Reklama

Uroczystości na „Polanie Śmierci” 

11/09/2024 12:08

W niedzielę na „Polanie Śmierci” w Starym Grodkowie odbyły się uroczystości upamiętniające 78 rocznicę zbrodni popełnionej na żołnierzach Narodowych Sił Zbrojnych ze zgrupowania majora Henryka Flame, pseudonim „Bartek”. W ramach operacji „Lawina” zamordowano ok. 100 polskich żołnierzy.

 

Ze względu na masowy charakter tego mordu i metodę, jaką posłużyli się oprawcy, o tej zbrodni mówi się „śląski Katyń”. W Starym Grodkowie pod barak, gdzie przebywali przywiezieni partyzanci zostały podłożone ładunki wybuchowe. Zdetonowano je w nocy, gdy odpoczywało w nim ok. 30 żołnierzy, którzy uwierzyli, że zostaną przerzuceni na Zachód. Niestety, w wyniku zdrady wszyscy zginęli. Ich szczątki ukryto we wcześniej przygotowanym dole, oraz lejach po bombach z czasów II wojny światowej. W ten sposób próbowano zatrzeć wszelkie ślady tej zbrodni. W 2016 roku zespół specjalistów i archeologów Instytutu Pamięci Narodowej pod kierownictwem prof. Krzysztofa Szwagrzyka odnalazł szczątki zamordowanych. A po ekshumacji podjęto działania mające na celu ich identyfikację. Niestety, do dnia dzisiejszego nie wszystkie odnalezione ofiary odzyskały tożsamość, nie wszystkich dzięki badaniom DNA udało się zidentyfikować. 

Reklama

Niedzielne uroczystości rozpoczęła msza święta. W homilii ks. Marek Ruczaj mówił, że żołnierzom nie tylko odebrano dobre imię, ale także na zawsze chciano, aby byli zapomniani: "Ci, którzy czuli inaczej musieli ponieś karę i być wyklętymi na zawsze. Im, jak również wielu innym, którzy odważyli się myśleć inaczej i dążyć do prawdy, komunistyczne władze nadały przydomek „wyklęci”. Jednakże wobec nich nie powinno się używać pojęcia „wyklęci”, ale „niezłomni”. Ale dożyliśmy czasów, gdy o tym można i należy mówić. W części oficjalnej uroczystości przypomniano słowa córki „Bartka” Alicji Reihard-Flame z 2016 roku. Podczas pierwszych uroczystości zwróciła się wówczas z apelem, aby zachować pamięć o jej ojcu i wszystkich jego żołnierzach. Ten apel nie trafił w próżnię, czego dowodem byli licznie zgromadzeni na uroczystościach harcerze, młodzież, żołnierze i inni uczestnicy uroczystości. 

Na uroczystości obecny był dr hab. Karol Polejowski, zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, który był głównym jej organizatorem. Przypomniał, że do tej tragedii doszło w wyniku zdrady jednego z wysokich dowódców okręgu Narodowych Sił Zbrojnych. Zdrada jednego pociągnęła za sobą śmierć stu niewinnych, bohaterskich polskich żołnierzy. Uroczystości zakończono apelem poległych, salwą honorową 1 Brzeskiego Pułku Saperów im. Tadeusza Kościuszki oraz złożeniem wieńców i kwiatów pod krzyżem pamięci usytuowanym na środku „polany śmierci”.#
   
rm
 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    QBA07 - niezalogowany 2024-09-11 14:25:31

    Cześć i chwała bohaterom !!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Karol - niezalogowany 2024-09-11 16:29:03

    Ci żołnierze, czy też partyzanci, okazali się tylko naiwnymi frajerami.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Cisza - niezalogowany 2024-09-11 20:51:21

    Oraz kłania się książka - skazy na pancerzach - dokładną wykładnia i poprawia wiedzę o tych osobach , niejednokrotnie z potężnymi zarzutami ze swojej przeszłości . Dzisiaj robi się z nich bohaterów - jakich dokonań ? - że mordowali , zabijali , gwałcili , okradali swoich rodakow-polakow , ot meandry zakłamanej polskiej historii.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama