Reklama

Tutaj nie można spokojnie żyć!

23/09/2021 09:30

- Jestem bezsilna, bo gmina odrzuca moje wnioski o zamianę mieszkania, a tu gdzie mieszkam po prostu boję się przebywać – mówi Stanisława Juszczyk, która mieszka w budynku komunalnym przy ul. Grodkowskiej. - Cieszę się, że mogę czasami pracować 12 godzin dziennie, bo dzięki temu nie muszę przebywać w mieszkaniu – dodaje nysanka

Nysanka stwierdza, że mieszka w budynku powojskowym od początku – od momentu, gdy przejęło go miasto i zaadoptowało na lokale mieszkalne. – Przez tyle lat większość ludzi, która mieszkała tutaj wyprowadziła się – kupiła mieszkanie lub wynajęła na wolnym rynku. Ja w tym czasie wychowałam na dobrych ludzi trójkę dzieci, a teraz nawet nie mogę mieć spokoju w czterech ścianach – dodaje zdenerwowana kobieta. 

Stanisława Juszczyk mówi, że jej mieszkanie jest nieustannie zalewane przez sąsiadów. - Już nawet nie wiem, który raz do tego doszło – 10, czy 15… O takich liczbach mówimy. Po prostu robię zdjęcia, zanoszę je do Agencji Rozwoju Miasta, a remontuję to sama i na tym się kończy. Już około roku nie mam skrzynki pocztowej, która jest wyrwana. Listonosz powiedział, że nie będzie przynosił mi listów do mieszkania i w ten sposób poczta mi często ginie. A proszę zobaczyć jak wyglądają klatki – to jest masakra! Ściany brudne, popisane i ten potworny smród z kanalizacji! Światła nie ma na klatce i strach wieczorem wrócić do domu. Nierzadko słyszę też wyzwiska. Wzywałam policję, ale dowiedziałam się, że muszę oddać sprawę do sądu. Sytuacja jest taka, że cieszę się, że mogę czasami pracować 12 godzin dziennie, bo dzięki temu nie muszę przebywać w mieszkaniu – wylicza kobieta.

Reklama

Stanisława Juszczyk dodaje, że ubiega się o zamianę mieszkania, ale z racji tego, że mieszka na nieco ponad trzydziestu metrach z jednym synem jej wniosek jest odrzucany jako niespełniający kryteriów. 
- Kiedyś przyjechała do mnie trzyletnia wnuczka. W nocy był hałas na korytarzu, ona przez to płakała, mówiła, że nie chce tutaj być, bo się po prostu boi. Ja wychowałam na porządnych ludzi trójkę dzieci i na starość potrzebuję trochę spokoju - dodaje.

 
 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gienek rolnik - niezalogowany 2021-09-23 10:05:14

    Menelom to nie przeszkadza i tak wszystko mają za darmo, nawet zasiłki na picie, darmowe obiady,a do pracy nie mają zdrowia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Muzyk z Trzeba - niezalogowany 2021-09-23 12:37:30

    Wyczalkowski zapewnia pani swoje lokum w Paczkowie , oczywiście za opłatą ale za to dowóz do pracy za friko.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefek i wandzia - niezalogowany 2021-09-23 15:22:18

    A na to Gaweł: − Wolnoć, Tomku, W swoim domku. ... (nie bez przyczyny nazywa się to -mieszkania komunalne-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama