Reklama

Kłopoty szpitala to wina rządu i starosty

Nowiny Nyskie
10/08/2023 09:04

- Nie może być tak, że mamy potężne braki lekarzy i pielęgniarek, a starosta rozważa zwolnienia białego personelu, aby pokazać wirtualne oszczędności. Nie będzie na to zgody – mówi radny opozycji w radzie powiatu nyskiego Daniel Palimąką (PO).

„Nowiny”- Kiedy radni dowiedzieli się o problemach finansowych nyskiego szpitala?
Daniel Palimąka - Zbyt późno! Starosta doskonale wiedział jak ważne dla radnych jest wszystko, co związane z ochroną zdrowia, bo wcześniej o problemach szpitala w Głuchołazach dyskutowaliśmy wielokrotnie. Dlatego podanie informacji o sytuacji w ZOZ Nysa tak późno bardzo zastanawia. Dodatkowo należy dodać, że tę informację starosta przedstawił dopiero po pytaniach i naciskach radnych.

- Co było powodem problemów, czy mieliście wgląd w dokumentację finansową, co z niej wynikało?
- Powód pogorszenia sytuacji szpitala w Nysie nie jest jeden i wynika przede wszystkim ze szkodliwej polityki zdrowotnej rządu PiS od 8 lat, ale też z bierności podpartej bezradnością starosty, który jest organem odpowiadającym za funkcjonowanie placówek zdrowotnych w powiecie. Stały wgląd w dokumentację finansową placówki ma starosta i zarząd powiatu, a przynajmniej powinien mieć. My natomiast dostaliśmy pierwsze dokumenty w tej sprawie miesiąc temu, kiedy zarząd o problemach szpitala wiedział już przynajmniej od końca zeszłego roku.

Reklama

- Strata jest ogromna – 22 mln zł za 2022 r. Cały czas mówiono, że jest źle w Głuchołazach, ale nyski szpital miał wzorowe finanse. Jak mogło dojść do takiego krachu finansowego?
- Do takich sytuacji jak mamy obecnie nie dochodzi z dnia na dzień. Problemy zaczęły się w momencie, kiedy kontraktowanie świadczeń na 2022 rok pozostawiono na poziomie z roku 2021, gdzie rozpędzała się mocno inflacja, czyli koszty gnały dynamicznie do góry. Do tego jesienią 2022 roku została zrealizowana podwyżka dla pielęgniarek i ratowników medycznych, co skutkować musiało podwyższeniem kosztów, przy kompletnym braku rekompensaty dla placówek ze strony rządu. Ponadto od 5 lat słyszymy starostę, który prosi o czas, mówi by dać pracować w ciszy gabinetu nad spójną koncepcją ochrony zdrowia w całym powiecie, mówiąc o obu naszych szpitalach. Koncepcji żadnej nie widać – czas się panie starosto skończył i miarka przebrała.

- Szpital nie ma dyrektora, ale ma czterech wicedyrektorów, łącznie z poprzednim, Norbertem Krajczym. Czy to nie za mało?
- Szpital ma znakomitego fachowca na stanowisku wicedyrektora ds. medycznych, pana Marka Szymkowicza, który jest cenionym i uznanym w środowisku lekarzem. Ma jednocześnie pełną wiedzę i bogate doświadczeniu w zakresie administracji szpitala i komunikacji z NFZ. Świadomość, że pan dr Szymkowicz jest w zarządzie placówki jest gwarantem optymalnego funkcjonowania oddziałów i zapewnieniem ciągłości pracy placówki. Martwi mnie jednak kompletny brak wiedzy, czym dokładnie zajmują się pozostali zastępcy, w tym pełniący obowiązki dyrektora. Mam nadzieję, że właśnie rozpisany konkurs wyłoni menadżera, który ma doświadczenie w zarządzaniu, będzie biegły w meandrach finansowo-rachunkowych i wspólnie z wicedyrektorem ds. medycznych utworzy sprawny tandem prowadzenia nyskiego szpitala.

Reklama

- Czy zarząd powiatu przedstawił radnym jakiś plan naprawczy dla ZOZ?
- Zarząd powiatu działa zupełnie po omacku i czeka, by ktoś za nich rozwiązał problem. Zresztą starosta wielokrotnie powtarzał, że czeka na rozwiązania rządowe, bo sam nie bardzo wie jakie rozwiązania ma wskazać. Plan naprawczy już powinien być i to w kilku wariantach dyskutowany z radnymi i pokazany mieszkańcom, bo tak czy owak ogromną i ciągle rosnącą stratę szpitala będzie musiał ostatecznie pokryć samorząd powiatu.

- Czy słyszał pan o planach zwolnień personelu w ZOZ Nysa i likwidacji poradni reumatologicznej?
- No właśnie. Programu naprawczego nikt nie widział, a pojawiają się, mam nadzieję, „plotki” o zwolnieniach i likwidacji oddziałów. Nie wyobrażam sobie, by szpital na tym poziomie referencji, czyli tak ważny i strategiczny w tej części województwa, a nawet Polski mógł likwidować oddziały. Blisko 140-tysięczny powiat musi mieć dostęp do usług medycznych. Poza tym wszyscy pamiętamy jak rząd PiS doprowadził do likwidacji oddziału chirurgii naczyniowej w nyskim szpitalu i dopiero po 6 latach walki przywrócił namiastkę tych świadczeń, bo niepełny oddział. Natomiast, jeśli potwierdzą się głosy o zwolnieniach personelu to sam osobiście rozpocznę protest w ich obronie. Nie może być tak, że mamy potężne braki lekarzy i pielęgniarek, a starosta rozważa zwolnienia białego personelu, aby pokazać wirtualne oszczędności. Nie będzie na to zgody.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    KKK - niezalogowany 2023-08-10 09:08:22

    Palimąka to paeudo polityk karierowicz.. jak przyszli do niego mieszkańcy m.in ul. Rodziewiczówny z tematem masztu i listą podpisanych 200 osób to stwierdził, że nie będzie się angażował bo to „sprawa polityczna”

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Młody - niezalogowany 2023-08-10 10:19:39

    PalisięMąka do następnych wyborów. Już to przerabialiśmy.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    obserwator - niezalogowany 2023-08-10 09:30:15

    Kampania się zaczęła. Palimąka jakby pierwszy rok był w samorządzie. Teraz on i jego partia PO wraz z posłem Millerem będą atakować służbę zdrowia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama