Reklama

Władze Nysy przespały walkę o kolej do Wrocławia - mówi radny Marek Święs

Nowiny Nyskie
14/12/2023 12:59

Rozmowa z Markiem Święsem, radnym Rady Miejskiej w Nysie, który od początku tej kadencji samorządu przekonywał władze Nysy do walki o utrzymanie połączeń kolejowych z Wrocławiem. Nie tylko go nie słuchano, ale nawet wyśmiewano. 

- O zmianie rozkładu jazdy pociągów było wiadomo przynajmniej od wakacji. Co władze Nysy zrobiły dla uratowania połączeń kolejowych z Wrocławiem? 
- Nic, czego najlepszym dowodem są słowa, które wszyscy usłyszeli na ostatniej sesji o jakimś zaskoczeniu taką decyzją samorządu województwa. Władze miasta były bierne w temacie połączeń kolejowych na linii Nysa – Wrocław. Nie tylko burmistrz Kolbiarz, ale również jego koalicja w radzie miejskiej z PiS na czele i przewodniczącym Pawłem Nakoniecznym, którego pieszczotliwie nazywałem pełniącym obowiązki sekretarza burmistrza z uwagi na jego spolegliwość w stosunku do pana Kolbiarza. Właśnie ta bierność spowodowała, że urząd marszałkowski nie kupił na czas odpowiedniego taboru, bo nikt na nich nie naciskał, nikt się tego nie dopominał. Kiedy ja o tym mówiłem, to przewodniczący Nakonieczny przekonywał, że „Nysa będzie posiadać możliwość dojazdu do Wrocławia zelektryfikowaną linią kolejową z przesiadką w Kamieńcu”. Zaproponowałem mu wtedy, aby sam dojeżdżał do pracy na państwową posadę do Opola pociągiem przez Kamieniec. Władze samorządu województwa opolskiego podobnie jak władze Nysy nie dostrzegały problemu do czasu, kiedy przeciwko likwidacji połączeń nie zaczęli protestować zwykli ludzie. Ta ignorancja w sprawie połączeń kolejowych była m.in. powodem mojego wyjścia w 2020 r. z klubu radnych PiS.

- Pan wielokrotnie na sesjach zwracał uwagę, jak ważne jest połączenie bezpośrednie z Wrocławiem. Czy była jakaś reakcja?
- Do 2023 r. złożyłem bardzo wiele wniosków i interpelacji w tej sprawie. Pierwszy już na początku 2019 r. Zawsze otrzymywałem stereotypowe odpowiedzi, które wskazywały na ignorowanie problemu. Przewodniczący rady Paweł Nakonieczny zdecydowanie odmówił mi też wydania delegacji na wyjazd w sprawie rozmów, które chciałem prowadzić odnośnie modernizacji połączeń kolejowych. Użył wówczas słów, że nie widzi takiej potrzeby, ale sam w tej sprawie nie zrobił dosłownie nico. Muszę przyznać, że w rozmowach osobistych pan burmistrz, z którym znamy się od lat i którego zawsze ceniłem, deklarował zrozumienie dla podnoszonej sprawy. 

Reklama

- I jakie były efekty tych rozmów z burmistrzem?
- W żaden sposób nie przerodziło się to w konkretne działanie. Myślę, że pan burmistrz źle dobiera sobie doradców, nie tylko w sprawie połączeń kolejowych, ale to już temat na inną rozmowę. W jednej z udzielonych mi odpowiedzi wskazano nawet na planowaną modernizację linii kolejowej, ale nie w kierunku Wrocławia tylko Legnicy. Alarmowałem wówczas, że to niebezpieczny sygnał przyszłych planów ograniczania lub nawet likwidacji linii kolejowej Nysa – Wrocław. Mój głos został zignorowany.

- Teraz widać jak bardzo krótkowzroczna była to polityka…
- To prawda panie redaktorze i gorzka satysfakcja. Co nam, mieszkańcom Nysy z obnażenia błędów, które popełnił burmistrz i jego koalicjanci z PiS z Pawłem Nakoniecznym na czele. Jedyna korzyść jest taka, że Kolbiarz i Nakoniecznym obudzili się z letargu. Przewodniczący rady zaprosił nawet swoją żonę, która jest radną samorządu województwa na ostatnią nadzwyczajną sesję poświęconą likwidacji połączeń kolejowych, ale to jest spóźnione działanie i nieefektywna inicjatywa. 

Reklama

- W jakim celu?
- Myślę, że jej celem jest jedynie akcja propagandowa przed wyborami i nieudolna próba wybielenia zaniechań, których dopuścił się cały klub radnych PiS. Przecież byli członkami partii rządzącej krajem, posiadali otwarte kanały komunikacji z posłami i ministrami. Zajmowali się jednak zdobywaniem stanowisk dyrektorskich i w radach nadzorczych, to były ich priorytety i prawdziwe motywy działalności politycznej. Wystarczy prześledzić ich oświadczenia majątkowe, tam widać jak na dłoni jakie profity przyniosła im polityka, tylko co z mieszkańcami Nysy? W sprawie rozwoju połączeń komunikacyjnych kadencję przespał również zarząd powiatu z PiS. Zajmowali się małostkami, a uciekły duże zadania. Wyremontowali wspólnie z władzami Nysy dworzec, który nazwano centrum przesiadkowym. Tylko po co, skoro likwidowane są kolejne połączenia. 

- Kolejowe przewozy regionalne to domena samorządu województwa. Czy Nysa w opolskim jest traktowana po macoszemu? 
- Oni tego nie zauważają, działają w otoczce kompleksu Opola. Nysa i Brzeg, to powiaty, które są im potrzebne jedynie w charakterze administracyjnego trwania województwa i możliwości tworzenia licznych stanowisk urzędniczych, w tym dla przedstawicieli mniejszości niemieckiej. W urzędzie marszałkowskim nie rozumieją, że region powinien się rozwijać równomiernie. Mieszkańcy Nysy nie chcą być traktowani jak niechciane dziecko przez władze samorządu województwa. Inaczej takie województwo nie ma sensu. Opole nie może traktować Nysy podobnie jak Bruksela (Niemcy) traktuje Polskę. Chcemy być częścią województwa opolskiego, ale nie jego gorszą, ani lepszą częścią, lecz równoprawną w prawach i obowiązkach.
Rozmawiał Piotr Wojtasik

Reklama

 

Nie liczmy na innych 
Rozwój miasta i powiatu nie jest możliwy bez sieci połączeń komunikacyjnych z sąsiednimi dużymi miastami. Mieszkańcy Nysy mogą pracować we Wrocławiu czy w Opolu ale muszą mieć możliwość szybkiego dostania się do tych miejscowości z domu. Takie połączenia pomogą też ściągnąć do nas ludzi, którzy mieszkają teraz w aglomeracjach, gdzie dotarcie z domu do pracy trwa dłużej niż dojazd z Nysy.  
Po drugie, problemem nie jest sama kolej, tylko brak alternatywnych połączeń z Wrocławiem komunikacją samochodową. Przecież studentom jest wszystko jedno czym dojadą do Wrocławia. Byleby tylko takie połącznie było i było w miarę tanie. Tymczasem mamy dwóch publicznych operatorów komunikacyjnych. Gmina Nysa ma MZK, a powiat nyski PKS. Żaden nie jeździ do Wrocławia. Jako miasto, gmina i powiat nie możemy liczyć aż ktoś zrobi coś za nas. Musimy liczyć na siebie, tym bardziej że mamy do tego możliwości jakie daje nam PKS i MZK. Rezygnacja kolei z bezpośrednich połączeń z Wrocławiem to szansa dla tych lokalnych firm.
Piotr Wojtasik 

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Prawda - niezalogowany 2023-12-14 14:07:18

    No niestety taka prawda.Przykre,że powstają nowe linie kolejowe połączenia a unas powstał CPK i zwijają połączenia bezpośrednie z Wrocławiem.Idzie nowa władza.Komuna powróciła z platfusami i kodziarzami.Befzie to co było.Likwidacja to ich metody.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Zośka - niezalogowany 2023-12-14 15:19:01

    To prawda. Jedynie co cieszy to wiadomość ,że parking przed CPK będzie płatny.

    • Zgłoś wpis
  • stefek i wandzia - niezalogowany 2023-12-14 15:44:32

    po/zsl/sld zadba o wszystko......... nawet o płatne parkingi i płatne autostrady.......... tzw. nowoczesność lewacko-europejska w zasięgu ręki..............

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama