiących prawo i stwarzających zagrożenie. Blokowały chodnik i część jezdni. Dochodziło do tego, że samochody chcąc się wyminąć... wjeżdżały na chodnik, po którym szli piesi, w tym dzieci. Niektóre z nich stawały po skosie, a to powodowało, że część pojazdu wystawała do połowy jezdni. Minięcie się dwóch samochodów było wręcz niemożliwe! W każdej chwili mogło dojść do nieszczęścia! 
 
Mimo iż na ostatniej sesji rady miejskiej obiecywano pojawienie się tam patroli straży miejskiej i policji, to nic się nie zmieniło. Dopiero na zgłoszenie lokalnego dziennikarza „Nowin Nyskich” pojawił się tam patrol straży miejskiej. Nim to jednak nastąpiło, zgłoszenie przyjęła pracownica monitoringu miejskiego. Po przedstawieniu się zgłaszający poprosił o przedstawienie się przyjmującego zgłoszenie. W odpowiedzi usłyszał „tu monitoring”. Kiedy ponowił swoją prośbę, usłyszał „a w jakiej sprawie?”. Ponowienie prośby z podaniem uzasadnienia, że funkcjonariusz przyjmujący zgłoszenie winien się przedstawić, poskutkowało. W odpowiedzi pojawiło się tym razem nazwisko funkcjonariusza. 

Po opisaniu zaistniałej sytuacji - w tym zagrożeń i łamania przepisów prawa – pani funkcjonariusz poinformowała, że został tam skierowany patrol policji. Dziennikarz odpowiedział, że właśnie wrócił z tamtego rejonu i żadnego patrolu tam nie było. Poprosił więc o interwencję patrolu straży lub policji. Patrol straży miejskiej pojawił się dopiero o 17.40, choć zgłoszenie było o godz. 17.15. Nieprawdą okazało się, że straż miejska wezwała tam policję. - Nie było w tym czasie żadnych zgłoszeń ani próśb o interwencję – powiedziała rzecznik Magdalena Skrętkowicz.

Reklama

Komentarz
To skandal! Obiecano bezpieczeństwo w tym rejonie i nie dotrzymano słowa!
Widać były to obietnice, które często pozostają… obietnicami. Na zachowanie funkcjonariusza monitoringu miejskiego została oficjalnie złożona skarga do burmistrza Głuchołaz. Oczekujemy na odpowiedź w tej sprawie w oparciu o przedstawione fakty.

Czy tym razem – po raz kolejny – straż miejska i działający w jej strukturach monitoring nie złamał prawa? Czy to kolejna afera ale mniejszego kalibru, w którym w grę wchodzi naruszenie regulaminu i poświadczenie nieprawdy?

Reklama

KTO odpowiada za bezpieczeństwo w naszym mieście? Czy tak powinniśmy być chronieni, aby czuć się bezpiecznie?

Przypomnijmy, że Głuchołazy to miasto monitorowane! - czy na pewno?

Leszek Indyk


 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Myślał o niedzieli a w sobotę - niezalogowany 2021-07-08 16:06:39

    Widać kto cała aferę nakręcił jak nie wiecie to pan redaktor wyżej podpisany. ???????????? Nic innego sensownego nie potrafi napisać. Tracicie tylko czytelników

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Grilowany - niezalogowany 2021-07-09 19:38:51

    Jak się NIE PODOBA, to NIE CZYTAĆ! Pozdrawiam (li)

    • Zgłoś wpis
  • Mieszkaniec - niezalogowany 2021-07-09 22:16:27

    Jak się nie umie pisać artykułu, to się nie pisze artykułu Panie LI. Pozdrawiam.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama