Reklama

Ruszył proces radnego Antoniego Hasenbecka. Jest oskarżony o znieważenie wiceburmistrz Elwiry Ślimak 

Nowiny Nyskie
20/10/2025 15:05

Przed Sądem Rejonowym w Nysie rozpoczął się proces radnego Antoniego Hasenbecka. Miał on na sesji rady miejskiej znieważyć wiceburmistrz Nysy Elwirę Ślimak. Użył cytatu z filmu: Gdyby głupota umiała latać, wznosiłaby się pani jak gołębica”. Antoni Hasenbeck uważa, że sprawa ma charakter polityczny i władze Nysy próbują w ten sposób zamknąć usta opozycji. 

Do zdarzenia doszło podczas burzliwej sesji rady miejskiej w sierpniu 2024 r. To po niej zawiadomienie o przestępstwie złożył Kordian Kolbiarz, burmistrz Nysy. Akt oskarżenia skierowała do sądu Prokuratura Rejonowa w Nysie. Przestępstwo miało polegać na znieważeniu Elwiry Ślimak jako funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Radnemu PiS grozi za to grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. W przypadku skazania może mu też grozić utrata mandatu radnego. 

- Nie było moim zamiarem obrazić kogokolwiek, moja wypowiedź była sprowokowana wypowiedzią pani wiceburmistrz, szczególnie uwagami pod adresem radnych opozycji - co mogą, czego nie mogą, najlepiej żeby słuchali wskazówek pani wiceburmistrz. Powiedziałem, że to radni mają mandat wyborczy i pełnią funkcję ustawodawczo-kontrolną, a nie pani wiceburmistrz. Kończąc wypowiedź spojrzałem w jej stronę i zauważyłem szyderczy uśmiech pod nosem i lekceważące spojrzenie w moim kierunku. Nie było to pierwszy raz. Wtedy zacytowałem tekst z filmu czeskiej produkcji "Szpital na peryferiach", ale nie dokończyłem go, bo przerwała mi przewodnicząca rady - mówił przed sądem Antoni Hasenbeck, który nie przyznał się do winy.

Reklama

Przekonywał, że złożone przeciwko niemu zawiadomienie ma charakter polityczny. - Zostało wykorzystane przez pana burmistrza i panią burmistrz do tłumienia krytyki radnych, tym bardziej że jestem w opozycji do burmistrza i nie zgadzam się z wieloma sprawami dotyczącymi inwestycji, gospodarki, organizacji - przekonywał. 

Wiceburmistrz Elwira Ślimak, która w sprawie ma statut pokrzywdzonej, zeznała, że czuje się upokorzona i znieważona słowami wypowiedzianymi przez radnego Hasenbecka. - Powiedział, wprost można powiedzieć, że jestem głupia - nie kryła przed sądem. Przekonywała, że osoba publiczna jaką jest radny nie może obrażać innej osoby publicznej. - Nie musimy się ze sobą zgadzać, możemy się spierać na argumenty ale nie możemy się obrażać. To jest jedna, jedyna sytuacja, którą ja pamiętam gdzie radny obraził drugiego funkcjonariusza publicznego - mówiła. 

Reklama

Radny Hasenbeck przypomniał natomiast, że to ze strony radnych formacji, którą reprezentuje pani wiceburmistrz dochodziło nie tylko do słownych, ale fizycznych ataków na opozycję. Wspomniał o ataku na Sławomira Siwego, którego próbował uderzyć radny Łukasz Bogdanowski, a radny Marian Butor groził, że go zabije.  

Radny Hasenbeck na sali rozpraw przeprosił za swoje słowa, ale wiceburmistrz ich nie przyjęła. Stwierdziła, że radny miał na to rok i nie zrobił tego. Kolejna rozprawa odbędzie się w lutym 2026 r.
 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ryszard - niezalogowany 2025-10-20 15:23:05

    Bardzo ciekawa relacja burmistrza i tej osoby

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Obywatel - niezalogowany 2025-10-21 10:25:12

    Co dzieje się z Nysą? czy mamy za dużo pieniędzy i energii aby zajmować się takimi błahymi sprawami. Tyle rzeczy jest do zrobienia , a tutaj tylko sądy i obietnice co będą robić.

    • Zgłoś wpis
  • Kordian - niezalogowany 2025-10-21 16:38:24

    Elwira jest inteligentna

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama