Reklama

O lekarzu, który jeździł na podwójnym gazie. Adrian D. to recydywista

06/04/2026 10:35

Sprawa nyskiego lekarza, który mimo dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów znowu jechał pod wpływem alkoholu ulicami Nysy staje się coraz głośniejsza. W ubiegłym tygodniu telewizja Polsat realizowała w naszym mieście reportaż na temat nyskiego medyka.

To nie pierwszy raz
Przypomnijmy, że wieczorem 23 stycznia br. do oficera dyżurnego nyskiej policji wpłynęło zgłoszenie od świadka, który ujął na ul. Królowej Jadwigi kierowcę BMW, który – w jego ocenie – mógł być nietrzeźwy. Ok. dziesięć minut wcześniej obaj mężczyźni znajdowali się na ul. Kaczkowskiego. 
Mężczyzna zgłaszający twierdził, że chciał wyjechać z miejsca parkingowego swoim autem. Nie mógł jednak tego zrobić, gdyż obok jego samochodu stało BMW z podejrzanie zachowującym się kierowcą. Kiedy mężczyzna chcący wyjechać poprosił o umożliwienie mu tego kierowca BMW stał się agresywny. W trakcie wsiadania do swojego samochodu celowo zarysował jakimś przedmiotem, który trzymał w ręku, lakier samochodu mężczyzny, który go upominał, a następnie ruszył ulicami Nysy. Za nim udał się mężczyzna, który w międzyczasie zgłosił sytuację policji. Miał bowiem przypuszczenia, że agresywnie zachowujący się mężczyzna może być pod wpływem alkoholu. Ucieczka ulicami miasta zakończyła się na ul. Królowej Jadwigi. 
Policja poinformowała nas wtedy, że kierującym BMW był 44–letni mieszkaniec Nysy miał 2,8 promila alkoholu. Po sprawdzeniu w policyjnym rejestrze okazało się, że jest objęty dożywotnim zakazem kierowania pojazdami. Według dalszych informacji policji samochód pijanego kierowcy został odholowany na parking strzeżony i zabezpieczony do sprawy. Wiele wskazywało na to, że BMW zostanie skonfiskowane na rzecz Skarbu Państwa. Tymczasem nietrzeźwy kierowca odmówił ponownego przebadania na zawartość alkoholu, dlatego też został przewieziony przez funkcjonariuszy do szpitalnego oddziału ratunkowego, gdzie takie badanie przeprowadzono. Następnie został osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, za kierownicą samochodu siedział znany nyski lekarz A. D. To nie pierwszy raz, kiedy prowadził auto po spożyciu alkoholu. W 2021 r. został zatrzymany na ul. Baligrodzkiej w Nysie. Miał 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. 

Reklama


Moc uzdrawiających życzeń
Zaraz po jego zatrzymaniu przez policję w styczniu br., o sprawie było głośno w naszym mieście. Sam lekarz opublikował w swoich mediach społecznościowych zdjęcie, na którym leży na łóżku szpitalnym. Podpis miał świadczyć, że przebywa na… Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej. Pod postem pojawiły się zaś życzenia od znajomych – głównie kobiet - szybkiego powrotu do zdrowia. Okazało się, że miały one wielką moc, bo w przeciągu kilku dni doktor informował już za pomocą tych samych mediów społecznościowych, że przyjmuje pacjentki.
Nasza redakcja zwróciła się do Izby Lekarskiej w Opolu z pytaniem, czy zostanie pozbawiony prawa wykonywania zawodu. Ta jednak odmówiła nam udzielenia takich informacji. - Izba lekarska nie może przekazywać mediom informacji o skargach, zawiadomieniach, czynnościach sprawdzających czy postępowaniach wyjaśniających dotyczących konkretnego lekarza - przekazała nam Magdalena Zębala, dyrektor biura Opolskiej Izby Lekarskiej. Medyk nadal praktykuje.

Sądu przyspieszonego nie było
A w jaki sposób 44–latek został ukarany za jazdę na podwójnym gazie przy obowiązującym dożywotnim zakazie prowadzenia pojazdów?
Trzeba zacząć od tego, że w dniu, w którym został zatrzymany czyli 23 stycznia nie zgodził się na ponowne badanie trzeźwości przez policjantów. W przypadku odmowy poddania się badaniu alkomatem przez kierowcę, policja ma prawo przymusowo pobrać krew do badania trzeźwości. Nastąpiło to na SOR. Drugie badanie potwierdziło, że mężczyzna miał ok. 2,7 promila. Szkopuł w tym, że oczekiwanie na wyniki badania krwi na zawartość alkoholu w sprawach prowadzonych przez policję wynosi nawet do 30 dni. W przypadku pijanego 44–latka nie zastosowano więc procedury sądu przyspieszonego (sądu 24–godzinnego), którą można zastosować w przypadku sprawców ujętych na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem, gdy sprawa jest prosta, a sprawca nie jest "wątpliwy". Procedura w takim przypadku jest prosta – policja zatrzymuje sprawcę, a po sporządzeniu notatki (zamiast pełnego dochodzenia) w ciągu 48 godzin przekazuje go do dyspozycji sądu. Sąd ma kolejne 24 godziny na rozpoznanie sprawy. 

Reklama

Taką procedurę zastosowano m.in. wobec kierowcy zatrzymanego 9 stycznia br. w Wierzbięcicach. Podajemy to, by pokazać łudząco podobną sytuację. Sprawa zakończyła się surowym wyrokiem sądu w trybie przyspieszonym. Nyska policja otrzymała zgłoszenie dotyczące obywatelskiego ujęcia nietrzeźwego kierującego. Zgłaszający poinformował policjantów, że zauważył, jak osobowy Fiat uderzył w prawidłowo zaparkowanego Renaulta. Świadek obawiając się o stan zdrowia kierowcy podszedł do pojazdu, aby udzielić mu pomocy. Po otwarciu drzwi wyczuł jednak silny zapach alkoholu. Widząc, że mężczyzna jest pod wyraźnym jego wpływem, zabrał kluczyki ze stacyjki, uniemożliwiając mężczyźnie dalszą jazdę, a następnie powiadomił służby. Badanie alkomatem, które przeprowadzili policjanci, wykazało blisko 3 promile alkoholu. Po sprawdzeniu w systemach okazało się również, że mężczyzna posiada dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Sprawca został doprowadzony przed sąd w trybie przyspieszonym. Skazano go na karę roku pozbawienia wolności, dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, świadczenie pieniężne w wysokości 10 000 złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz przepadek równowartości pojazdu.

Dwa zarzuty
Co z kolei dzieje się w sprawie nyskiego lekarza, który nie pierwszy raz został zatrzymany za jazdę na podwójnym gazie?
- Postępowanie przygotowawcze prowadzone przeciwko mężczyźnie podejrzanemu o czyn z art. 178a par. 4 kk prowadzone jest w trybie zwyczajnym, ponieważ materiał dowodowy zebrany w toku czynności był niekompletny, co uniemożliwiało przeprowadzenie postępowania w trybie przyspieszonym, tak jak w przypadku nietrzeźwego kierującego zatrzymanego do kontroli 9 stycznia 2026 r. – poinformowała nas oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Nysie mł. asp. Janina Kędzierska.

Reklama

Postępowanie przeciwko A.D. nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Nysie. 44–latkowi postawiono dwa zarzuty. - Pierwszy dotyczy prowadzenia w ruchu lądowym samochodu osobowego w stanie nietrzeźwości wynoszącym 1,34 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu (ok. 2,8 promila), przy czym podejrzany czynu tego dopuścił się będąc uprzednio prawomocnie skazany za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości oraz w okresie obowiązywania dożywotniego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych – poinformował nas prokurator rejonowy w Nysie Sebastian Biegun. Drugi zarzut dotyczy uszkodzenia powłoki lakierniczej innego pojazdu na szkodę nie mniejszą niż 8 tys. zł.

Wobec podejrzanego prokurator wydał dwa postanowienia o zabezpieczeniu majątkowym. - Jedno dotyczyło zabezpieczenia grożącego świadczenia pieniężnego, a drugie zostało dokonane na samochodzie podejrzanego na kwotę 250 tys. zł, albowiem za zarzucane mu przestępstwo sąd orzeka przepadek pojazdu mechanicznego prowadzonego przez sprawcę w ruchu lądowym – poinformował nas dalej prokurator rejonowy.
Dodajmy, że to policja, a nie prokurator, w razie zaistnienia podstaw sporządza wniosek o rozpoznanie sprawy w trybie przyspieszonym i przekazuje go do sądu ze zgromadzonym materiałem dowodowym. Prokurator jest jedynie o tym zawiadamiany.
Do zamknięcia tego numeru ”Nowin” do Sądu Rejonowego w Nysie nie wpłynął akt oskarżenia przeciwko A.D. Z naszych informacji wynika też, że samochód został zwrócony rodzinie lekarza D. Prokuratura miała uznać takie rozwiązanie jako tańsze, niż płacenie za jego przechowywanie na parkingu strzeżonym.
  
 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Obserwator - niezalogowany 2026-04-06 11:59:55

    Kruk krukowi... ...łba nie urwie...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama