Reklama

Komendant policji czysty jak łza? Śledztwo w sprawie mobbingu umorzone

Nowiny Nyskie
19/03/2021 09:49

Prokurator Olimpia Komander z Prokuratury Rejonowej w Kędzierzynie Koźlu umorzyła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez komendanta powiatowego policji w Nysie Edwarda Flagę „przez złośliwe i uporczywe naruszanie praw” czterech policjantów. Śledcza prowadziła je z art. 218 kodeksu karnego (mobbing), który nie dotyczy policji, a nie w kierunku przekroczenia uprawnień (art. 231 kk). Zdaniem prokurator, szef nyskiej policji nie popełnił czynu zabronionego, ale funkcjonariusze mogą dochodzić swoich praw na drodze cywilnej. Policjanci złożyli zażalenie do sądu. 

Szefowi donieś na... szefa
W czerwcu ub. r. na łamach „Nowin Nyskich” policjanci z Nysy opisali szokujące zachowanie komendanta wobec podwładnych: wulgarnie ich wyzywał, publicznie krytykował i ośmieszał, groził "szukaniem haka", zmuszał do pisania próśb o degradację na niższe stanowisko. Ludzie z wieloletnim stażem odchodzili z pracy w policji, bo nie wytrzymywali psychicznie. 

Szczegółowe opisy szykan z nazwiskami poszkodowanych trafiły do zwierzchników Edwarda Flagi, ale nie było reakcji. Zdaniem funkcjonariuszy dlatego, bo komendant wcześniej był oficerem Biura Spraw Wewnętrznych w Opolu. 

Reklama

Po zainteresowaniu się sprawą przez „Nowiny” w nyskiej komendzie wszczęto postępowanie wyjaśniające, ale pozorne. Policjanci i pracownicy np. mieli wypełnić ankiety o swoim szefie i podpisane przekazać... jemu samemu. Komendant wojewódzki Jarosław Kaleta nie odsunął nyskiego komendanta policji od pracy. Nawet wtedy, kiedy na jego biurko wpłynęło oficjalne doniesienie nadkom. Małgorzaty Jeżewskiej o działaniach przełożonego. Policjantka złożyła też doniesienie do prokuratury. Zapłaciła za to oddelegowaniem do Prudnika, zakazem wpuszczania jej do gabinetu w Nysie – mimo braku kadr pusty pokój był strzeżony przez policjantów. W listopadzie Edward Flaga zlikwidował w nyskiej komendzie stanowisko służbowe Małgorzaty Jeżewskiej. Po powrocie z oddelegowania w Prudniku policjantka ma być skierowana na niższe stanowisko. 

Asesor wybrała zły artykuł
W tym czasie w Prokuraturze Rejonowej w Kędzierzynie toczyło się śledztwo z zawiadomienia Jeżewskiej. Przesłuchiwano świadków. Trzech z nich też uzyskało status pokrzywdzonych. 
Dwaj nadal pracują pod zwierzchnictwem Flagi. Wobec nich i innych osób, które zeznawały przeciwko przełożonemu rozpoczęto podobne działania, jakich doświadczyła policjantka. W nyskiej komendzie panuje atmosfera zastraszenia. Głośno się mówi, że Edward Flaga zniszczy wszystkich, którzy mu się postawili. 

Reklama

Śledztwo w kędzierzyńskiej prokuraturze przydzielono asesor Olimpii Komander. Uprawnienia prokuratora zdobyła w trakcie jego trwania. W Polsce sprawy z doniesienia policjantów na komendantów są rzadkością. W Kędzierzynie do prowadzenia otrzymała ją adeptka zawodu prawniczego. 

W styczniu br. prokurator umorzyła śledztwo: „wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego”. Uzasadnieniem umorzenia jest fakt, że śledztwo prowadzone było w kierunku zapisu, który nie ma zastosowania do służby w policji (art. 218 k.k., o mobbing). Pada argument, że takie było żądanie pokrzywdzonych. Gospodarzem śledztwa była jednak prokurator (wówczas asesor) Olimpia Komander i to ona powinna zdecydować, w jakim kierunku i z jakiego artykułu je prowadzić. 

Reklama

Nie było „czynów zabronionych”?
Prokurator stwierdziła, że w tej sprawie mógł mieć zastosowanie art. 231, czyli przekroczenie uprawnień, za które grozi 3 lata więzienia. Śledcza jednak nie dopatrzyła się w zachowaniu Edwarda Flagi „czynów zabronionych”. Jednocześnie - co wydaje się sprzeczne - zauważyła, że funkcjonariusze mogą dochodzić ochrony dóbr osobistych na drodze cywilnej. 

Małgorzata Jeżewska i pozostali funkcjonariusze złożyli do Sądu Rejonowego w Kędzierzynie zażalenie na postanowienie tamtejszej Prokuratury Rejonowej. Teraz od decyzji Temidy zależy, czy sprawa wróci do ponownego prokuratorskiego śledztwa, czy też umorzenie zostanie podtrzymane. 

Reklama

Działaniami w nyskiej komendzie zainteresowały się także ogólnopolskie media, ale dopiero w listopadzie ub.r. po kontroli poselskiej posła Krzysztofa Śmiszka w komendzie wojewódzkiej policji w Opolu. Za tydzień lub dwa stacja TVN poruszy temat w programie „Superwizjer”.

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    stefek i wandzia - niezalogowany 2021-03-19 14:30:24

    tvn - po parówkach z orlenu czas na jeżowską......

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Np. Stefek - niezalogowany 2021-03-20 20:18:59

    Co ma piernik do wiatraka. Jakieś obsesje masz???

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Arek - niezalogowany 2021-03-19 14:50:26

    i bardzo dobrze , bo tam powinni pracować prawdziwi Policjanci , Pan Flaga jest tam komendantem , jest po to żeby jego słuchać , to on później odpowiada za wykrywanie przestępstw ujawnianie wykroczeń . Tak samo my zatrzymywani mamy wykonywać polecenia Policji , tak samo pracownik powinien słuchać szefa . Proste jak budowa cepa

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama