Reklama

W takich warunkach nie można żyć! Dramat mieszkanki kamienicy w Paczkowie

Nowiny Nyskie
25/11/2020 10:24

- Gdy spadnie deszcz woda zalewa nam całe mieszkanie! Ogromnie czuć w nim wilgoć. Na ścianach jest grzyb i pojawiły się robaki. Wraz z córką chorujemy na astmę oskrzelową, nie możemy tutaj swobodnie oddychać! - mówi Iwona Kołcun, właścicielka często zalewanego mieszkania w Paczkowie. Kobieta codziennie zmaga się z zagrzybionym mieszkaniem, które sąsiaduje z niezabezpieczonym pustostanem. 

20 lat w kamienicy
Iwona Kołcun mieszka w mieszkaniu komunalnym przy ulicy Wrocławskiej 8 w Paczkowie już prawie 20 lat. Mieszka z nią 16-letnia córka. Obydwie kobiety chorują na astmę oskrzelową. Z uwagi na chorobę mają problem z oddychaniem w zagrzybionym domu. Aby choroba się nie zaostrzyła potrzebują suchego mieszkania.

- Gdy otrzymałam mieszkanie komunalne miało ono dziurę w suficie, który podparty był belkami, żeby się nie zawalił. Wszystko w nim wyremontowałam - mówi kobieta. - Musiałam zadbać także o instalację elektryczną. Jestem załamana, przy astmie w takim mieszkaniu nie ma racji bytu. Moje ściany są ciągle mokre, a podłoga jest cały czas przesiąknięta wilgocią. Gdy próbuję to wysuszyć, pojawia się deszcz i znowu wygląda to tak samo - dodaje Iwona Kołcun.

Reklama

Problemowa piekarnia
Z mieszkaniem pani Iwony sąsiaduje pustostan - opuszczona piekarnia, której dach nie jest niczym zabezpieczony. Budynek niszczeje i stwarza zagrożenie. Z kolei na najwyższym piętrze kamienicy, w której mieszka rodzina, znajduje się stare zagrzybione mieszkanie, które zostało opuszczone z uwagi na jego stan. Oba pomieszczenia to przekleństwo dla mieszkających tutaj matki i córki. - Strażacy, którzy interweniowali w moim mieszkaniu podczas opadów, poinformowali mnie, że dach piekarni jest cały dziurawy, stąd wynikają częste zalania mojego mieszkania - dodaje Iwona Kołcun.

- Właściciel od dawna nie interesuje się obiektem, gdyż sam nie posiada wystarczających środków finansowych. Budynek byłej piekarni wymaga kapitalnego remontu, a główną przyczyną zalewania jest kosz dachowy, który bezpośrednio przylega do ściany bocznej budynku. Remont kosza dachowego szacuje się na kwotę około 20-25 tysięcy złotych - poinformował Bartłomiej Marzec, pracownik Zakładu Usług Komunalnych i Mieszkaniowych w Paczkowie.

Reklama

Remont co miesiąc
Właścicielka mieszkania obawia się o życie swojej córki i swoje. Podczas opadów deszczu mieszkanie jest za każdym razem zalewane. Na ścianach osadza się grzyb oraz pojawiają się robaki. Podczas jednego z opadów w mieszkaniu powyżej na podłogę spadła wielka i ciężka belka, która o mały włos nie zniszczyła sufitu właścicielki i nie wpadła do jej mieszkania. 

- Woda podczas opadów dosłownie kapie po ścianach. Minimum trzy razy w roku robię remont, ale nie ma to sensu. Istnieje tutaj zagrożenie przeciwpożarowe, ponieważ zarówno kontakty, jak i skrzynki z bezpiecznikami są zalewane. Straż pożarna odcięła już prąd w jednej ze ścian. Aby normalnie żyć musiałabym robić remont po każdych opadach deszczu. Podczas jednej z kontroli, strażacy powiedzieli mi, że moje mieszkanie nie nadaje się do zamieszkania, że powinnam się dawno przeprowadzić i jeśli pustostan nie zostanie zabezpieczony, będzie coraz gorzej - informuje Iwona Kołcun. 

Reklama

Pomoc dla Iwony
Rodzina oczekuje pomocy od gminy w naprawie pustostanu lub wymiany mieszkania komunalnego na inne. W poniedziałek właścicielka złożyła pismo o zamianę mieszkania i liczy na spotkanie z gminą.

- Nie jesteśmy w stanie tutaj żyć. Musimy się stąd wyprowadzić. Nie oczekujemy zbyt wiele, chcę aby mieszkanie było suche i żebym nie musiała się codziennie martwić o zdrowie mojej córki i swoje... to wszystko - mówi Iwona Kołcun.

Cztery wolne mieszkania
W sprawie zamiany mieszkania komunalnego i pomocy rodzinie skontaktowaliśmy się z gminą, która poinformowała nas, że w Paczkowie są dostępne 4 mieszkania komunalne, lecz są to mieszkania o małej powierzchni oraz wymagają remontu.

Reklama

- Sprawa jest nam znana, gdyż budynek wspólnoty przylega bezpośrednio do budynku starej piekarni. Przeprowadzono kilkakrotnie rozmowy z właścicielem, ale wszystko bez skutku - odpowiedź brak funduszy. Istniałaby możliwość zamiany mieszkania, ale w chwili obecnej nie ma takiego, które odpowiadałoby potrzebom rodziny pani Kołcun. Nie można powiedzieć, że nikt nie interesuje się tą sprawą, ale w obecnej sytuacji nie mamy na to wpływu i nawet gdybyśmy prace wykonali sami, a kosztami obciążylibyśmy właściciela, to nie ma możliwości ściągnięcia długu. Właściciel piekarni powinien sprzedać obiekt ale my nie mamy na to wpływu - poinformował Bartłomiej Marzec.


 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kasia - niezalogowany 2020-11-25 17:17:57

    Każdy praktycznie dostaje mieszkanie do remontu na swój koszt ponieważ gmina nie ma innych mieszkań to jest parodia dostalam mieszkanie bez kanalizacji bez niczego ale wyremontuje i zrobie wszystko bo jak mam liczyć na pomoc z zukimu czy burmistrza to prędzej umrę

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefek i wandzia - niezalogowany 2020-11-25 17:28:39

    czyli życie na koszt państwa... a jak miasto/gmina wyremontuje/unowocześni mieszkanie/budynek to będzie pani płacić wyższy czynsz za wynajem ? a może będzie nowy artykuł jak bardzo podrożało...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • X.Y - niezalogowany 2020-11-26 18:33:31

    Statek Wandzia może Pan Pani żyje na koszt państwa..Ludzie wy macie pojęcie co człowiek przeżywa wy jesteście ludzie bez serca ..Jeszcze Karma wraca ..Może wolała by płacić więcej A żyć normalnie...

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama