Reklama

Walka o ciepło w mieście. NEC nie ma pieniędzy

Nowiny Nyskie
05/10/2022 14:08

Mieszkańcy Nysy zapłacą dużo więcej za ogrzewanie. Nyska Energetyka Cieplna podniosła ceny, które np. dla spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych wyniosą ponda 100%! Miejska spółka ciepłownicza nadal nie ma zapewnionych zapasów węgla na cały sezon. - Mamy coraz więcej ofert od dostawców, jednak wymagają oni przedpłat za towar, na które nie mamy pieniędzy - mówi prezes NEC Artur Pawlak. Jednocześnie zaprzecza, że kierowana przez niego firma jest sponsorem Stali Nysa. 

Prezes nie kryje, że kierowana przez niego spółka jest w trudnej sytuacji finansowej. - Ceny węgla, gazu i prądu wzrosły o kilkaset procent. Do tego opłaty środowiskowe. Doszło do tego, że węgiel pomimo horrendalnych cen i opłat za emisję CO2 jest tańszy od gazu. Dlatego nie korzystamy i nie będziemy z niego korzystać – zapowiada. Z wyliczeń spółki wynika, że tylko cena gazu wzrosła o 1200%. - Przy obecnym zużyciu musielibyśmy płacić aż 3,6 mln zł za ten surowiec, a od odbiorców otrzymywalibyśmy 1,2 mln zł. 

- Od dwóch lat nie przekazaliśmy ani złotówki na działalność Stali. Formalnie jesteśmy współwłaścicielem klubu, ale mniejszościowym i nie wiążą się z tym żadne wydatki – wyjaśnia Artur Pawlak. 

Reklama

Prezes Pawlak podkreśla, że nowa taryfa została zatwierdzona po wnikliwej analizie przez Urząd Regulacji Energetyki. - Po podwyżce i tak będziemy produkować ciepło poniżej kosztów. URE wyrzucił np. z taryfy naszą marżę w wysokości 0,03%! Zakwestionował też wzrost kosztów transportu – zaznacza. Spółka, która jeszcze niedawno miała dominującą pozycję na rynku i do której dowożono węgiel za darmo, musi teraz płacić za jego transport. - Z 20 tys. zł nasze koszty wzrosły tu do 1,2 mln zł - mówi Artur Pawlak. Nowa taryfa nie nadąża też za ciągle rosnącymi kosztami stałymi spółki. - Kiedyś cena węgla była stała, a teraz nie da się jej określić, bo jego ceny zmieniają się z dnia na dzień – podkreśla. Jednocześnie zapowiada, że nie będzie go kupował za wszelką cenę. - Na moim biurku leży kilkanaście ofert, jednak nie kupię ani jednej tony, jeśli tego węgla nie sprawdzi nasze laboratorium. Codziennie słyszymy o oszustach sprzedających kamienie zamiast węgla i o tym, co trafia do Polski np. z Ameryki Południowej – przekonuje. 

Nyska spółka ciepłownicza cały czas szuka pieniędzy na zakup węgla, bo jego dostawcy żądają przedpłat. - Banki nie są przychylne w obecnej sytuacji udzielać kredytów. Nawet państwowy Bank Gospodarstwa Krajowego nie jest do tego skłonny. Udało nam się uzyskać kredyt w banku komercyjnym. Jednak to wszystko za mało, aby zabezpieczyć opał na cały sezon grzewczy – mówi Artur Pawlak. Prezes NEC nie kryje tego, że nie wie czy uda się mu zdobyć opał na cały sezon grzewczy w naszym mieście. - Wykorzystuję wszystkie swoje kontakty i znajomości, które zdobyłem pracując kiedyś w branży górniczej. Skala problemu jest jednak ogromna i takie problemy dotyczą wszystkich producentów ciepła – zaznacza.
Piotr Wojtasik

Reklama


Opinia
Artur Pawlak, prezes NEC
Problem braku węgla rozpoczął się w momencie wybuchu kryzysu granicznego z Białorusią. Przez ten kraj jechał do Polski węgiel m.in. z Rosji i Kazachstanu, który był tani. Korzystała z niego cała tzw. Ściana Wschodnia. Kiedy granice zostały zamknięte przed uchodźcami, w naszym kraju zaczęło brakować węgla. Transport morski zaopatrywał tylko północną część kraju, a reszta wykorzystywała węgiel z polskich kopalń. Dopiero w czerwcu tego rok ktoś (rząd – red.) zauważył, że mamy za mało węgla, ale to już było za późno. Dlatego mamy problem z opałem. 

Komentarz 
Od nas dodamy tylko, że NEC nie otrzymuje żadnego dokapitalizowania z gminy Nysa. Miliony zaś płyną do Agencji Rozwoju Nysy, której podstawową działalnością jest rozrywka i rekreacja. Nie można też zapominać o zatrudnianiu radnych popierających burmistrza. Jedni nie mają na węgiel, drudzy się bawią. Wszystko za zgodą Kordiana Kolbiarza.
 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    nakmar1 - niezalogowany 2022-10-05 16:06:39

    Właśnie dostałem podwyżkę c.o. w wysokości 117,71%. Do tej pory płaciłem 260zł miesięcznie za c.o. a teraz 604zł. Czynsz z 717zł wzrósł do 1056zł. Sprawdzałem, że po podwyżkach płacą taniej za podobne mieszkanie na warszawskim Ursynowie. Rozumiem podwyżki ale takie???? To świadczy o gospodarności i zaradności włodarzy miasta. Najlepiej zrzucić wszystko na mieszkańców, niech płacą a my jeszcze 1,5 roku na stołkach....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Administrator wspólnoty - niezalogowany 2022-10-05 20:09:59

    Administracja wspólnot zbiera zaliczki na poczet ogrzewania wysokość tych zaliczek ustalana jest przez zarządców Dostawca ciepła nie ustala wysokości zaliczek ani swoich cen które zatwierdza Urząd Regulacji Energetycznej Wysokość zaliczek w mojej wspólnocie wzrosła o 60 % bo od października do kwietnia są niższe ceny

    • Zgłoś wpis
  • Kontestator - niezalogowany 2022-10-05 23:51:05

    Sam sobie Administrator przeczysz. Ceny ustala NEC, ale oczywiście podlegają regulacji . Nie podejmujesz istotnych tematów: od kiedy do kiedy ciepło dostarczać, a o tym decyduje już klient ( wspólnota, spółdzielnia ), a także tematu kosztów zarządzania wspólnotą czy spółdzielnią .

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama