W Nysie powstaje Muzeum Energetyki, którego inicjatorami są członkowie Stowarzyszenia Elektryków Polskich. Jego siedziba będzie się mieścić w budynku Tauronu przy ul. Bramy Grodkowskiej 2.
- Muzeum powstaje przy wsparciu spółki Tauron Dystrybucja, która udostępniła nam pomieszczenia po byłym punkcie obsługi klientów i pomogła w wyposażeniu. Na wystawie można oglądać m.in. urządzenia elektryczne, jak np. liczniki prądu, przyrządy pomiarowe i osprzęt kablowy – mówi Dorota Stecko, prezes koła SEP w Nysie. Najstarszy eksponat pochodzi z początku XIX wieku. – Mamy też książki, dokumenty i mapy sieci energetycznych z Opolszczyzny – dodaje.
Znaczna część eksponatów zgromadzona została przez Mariana Osipiuka, który stworzył podobne muzeum w Niemodlinie. Jednak w związku z reorganizacją tamtejszego oddziału Tauronu musiało znaleźć nowy dom. – Moim zamiarem było zebranie pamiątek po energetyce z okolic Niemodlina. Trudno jest jednak przejść obojętnie obok ciekawego przedmiotu, nawet jeżeli nie dotyczy on bezpośrednio tego terenu. Większość eksponatów to efekt moich starań. Część jest darowana przez różne osoby – informuje Marian Osipiuk. Kolekcja liczy ponad pół tysiąca przedmiotów, związanych z elektroenergetyką.
Oficjalne otwarcie muzeum w Nysie nastąpi 14 sierpnia. – Zwiedzanie będzie możliwe po wcześniejszym umówieniu się, ale w razie dużego zainteresowania planujemy, że w jeden dzień w tygodniu będzie otwarte dla wszystkich – mówi Dorota Stećko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Fascynujące muzeum. Pójdę tam zobaczyć stare liczniki. Jeżeli będzie zainteresowanie to nawet będzie można je zwiedzać bez wcześniejszego zaanonsowania się. Fajne może dla kolekcjonerów ale czy od razu trzeba tworzyć muzeum.
ONY, ty się nadajesz do tarcia soku z buraka.
Hmmm. Sok zazwyczaj się tłoczy albo wyciska dyletancie. Ten z buraka choć zdrowy nie jest moim ulubionym. Pozdrawiam.
Fascynujące muzeum. Pójdę tam zobaczyć stare liczniki. Jeżeli będzie zainteresowanie to nawet będzie można je zwiedzać bez wcześniejszego zaanonsowania się. Fajne może dla kolekcjonerów ale czy od razu trzeba tworzyć muzeum.
ONY, ty się nadajesz do tarcia soku z buraka.
Hmmm. Sok zazwyczaj się tłoczy albo wyciska dyletancie. Ten z buraka choć zdrowy nie jest moim ulubionym. Pozdrawiam.