Reklama

Wykluczenie transportowe po przebudowie krajówki z Nysy do Pakosławic 

01/02/2024 12:49

- Pojęcie wykluczenia dotyczy wielu obszarów. Jednym z nich jest transport i komunikacja, wpływająca istotnie na zrównoważony rozwój, poziom i jakość życia. Czy jako mieszkańcy powiatu nyskiego możemy narzekać na problemy komunikacji, a szczególnie w zakresie dróg? Niestety tak – mówi Antoni Konopka, członek zarządu województwa opolskiego z ramienia PSL i rolnik. I nie chodzi o stan dróg, który po zimie jest fatalny. 

Ogromnym problemem jest transport rolny, który konsekwentnie jest ograniczany na drogach krajowych w powiecie nyskim. - Z wielkim zainteresowaniem obserwuję postępy prac na przebudowywanej DK46 pomiędzy Nysą a Pakosławicami. Zakres i rozmach prac robi wrażenie. Niestety, to co będzie ułatwieniem dla kierowców stworzy kolejny problem dla transportu rolnego, tak istotnego w naszym powiecie – alarmuje Antoni Konopka. Informuje, że po oddaniu tej drogi do użytkowania będzie obowiązywał na niej zakaz wjazdu ciągników rolniczych, podobnie jak już obowiązuje na obwodnicach Nysy, Otmuchowa, Paczkowa. - Takie zakazy będą też na planowanych obwodnicach Sidziny i Nysy – podkreśla. 

Jakie będą tego konsekwencje? - Transport rolny wypychany jest z dróg krajowych na drogi lokalne, których sieć i jakość absolutnie nie podoła dodatkowym, wzrastającym obciążeniom – zaznacza.
 W sprawie transportu rolnego na przebudowywanej krajówce odbyło się w Pakosławicach spotkanie rolników z przedstawicielami Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad oraz policji. - Przedstawione zostały założenia, dotyczące alternatywy dla ruchu ciągników rolniczych na tym odcinku. W ocenie rolników proponowane rozwiązanie jest nie do zaakceptowania, nie tylko ze względu na parametry drogi dla ciągników (zbyt wąska, krótkie mijanki). Paradoksalnie, nie wpłynie to na poprawę bezpieczeństwa, bo powstaną problemy ze skomunikowaniem z drogami lokalnymi – przekonuje Antoni Konopka. 

Reklama

Rolników poinformowano, że eliminacja ciągników z ruchu na drogach krajowych ma wynikać z obowiązujących anachronicznych w tym zakresie przepisów prawa ruchu drogowego. Zgodnie z kodeksem drogowym maksymalna prędkość ciągnika rolnego wynosi 30 km/h. - Dla przykładu w Czechach, Niemczech prędkości te są znacznie wyższe, 40 km/h a nawet więcej. Obecnie rolnicy dysponują ciągnikami, które bez problemów osiągają takie prędkości, więc pora, aby dostosować przepisy ruchu drogowego do rzeczywistości, w trosce nie tylko o bezpieczeństwo, ale także kierując się ekonomią i troską o środowisko – dodaje Konopka, który sam jest rolnikiem. Zaznacza też, że konieczne są pilne działania w sprawie skomunikowania terenów strefy ekonomicznej w Radzikowicach, której rozwój będzie wywoływał problemy komunikacyjne. - Trzeba zaplanować i spiąć w całość problemy komunikacji i transportu z uwzględnieniem potrzeb powstających firm, lokalnych przedsiębiorstw, rolników i nas mieszkańców. W mojej ocenie to władze powiatu nyskiego powinny być tym koordynatorem, przy wsparciu samorządów gmin jak i województwa – mówi.


 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Laska - niezalogowany 2024-02-01 13:53:46

    Panie Konopka, jest pan z PSL to dogadaj się pan z Tuskiem i będziesz mógł jeździć furmanką nawet PO autostradzie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • polityk - niezalogowany 2024-02-01 14:51:21

    Mają sejm ,senat ,sąd najwyższy ,wojewode ,premiera z rządem i nie potrafia załatwić takiej prostej sprawy jak ruch traktorami po drogach szybkiego ruchu?Nie zalatwią bo Tusk traktuje PSL ,hołownie i lewice jak przystawkę mają go słuchać i morda w ... .

    • Zgłoś wpis
  • Kijek - niezalogowany 2024-02-01 15:50:07

    Dobre !!!

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama