Reklama

Prezes Wyczałkowski przegrał z "Nowinami"

Nowiny Nyskie
29/04/2022 12:42

Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Bogdana Wyczałkowskiego, który odmówił „Nowinom Nyskim” udzielenia informacji publicznej na temat gminnej spółki, której jest prezesem. Sąd potwierdził, że kontrola społeczna wiąże się przede wszystkim z kontrolą wydatkowania publicznych pieniędzy i nie można się zasłaniać tajemnicą przedsiębiorstwa. 

Na wyrok trzeba było czekać niespełna rok. W marcu 2021 r. zapytaliśmy spółkę TBS Nysa o koszty koncepcji budynku przy ul. Kramarskiej (na placu zabaw Przedszkola nr 8) oraz przy ul. Wałowej. Chcieliśmy też poznać koszty utrzymania tej spółki, w tym wynagrodzenia prezesa i rady nadzorczej. 

Jawność szkodzi prezesowi 
Na jej czele stoi przewodniczący rady powiatu Bogdan Wyczałkowski (KWW Kordiana Kolbiarza), który jednocześnie jest prezesem Agencji Rozwoju Nysy. Żądane przez nas informacje powinny być publiczne, bo spółka nie tylko jest gminna, to jeszcze cały jej kapitał pochodzi z majątku Nysy. Dwie nieruchomości, na których planuje coś wybudować, zostały jej przekazane przez burmistrza Nysy za darmo. Dodatkowo z kasy miasta przekazano jej milionową gotówkę. 
Prezes Bogdan Wyczałkowski z jawnością jest jednak na bakier i odmówił udzielenia nam informacji. Jako jeden z powodów podał, że żądane przez nas informacje mają „szczególną wartość gospodarczą”, a ich ujawnienie mogłoby narazić spółkę na szkodę. Tylko jak? Prezes Wyczałkowski uznał, że wnioskowane przez nas informacje „ułatwiłyby podmiotom konkurencyjnym przejmowanie rynku” i nie mogą być ujawniane. 

Reklama

Sąd w Opolu w sprawie TBS Nysa nie miał wątpliwości, że kontrola społeczna wiąże się przede wszystkim z kontrolą wydatkowania środków publicznych, a pytania o koszty funkcjonowania gminnej spółki czy wydatkowania przez nią pieniędzy służą kontroli społecznej podmiotów publicznych. 

Środki publiczne 
W tym miejscu należy się wyjaśnienie, że spółka kierowana przez Bogdana Wyczałkowskiego nie działa na żadnym wolnym rynku i z nikim nie konkuruje. Jest w całości dotowana przez gminę, a budowane przez nią mieszkania są lokalami komunalnymi. Te zaś są przydzielane, a nie sprzedawane. Jak podkreślił nasz pełnomocnik - radca prawny Łukasz Szymański, „działalność (spółki) wykonywana jest w interesie publicznym i wykonywanie zadań nie ma na celu osiągnięcia zysku”. Przypomniał też zasadę jawności gospodarowania środkami publicznymi, która dotyczy wszystkich spółek gminnych. 

Reklama

Element demokracji
W uzasadnieniu wyroku WSA w Opolu podkreślił, że zasada jawności informacji publicznej jest jedną z podstawowych zasad systemu prawnego Rzeczypospolitej Polskiej. Zaznaczył, że dostęp do informacji publicznej jest ważnym elementem demokracji, w której obywatele mają realny wpływ na sprawy publiczne i kontrolują działalność podmiotów publicznych. Jednocześnie sąd zmiażdżył argumentację Bogdana Wyczałkowskiego odnośnie tajemnicy przedsiębiorstwa, zaznaczając, że nie wystarczy samo przekonanie spółki, że posiadane przez nią informacje mają charakter poufny. Sąd uznał wyjaśnienia spółki w naszej sprawie za zdawkowe i że „nie mogą być uznać za prawdziwe”.

„Każdy, kto decyduje się zawrzeć umowę z jednostką sfery budżetowej musi liczyć się z tym, że informacje z tym związane będą podlegać ujawnieniu

Reklama

Żadna tajemnica
W końcu WSA uznał, że wnioskowane przez nas informacje nie stanowią tajemnicy spółki, a uzasadnienie odmowy udzielenia informacji nie zawiera żadnej argumentacji. „Spółka nie udowodniła, że ujawnienie informacji mogłoby mieć wpływ na jej sytuację" - czytamy w uzasadnieniu wyroku. W końcu sąd stwierdził, że „każdy, kto decyduje się zawrzeć umowę z jednostką sfery budżetowej musi liczyć się z tym, że informacje z tym związane będą podlegać ujawnieniu łącznie z informacjami dotyczącymi podstawowych danych osobowych. W związku z tym kontrahenci muszą liczyć się z tym, że korzystanie ze środków publicznych może podlegać społecznej kontroli i że dane tych kontrahentów nie są chronione". 

Przeciw patologiom 
Sąd zaznaczył wyraźnie, że „takie stanowisko pozwala zapobiegać patologiom życia społecznego. W związku z tym potrzeba ujawnienia imion i nazwisk czy też innych podstawowych danych identyfikujących osoby będące beneficjentami środków publicznych wydaje się niezbędna”.

Reklama

Wyrok nie jest prawomocny. Prezes gminnej spółki złożył kasacje do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie.  

Autor: Piotr Wojtasik 

r

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Nysa - niezalogowany 2022-04-29 13:37:24

    Zabierzcie go do Paczkowa !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ziom - niezalogowany 2022-04-29 14:03:03

    Panie Redaktorze z niecierpliwością czekamy po publikacje o kosztach funkcjonowania tych nieudaczników biznesowych za nasze podatki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Nysanin - niezalogowany 2022-04-29 14:12:13

    Ile razy trzeba być karanym sądownie aby odejść na własną prośbę z pełnienia funkcji w administracji samorządowej , tak tylko pytam bo to jest już naprawdę ile się ciągnie smrodu za tym Panem. Może Pan Burmistrz posypie sobie głowę popiołem i wywali tego osobnika na tzw. zbity pysk bo chluby ta osoba miastu nie przynosi,a przytaczanie " wybryków" zajęło by kilka stron NN .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama