Reklama

Rodzina zbulwersowana decyzją sądu

24/04/2022 12:57

Sąd Okręgowy w Opolu zdecydował, że trzej oskarżeni w procesie o śmierć Maćka Budulskiego z Nysy będą odpowiadali z wolnej stopy i zniósł dozór policyjny na co rodzina nieżyjącego studenta wzniosła zażalenie. Sąd pozostawił w mocy poręczenie majątkowe i zakaz opuszczania kraju przez oskarżonych.

Zniesienie decyzją sądu dozoru policyjnego zbulwersowało rodzinę nieżyjącego studenta, która nie kryła emocji określając ją jako – cytujemy - „haniebną”. – To przecież nie jest proces o kradzież tylko proces, w którym mają być osądzeni za śmierć człowieka, za śmierć mojego syna! – mówi Iwona Budulska, mama Maćka. 

Dodajmy, że rodzina Macieja Budulskiego była obecna na każdej rozprawie. Za każdym razem rodzice, babcie, ciocia Maćka trzymają w rękach zdjęcie nieżyjącego syna, wnuka, chrześniaka. Tak też było w minionym tygodniu.
Przypomnijmy, że pierwotnie na ławie oskarżonych opolskiego sądu zasiadało czterech mężczyzn: Patryk D., Patryk M., Vladyslav P. (obywatel Ukrainy) i Piotr G. Mężczyźni usłyszeli zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym, za co groziło im do 10 lat więzienia. Do tragedii doszło pod koniec października 2018 roku na parkingu nyskiego marketu budowlanego. Maciej Budulski grał na nim w piłkę z kolegami, kiedy został zaatakowany przez czterech mężczyzn. Jak się później okazało żona Piotra G. chcąc sprawić, by mężczyzna wrócił do domu przekazała mu nieprawdziwą informację, że jacyś chłopcy grają w piłkę i rzucają kamieniami w okna ich domu. Piotr G. wraz z kompanami ruszył w miasto i spotkał Macieja. Agresywni mężczyźni mieli ze sobą kij golfowy oraz element klucza, używanego przez mechaników oraz pistolet pneumatyczny. 22-letni Maciej zaczął uciekać, ale sprawcy dopadli go i pobili. Skatowany student zmarł w szpitalu. 

Reklama

Po trzymiesięcznym tymczasowym areszcie sąd zdecydował, że mężczyźni na wyrok będą oczekiwać na wolności. W ich przypadku zastosowano tylko niewysokie poręczenie majątkowe i konieczność meldowania się na policji (z tego właśnie obowiązku sąd zwolnił oskarżonych w minionym tygodniu).
W maju 2021 roku proces zmierzał ku końcowi. W tym momencie nastąpił jego zwrot. Według oceny biegłego na podstawie nagrania monitoringu dało się stwierdzić, który z mężczyzn zadał śmiertelny cios. W tej sytuacji sąd uprzedził o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej czynu zarzucanego Patrykowi D. Jeśli mężczyzna zostałby skazany za zabójstwo - a taka kwalifikacja wchodziła w grę – mógłby trafić za kratki na 25 lat, a nawet spędzić w więzieniu resztę życia.

Rozprawa została odroczona, bo przy takiej kwalifikacji czynu sąd musi mieć rozszerzony – pięcioosobowy skład. Zanim jednak proces ruszył od nowa Patryk D. popełnił samobójstwo. Teraz na ławie oskarżonych zasiada trzech mężczyzn – Patryk M., Vladyslav P. i Piotr G. Nowy obrońca Piotra G. zawnioskował do sądu o ponowne przesłuchanie kolegów Maćka, którzy tamtej feralnej nocy grali z nim piłkę. Kolejna rozprawa odbędzie się prawdopodobnie w czerwcu.

Reklama

Autor: Agnieszka Groń

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    stefek i wandzia - niezalogowany 2022-04-24 16:00:41

    nie mylić -sad i sąd- .......

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tadek J. - niezalogowany 2022-04-24 20:57:27

    Polskie prawo ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Gosc - niezalogowany 2022-04-25 07:12:03

    Nie 3 miesiące tylko 6 miesięcy byli w areszcie

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama