Radny Święs domaga się zerwania partnerstwa z Kołomyją

Nowiny Nyskie
04/02/2023 08:36

Gorąca wymiana zdań miedzy radnymi tego samego klubu miała miejsce na ubiegłotygodniowej sesji rady miejskiej. Chodziło o miasto partnerskie Nysy - ukraińską Kołomyję, której władze postanowiły oficjalnie świętować 100. urodziny Myrosława Symczycza, byłego członka zbrodniczej Ukraińskiej Powstańczej Armii o pseudonimie „Krzywonos”. 

Radny Marek Święs zakwestionował partnerstwo Nysy z miastem czczącym morderców Polaków (jak podaje portal kresy.pl Szymczycza miał wydać rozkaz wymordowania ludności polskiej we wsi Pistyń i Trójca w województwie stanisławowskim). Przypomnijmy, że wcześniej Nysa zerwała umowę partnerską z Tarnopolem. Stało się to po tym jak deputowani Tarnopola na wniosek mera nazwali miejscowy stadion sportowy imieniem Romana Szuchewycza. To dowódca Ukraińskiej Powstańczej Armii, odpowiedzialny za bestialskie ludobójstwo polskich mieszkańców w latach 1943 - 1944 w kresowych województwach: tarnopolskim, wołyńskim, stanisławowskim i lwowskim.
W proteście przeciwko takiemu gloryfikowaniu Szuchewycza ambasador Polski odwołał wówczas (w marcu 2021 roku) wizytę w tym mieście, a potem partnerstwo zerwały z Tarnopolem władze Zamościa. 

- Odcinam się od stanowiska radnego Święsa – stwierdził radny klubu Kordiana Kolbiarza i dyrektor Muzeum Powiatowego w Nysie Edward Hałajko. – Moim zdaniem błędem było to, że zerwaliśmy stosunki z Tarnopolem. Na szczęście nie wpłynęło to na naszą pomoc, która płynie na Ukrainę.
Radny Hałajko mówił o „bolesnej historii”, ale stwierdził, że to nie czas na takie rozliczenia. Z kolei stanowisko radnego Święsa poparła radna Danuta Pasieka stwierdzając, że nasza pamięć musi trwać bez względu na okoliczności. 

W tym temacie jeszcze raz głos zabrał Marek Święs stwierdzając poruszony, że jest zbulwersowany wypowiedzią radnego Hałajki. Dodał, że jako Polacy mamy obowiązek, a nie tylko prawo pamiętać o tym co spotkało naszych rodaków ze strony UPA. – Jesteśmy z radnym w tym samym klubie i jeśli on nie wycofa się z wypowiedzianych słów, to albo on opuści klub, albo ja – stwierdził kategorycznie Marek Święs.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/06/2025 11:32

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Z życia wzięte - niezalogowany 2023-02-04 11:48:41

    Ale każdy normalny człowiek wie i pamięta,ale też pamięta poczynania Niemców i Rosjan.Akurst Ukraińców to oni mamili i obiecywali im samostwiennuju Ukrainy i napuszczali na Polaków..To prawda kobiety dzieci nieraz nie dwa uciekały aby się uchronić od napaści do lasów ale dla nich nie mniej groźnymi byli Rosjanie.Niektorzy,którzy przeżyli wojnę wskazywali ich na wroga nr.1 na tamtych terenach.To wszystko zależało gdzie mieszkali i jak szedł front i ile przeszli w tamtych trudnych ciężkich czasach Pamietac i prawdę przekazywać to nasza powinność,ale nie siać nienawiści.Juz dość zła.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Radny Marek Święs - niezalogowany 2023-02-04 12:14:43

    Szanowny rozmówco, nikt nie mówi w Polsce o zemście, ale milczenie polskiej strony oznacza zgodę na gloryfikację banderowców, którzy byli mordercami, złodziejami i gwałcicielami. Zastanawia to, że strona ukraińska nie wspomina takich swoich bohaterów jak Petruczko, dowódcę ukraińskich wojsk, który razem z Piłsudskim walczył przeciw Rosji ( Sowietom ), a czci Banderę i UPA, organizację ściśle powiązanej z Niemcami. To strona polska decyduje się na niespotykaną pomoc niesioną Ukrainie, rozbrajając własne siły zbrojne, przekazując niespotykane sumy środków finansowych na rzecz Ukraińców. I co się dzieje ? strona ukraińska pluje polskim ofiarom w twarz, w szerokim zakresie czcząc UPA. Jeśli Polacy się nie obudzą i dadzą się mamić m.in. takiemu radnemu Hałajce, to nam wmówią, że to Polacy mordowali Ukraińców. Tak się stało z holokaustem i obozami śmierci, które świat nazywa polskimi, a Polaków, którzy płacili życiem za ratowanie żydów - antysemitami. Powtarzam, nie namawiam do nienawiści, jedynie do pamięci i prawdy, którą starają się nam odebrać.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Historyk z zamiłowania - niezalogowany 2023-02-04 13:07:18

    Problem jest bardziej złożony niż na pierwszy rzut oka się wydaje. Ukraina jako państwo, z wyłączeniem czasów Rusi Kijowskiej nie za bardzo ma na czym budować swoja historię. Chmielnicki? Patrząc na rezultat to katastrofa, podział kozaczyzny na lewo i prawobrzeżną czyli de facto pozwolenie na wejście Moskwy do "Europy" jako takiej. Później było tylko gorzej. Rzeczpospolita była wspólna choćby nie wiem jakie głupoty wciskali nam teraz, posłowie i senatorowie przecież pochodzili z wyborów sejmików ziemskich, "Lachy" nie okupowali tych ziem, magnaci byli Rusinami, szlachta również, w Kijowie działała Akademia Prawosławna Mohyly. Jeśli mówimy o krzywdzie ludu to tak samo skrzywdzony był chłop pod Radomiem i tak samo pod Kijowem. Rozpędziłem się, wracam do sedna: mit założycielski samostijnej Ukrainy jest oparty na OUN UPA, niestety, oni nie mają po prostu innych "bohaterów"... A mogliby chociaż Petlure, Bezruczke, i kilku innych, świadomie wybrali Szuchewycza, Doncowa i Banderę... Za młodu czytałem pismo "Na Rubieży" i odcisnęło to mnie ogromny wpływ, nie da się tego zapomnieć i nie można

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.