Reklama

PKS na finansowym zakręcie

15/08/2020 08:53

Wstrzymanie w kwietniu kursów w związku z epidemią, w tym dojazdów uczniów do szkół, a następnie zmniejszenie ilości pasażerów obawiających się korzystać z transportu publicznego - to spowodowało, że w ostatnich miesiącach koszty funkcjonowania nyskiego PKS były o wiele wyższe niż wpływy.

M.in. w związku z tym prezes powiatowego przewoźnika Beata Juralewicz zaproponowała wójtom i burmistrzom z naszego terenu utworzenie porozumienia mającego kształtować transport w powiecie. 
Kwestie transportu poruszano na ubiegłotygodniowym konwencie starosty, wójtów i burmistrzów gmin powiatu nyskiego. - Nie ukrywam, że ten konwent został zwołany częściowo z naszej inicjatywy, dlatego że oprócz obsługi transportu o charakterze użyteczności publicznej dla powiatu świadczymy takie usługi dla sześciu gmin w naszym powiecie - stwierdziła Beata Juralewicz, prezes PKS. - Ostatnie miesiące są dla nas trudne. Z uwagi na koronawirusa w kwietniu przestaliśmy w ogóle jeździć, a w momencie zamknięcia szkół wójtowie i burmistrzowie nie widzieli potrzeby, abyśmy jeździli autobusami po ich terenie. Nagle okazało się, że zostajemy bez przychodu - miesięcznie zniknęło nam 700 tys. zł, a w kwietniu było to wręcz 0 zł. Nie zniknęły z kolei koszty utrzymania pracowników i taboru - dodaje prezes.
Beata Juralewicz stwierdza, że spółka oczywiście wnioskowała o środki pomocowe i częściowo je otrzymała, jednak jako spółka komunalna z niektórych elementów pomocy została wyłączona. - W maju wznowiliśmy działalność przewozową, ale w zakresie bardzo ograniczonym, bo po prostu ludzie bali się transportu publicznego - kontynuuje Beata Juralewicz. - Naszym głównym klientem była, jest i będzie młodzież szkolna, więc dopóki nie wróci do szkół to nasza działalność będzie trudna a przychody dużo niższe. Bez rekompensaty nasze długoterminowe funkcjonowanie byłoby niemożliwe. Mamy bowiem tabor, z którym wiąże się płacenie podatku od środków transportu, leasingów, amortyzacji. Stąd wykorzystałam te okoliczności, aby zintegrować środowisko samorządowców wokół tematu transportu - stwierdziła Beata Juralewicz.
Pomysł pani prezes polega na zawarciu "transportowego związku powiatowo - gminnego". - Zarząd takiego związku stanowiliby starostowie, burmistrzowie i wójtowie i to oni by decydowali na jakich liniach, do jakich miejscowości ma się odbywać transport - stwierdza prezes. - Długoterminowo takie rozwiązanie będzie korzystne dla wszystkich. Mamy dobre praktyki, na które możemy się powołać - zapewnia. 
Na ubiegłotygodniowy konwent zaproszony został prezes PKS w Strzelcach Opolskich Jacek Król, który jako pierwszy w kraju zastosował takie rozwiązanie na swoim terenie. - Nam brakuje wiele, by nasza działalność się bilansowała, a przecież spółki komunalne są po to, by wykonywać działalność społeczno - użyteczną, a więc m.in. taką jak transport publiczny. Naszym zadaniem nie jest zarabianie. W Europie Zachodniej transport publiczny również jest deficytowy i częściowo dotowany. Nam chodzi o to, by samorządy podjęły solidarną decyzję, że partycypują w transport publiczny, który funkcjonuje na ich terenie.
Beata Juralewicz dodaje, że podczas wstępnych rozmów najbardziej zainteresowani takim rozwiązaniem byli włodarze, na terenie których transport to problem - Korfantów, Paczków, czy Kamiennik. - Myślę, że na zawarcie takiego porozumienia potrzebujemy co najmniej kilka miesięcy. Póki co, będziemy umawiać się z wójtami i burmistrzami na spotkania robocze, na których będziemy omawiać szczegóły.
  
 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-08-15 12:42:06

    Tak PKS w nysie główny dochód to dowóz dzieci do szkół później jak rok szkolny się kończy to wiele kursów autobusów anulowana do roku szkolnego tak że jak autobusy przestają jeździć to wielu mieszkańców wsi pozostaje bez komunikacji autobusowej. I tak od wielu lat a że PKS nie woził dzieci do szkół to teraz płaczą że straty mają.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-08-15 13:48:17

    Zwolnic emerytow I wyslac autobusy do wroclawia prudnika brzegu klodzka to beda pieniadze a nie kisic sie kolo nysy to beda pieniadze

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-08-16 20:51:29

    Masz racje odpuscili prywaciarzom,a teraz placz I lament ,trzeba bylo urzymac kursy I byloby ok a tak ,inni maja kursy I pieniadze a u nas pusty dworzec

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama