Reklama

Obiecanki cacanki Kolbiarza. Mieszkańcy Alei Wojska Polskiego żądają dotrzymania umowy

Nowiny Nyskie
09/02/2023 11:09

Ludzie mieszkający na końcu Alei Wojska Polskiego domagają się realizacji obietnic przez burmistrza. Kordian Kolbiarz zapewniał ich przed wyborami w 2018 roku, że dokończy remont drogi do ich domów. - Proszę nam pokazać drugą taką ulicę w Nysie, która czeka na remont od 1945 roku! - irytują się. 

Mieszkańcy w ubiegłym tygodniu zorganizowali otwarte spotkanie, na którym zabrakło jednak przedstawicieli gminy (ludzie chcieli wręczyć im kalosze). Mają dość życia przy gruntowej drodze, która w lecie jest przyczyną tumanów kurzu, a po deszczu zamienia się w bagno. 

Czekają od 1945 roku
- Droga jest w tragicznym stanie, który sprawia nam ogrom kłopotów. Począwszy od ubrudzonych samochodów po ich uszkodzenia, do których doprowadzają głębokie dziury – mówi Dominik Rossa, przedstawiciel mieszkańców. - Tu się nie da przejechać, a co dopiero przejść suchą nogą! Po roztopach dzieci idące do szkoły muszą zakładać torebki foliowe na buty – irytowała się jedna z matek. - Latem to strach tu wychodzić, bo można się nabawić pylicy, tak tu się kurzy – dodaje inna z mieszkanek. Wszyscy podkreślali, że droga, którą codziennie jeżdżą, czeka na remont od końca II wojny światowej. 

Reklama

Oszukani przez Kolbiarza 
Protestujący mieszkańcy czują się oszukani przez Kordiana Kolbiarza. Przypominają, że przed wyborami w 2018 r. na spotkaniu w Złotogłowicach obiecał im remont. - Miał się rozpocząć w 2020 r. a więc trzy lata temu! - zaznacza Dominik Rossa, który wyliczał co zostało zrobione przez obecnego burmistrza i jego poprzedników. - Za burmistrza Kolbiarza inwestycje na naszej drodze praktycznie stanęły w miejscu – nie krył. - Obiecują nam tylko, dużo mówią ale mało robią – nie krył irytacji jeden z mieszkańców. - Wysyłamy pisma i odpowiedź jest ciągle taka sama, tylko się daty zmieniają – przekonywał kolejny. Ludzie przekonywali, że brak utwardzonej drogi hamuje rozwój tego jednego z najpiękniejszych zakątków miasta. - Tu jest olbrzymi potencjał, jest rzeka, park, las, kościółek na górce. Chcieliśmy tu zrobić wioskę edukacyjną dla dzieci, ale nikt do nas nie dojedzie – opowiada inny mieszkaniec AWP. 

Staramy się i działamy 
Na spotkanie z mieszkańcami przybył radny Adam Zelent (KWW Kordiana Kolbiarza). Przekonywał, że odkąd został radnym, a burmistrzem Kośbiarz, w budowę i remontu dróg na Podzamczu zainwestowano miliony. – Wielokrotnie składałem wnioski w sprawie tej drogi, niestety nie zostały zrealizowane. Oprócz niej są jeszcze inne, które wymagają remontu. W ostatnim czasie realizowane były w naszej dzielnicy duże inwestycje drogowe, Kaczkowskiego, Brodzińskiego czy Aleja Wojska Polskiego do pętli autobusowej – mówił. Mieszkańcy szybko zwrócili uwagę, że tę ostatnią inwestycję nie robiła gmina, tylko powiat. - Tak, ale poparli ją radni Kordiana Kolbiarza w powiecie nyskim. Staramy się i działamy – podkreślił. – Skoro tak, to dlaczego z tegorocznego budżetu nasza ulica została wykreślona?! - pytał Dominik Rossa. W poprzednim roku dokończenie budowy ulicy AWP było jeszcze w budżecie miasta (choć nic nie zrobiono). W tym roku z niego zniknęło. 

Reklama

Pieniądze są 
Na spotkaniu obecny był Bogusław Wierdak, radny sejmiku województwa opolskiego. Potwierdził, że był świadkiem jak Kordian Kolbiarz składał obietnice mieszkańcom Alei. - Panie Adamie proszę przypomnieć panu burmistrzowi, że obiecał przy świadkach tym ludziom remont drogi. Na sali było 60 osób i powiedział, że od 2020 roku będzie robił tę drogę. Trzeba być wiarygodnym, jeśli obiecał, to niech dotrzyma słowa – zaznaczył. Podpowiadał, że pieniądze na inwestycję można zdobyć w ramach jednego z programów europejskich, które są w dyspozycji samorządu województwa. - Pieniądze są na takie inwestycje, gmina tylko musi chcieć. Urząd marszałkowski już nieraz udowodnił, że wspiera budowę dróg w Nysie. Gdyby to była droga wojewódzka, to już byłaby zrobiona – przekonywał Bogusław Wierdak. 

Burmistrz nas ignoruje
W trakcie spotkania okazało się, że od ubiegłego roku mieszkańcy nie mogą się doprosić spotkania z burmistrzem. - On nas ignoruje! Trzy razy zwracaliśmy się z wnioskiem, żeby się z nami spotkał i wyjaśnił, dlaczego nas oszukał – mówi jedna z mieszkanek. - Dlaczego burmistrz nie znalazł dla nas czasu? - pytali radnego KWW Kordiana Kolbiarza. Adam Zelent tylko świecił oczami za swojego politycznego szefa. Zobowiązał się jednak do przekazania mu zaproszenia na spotkanie z mieszkańcami Alei Wojska Polskiego. 

Reklama

Kto odbiera te dziury?
Mieszkańcy Alei nie kryli też pretensji pod adresem gminy za wykonywane tam „remonty doraźne”. Dziury w gruntowej drodze łatane są raz na pół roku mieszanką kamieni i piasku. Po dwóch dniach nie ma po tym śladu. - Dlaczego płacicie za taką fuszerkę pytali radnego Zelenta mieszkańcy. Ten przyznał wprost, że „niestety taka jest polityka urzędu”.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Laska - niezalogowany 2023-02-09 11:35:15

    Wierdak niech nie gada tyle tylko działa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec - niezalogowany 2023-02-09 12:07:35

    Panie Wierdak niech Pan zrobi coś praktycznie a nie tylko gadanie ,gadanie,gadanie... .Od wielu lat działa pan teoretycznie czy nie warto zrobić coś dla własnej ulicy praktycznego?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    muniek - niezalogowany 2023-02-09 12:25:10

    Lizodup Zelent na hali niech posprząta kosze na śmieci po BW a nie brać się za naprawę ulic . Jak niesie wieloletnia tradycja na AWP zawsze było niedobrze / pijackie rodziny : Kawa , Zelent , Bomba /.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama