Zarząd powiatu nyskiego zrezygnował z zakupu autobusu dla PKS. Starosta Palimąka tłumaczył to troską o publiczne pieniądze, a przedstawiciel opozycji Paweł Nakonieczny zmarnowaniem szansy na odświeżenie taboru powiatowego przewoźnika.
Na ostatniej sesji o stanie PKS-u mówiła jej prezes Beata Juralewicz podkreślając, że firma ma bardzo duże potrzeby, jeśli chodzi o odświeżenie taboru. Średnia wieku autobusów to 15 lat, ponad połowa ma powyżej 15 lat. – Trzynaście autobusów należy do powiatu i tylko one mają mniej niż 5 lat. Reszta to pojazdy leasingowane. Na 63 pojazdy – 21 nie należy do nas – i to są najnowsze. Nasze pojazdy charakteryzują się dużym zużyciem technicznym – przyznała prezes Juralewicz dodając jednocześnie, że miniony rok był dla powiatowego przewoźnika pozytywny i zakończył się na finansowym plusie.
Radny Paweł Nakonieczny pytał członków zarządu, dlaczego unieważniono przetarg na zakup autobusu z możliwością dofinansowania. - Czy dofinansowanie nie zostało przyznane, czy kryteria się zmieniły, z czego to wynika? – dopytywał radny PiS.
Reklama
- Nie przystąpiliśmy do realizacji tego przedsięwzięcia w poczuciu odpowiedzialności za finanse powiatu. Były dwie przyczyny – pierwsza wynikała z tego, że postępowanie przetargowe nie zakończyło się rozstrzygnięciem ze względu na to, że rynkowa cena pojazdów jest dwa razy niższa od tej zaproponowanej przez jedyną firmę, która zgłosiła się do przetargu. Kolejnym elementem naszego odstąpienia był obowiązek wykonania przez pojazd 70 tys. kilometrów na jednej linii, co było niewykonalne, a w związku z tym mogło grozić koniecznością zwrotu dotacji – stwierdził starosta.
Takie tłumaczenie jednak nie satysfakcjonowało radnego.
- Zauważam niepokojącą tendencję – mieliśmy przetarg na dostawę ambulansów, który został nierozstrzygnięty, mamy przetarg na zakup autobusu – nierozstrzygnięty, zarząd województwa opolskiego ogłaszał przetarg na zakup taboru kolejowego - nierozstrzygnięty. Czy państwo robicie przetargi, żeby je rozstrzygać i kupować, czy po to, żeby mówić opinii publicznej, że będziecie kupować, a potem robicie przetarg i po cichutku się z tego wycofujecie. Chcecie szkoły peryferyjne zamykać, będziecie musieli wozić więcej dzieci. Czy myślicie o tym, żeby poprawiać tabor nyskiego PKS-u, bo w ostatnim czasie został on poprawiony jak rządził zarząd pana starosty Kruczkiewicza, o którym tak często negatywnie się pan wypowiada - skwitował.
Daniel Palimąka odpowiedział na to, że to on wraz z ówczesnym starostą Czesławem Biłobranem podpisywał w tej sprawie umowę, a kolejny starosta Andrzej Kruczkiewicz tylko odebrał autobusy.
Radny Piotr Janczar (zawodowo prezes MZK w Nysie) włączając się do dyskusji na linii Nakonieczny – Palimąka stwierdził, że przetarg, który unieważniły władze powiatu był ostatnim dającym możliwość otrzymania 80 proc. dofinansowania na pojazdy z silnikiem diesla. - Nie zgadzam się, że autobus nie byłby w stanie wykonać rocznie 70 tys. kilometrów – dodał radny Janczar.
- Była nasza akceptacja na odejście od tego projektu. Dla nas lepszym rozwiązaniem jest dofinansowanie naszej spółki przez radę, bo będziemy w stanie kupić 3, 4 autobusy, bo mniej więcej tyle jest w bardzo kiepskim stanie i musimy zrobić to szybko. Wycofuje się nam prywatny przewoźnik na gminie Otmuchów, musimy tę lukę wypełnić – zakończył dyskusję Czesław Biłobran, członek zarządu powiatu i jednocześnie dyrektor do spraw przewozów w PKS.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cóż szkodzi obiecać. Sekta i tak będzie na nich głosować.
Zawsze i wszędzie, platforma jebana będzie!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Oooo, tyn to mo głowe! Pumnik wom wybuduje. Tyn lustrzany. Na to piniondze bedo!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Po co Nysie połączenia pks , po co Nysie kolej I elektryfikacja lini , rzucą włodarze województwa opolskiego patrz opole jakieś tam obietnice bez pokrycia i mamy co mamy patrz dziadostwo komunikacji, w województwie dolnośląskim połączenia kolejowe są nowe otwierane , pks dociera gdzie się tylko da !! Nysa powinna być częścią województwa dolnośląskiego a nie opolskiego gdzie jest jej miejsce !!
Nowiny Nyskie to czkają w fotelu aż ktoś im przyniesie gotowy temat nie ruszają dupy z a biurka nie reagują na nic co by wymagało wyjścia.OLEWAM....
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Idź do szkoły. Nigdy nie jest za późno. Może Wandzia nauczy cię poprawnej pisowni......
Starosta Palimąka opowiada jakieś rzeczy z mchu i paproci... Skoro MZK Nysa w tym samym konkursie zgarnął 15 nowych autobusów marki MAN i jest w stanie zrobić te 70 tys rocznie to jak niby PKS miałby nie zrobić tych samych 70 tys. raptem DWOMA autobusami rocznie mając dłuższe trasy?!?!?! Przecież wystarczyłoby rzucić te dwa nowe autobusy na linię Nysa - Opole i z palcem w nosie mieliby te 70 koła rocznie!!!!! Proszę - oto dowód. Z Nysy do Opola jest 59,1 km, PKS robi 10 kursów w jedną stronę i 10 powrót. 59,1 x 2 = 118,2 km x 10 = 1182 kilometry dziennie. W roku jest 251 dni roboczych. 1182 x 251 = 296 682 km!!!!! Na jeden autobus daje to 148 341 kilometrów. Zatem bez problemu warunek 70 tysięcy rocznie można było spełnić!!! PKS Nysa mógł mieć dwa nowe autobusy za niewielkie pieniądze, zamiast tego dalej będą kupować stare używki... No ale przy dofinansowaniu 80% trzeba było wyłożyć 20% wkładu własnego i tutaj jest pies pogrzebany. Zdaje się, że to jest problem, a nie 70 tysięcy rocznie... Co to jest 70 tysięcy rocznie dla autobusu?! Tyle co nic.
Cóż szkodzi obiecać. Sekta i tak będzie na nich głosować.
Zawsze i wszędzie, platforma jebana będzie!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.