Mieszkańcy alarmują, że poziom wody w Jeziorze Nyskim jest tak wysoki, jak podczas ubiegłorocznej powodzi! Nysanin, który regularnie spaceruje plażą jeziora mówi, że od kilku tygodni znika ona w oczach, co oznacza, że wody przybywa. Wody Polskie z Wrocławia poinformowały, że napełnianie zbiornika ma związek ze sprawdzeniem szczelności zapór czołowej i bocznej.
„Działania są prowadzone w związku z realizacją zaleceń po kontroli okresowej rocznej elementów zbiornika Nysa wykonanej jesienią 2024 roku oraz realizacją zaleceń oceny stanu technicznego i stanu bezpieczeństwa zbiornika wodnego Nysa przeprowadzonej przez Centrum Technicznej Kontroli Zapór IMGW-PIB”, czytamy w komunikacie zarządcy zbiornika.
W praktyce oznacza to, że zbiornik trzeba napełnić do określonego poziomu i utrzymać go przez minimum dwa tygodnie. Tylko tak można sprawdzić szczelność zapór czołowej i bocznej (Siestrzechowice) zbiornika Nysa. „Biorąc pod uwagę aktualne warunki meteorologiczno-hydrologiczne przewidywany termin osiągnięcia wymaganej rzędnej to koniec kwietnia 2025 roku” - zaznacza zarządca jeziora. Napełnienie rozpoczęło się w lutym br. i od tego czasu do odwołania ze zbiornika odpływa zaledwie 7,5 m3/s. Wg oficjalnych danych w czasie powodzi było to 1000 m3/s.
Mieszkańców martwi napełnianie zbiornika w kontekście prognozowanych opadów deszczu. Nad Europą Południową znajduje się niż podobny do tego z sierpnia i września 2024 roku, który doprowadził do katastrofalnych powodzi.
„Na bieżąco monitorowana jest aktualna sytuacja hydro-meteo oraz komunikaty publikowane przez IMGW-PIB i dostosowujemy do nich prowadzenie gospodarki wodnej między innymi na kaskadzie zbiorników na Nysie Kłodzkiej” - uspokajają Wody Polskie z Wrocławia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak to czytam i zastanawiam się nad jakością narracji redakcj... Rozumiem że można nie lubić pewnych instytucji, ale wprowadzanie w kolejne obawy mieszkańców to już przesada. Jeżeli jest wymóg nakazowy wykonania jakieś procedury, to trzeba zrobić w sposób najmniej szkodliwy. P.S. Już miało w ubiegły weekend lać i co?
Tak jest zapis że taka procedura ma być zrobiona do sierpnia, ale z uwagi na zeszło roczną powódź i zniszczenie wałów rzeki jak i innej infrastruktury, wody polskie powinny skierować prośbę o przesunięcie takiej próby szczelności dopóki nie ogarną wałów, bo to stwarza większe zagrożenie niż w normalnych warunkach, bo gdyby nagłe ulewy przyszły w nasz rejon to musieli by spuszczać wodę rzeką na hura jak we wrześniu, czego wały na rzece nie wytrzymają bo są w tak złym stanie, że nawet ludzie by nie dali rady jak w tamtym roku tamować przecieków, drugą straszniejszą wersją jest jeśli tak źle zostały wykonane wały rzeki że złych materiałów itp. co było prowadzone śledztwo w tej sprawie , to jak została wykonana główna zapora jeziora i czy ona wytrzyma napór tak dużej wysokiej wody , a jak to kiedyś opisywał nadzorujący sztab kryzysowy w 1997 roku przy powodzi to gdyby doszło do najgorszego to 15 metrowa fala zmiotła by wszystko poniżej, tak samo płyty na jeziorze na wałach były źle wykonane i źle uszczelnione i tak samo nie wiadomo czy główne wały by nie pękły jak w stroniu śląskim co liczy się z takimi samymi skutkami
Zbiornik głebinowski w założeniu jest retencyjny. Więc więc plażowanie jest sprawą drugorzędną. We Wrocławiu wybudowali osiedle w terenie zalewowym więc jak pływają to ich wybór.
A zarządcy jeziora nyskiego, już pokazali jak złe decyzję podejmują w 1997 i 2024 roku
Spiętrzanie wody w jeziorze to głupota. Zapora czołowa może być dalej podsiąknięta po powodzi. A co jak wał pęknie? Tysiące zabitych? Widać że w wodach nie maja geologów. Pod czołem zapory są dwa małe uskoki tektoniczne na głębokości ok 50 do 80 metrów zlokalizowane w warstwie trzeciorzędowej Ponadto uaktywnił się już Niż Genueński. Spowodował już powodzie w Toskanii. On w tym roku będzie potężny. Trzy dni potrzeba aby ten niż doszedł w razie czego do Nysy. Znając ich szybkość działania nie zdążą zrzucić wody ze zbiornika. Obecnie wały maksymalnie wytrzymają 400m3 na sekundę zrzutu. Przed ostatnia powodzią pisałem że będzie powódź. I teraz piszę że szykują dla Nysy kolejną powódź.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Teraz to komuniści rządzą, tak naród dał się otumanić .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Co to wtedy ma być?
Wody polskie ,to instytucja do likwidacji.Dlaczego nikt nie zrobił z tym porządku?Pojawiła się nawet taka propozycja Sytuacja jest opanowana???!!!!!A potem ,oni nie wiedzieli !!!! Specjaliści od siedmiu boleści!!!!!!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Tak to czytam i zastanawiam się nad jakością narracji redakcj... Rozumiem że można nie lubić pewnych instytucji, ale wprowadzanie w kolejne obawy mieszkańców to już przesada. Jeżeli jest wymóg nakazowy wykonania jakieś procedury, to trzeba zrobić w sposób najmniej szkodliwy. P.S. Już miało w ubiegły weekend lać i co?
Tak jest zapis że taka procedura ma być zrobiona do sierpnia, ale z uwagi na zeszło roczną powódź i zniszczenie wałów rzeki jak i innej infrastruktury, wody polskie powinny skierować prośbę o przesunięcie takiej próby szczelności dopóki nie ogarną wałów, bo to stwarza większe zagrożenie niż w normalnych warunkach, bo gdyby nagłe ulewy przyszły w nasz rejon to musieli by spuszczać wodę rzeką na hura jak we wrześniu, czego wały na rzece nie wytrzymają bo są w tak złym stanie, że nawet ludzie by nie dali rady jak w tamtym roku tamować przecieków, drugą straszniejszą wersją jest jeśli tak źle zostały wykonane wały rzeki że złych materiałów itp. co było prowadzone śledztwo w tej sprawie , to jak została wykonana główna zapora jeziora i czy ona wytrzyma napór tak dużej wysokiej wody , a jak to kiedyś opisywał nadzorujący sztab kryzysowy w 1997 roku przy powodzi to gdyby doszło do najgorszego to 15 metrowa fala zmiotła by wszystko poniżej, tak samo płyty na jeziorze na wałach były źle wykonane i źle uszczelnione i tak samo nie wiadomo czy główne wały by nie pękły jak w stroniu śląskim co liczy się z takimi samymi skutkami
Zbiornik głebinowski w założeniu jest retencyjny. Więc więc plażowanie jest sprawą drugorzędną. We Wrocławiu wybudowali osiedle w terenie zalewowym więc jak pływają to ich wybór.