Reklama

Radni wstydzą się dzieci? 

Nowiny Nyskie
22/04/2021 14:32

Burmistrz Nysy odmówił odpowiedzi na pytanie jednego z mieszkańców, który poprosił o podanie listy radnych, którzy korzystali z nyskiego "bonu wychowawczego" na swoje dzieci. Zasłonił się tym, że radni tej i minionej kadencji nie wyrazili na to zgody. Wyjątkiem byli tylko Łukasz Bogdanowski i Piotr Wojtasik (radny w kadencji 2014 - 2018). 

Wniosek dotyczył radnych, którzy mają więcej niż jedno dziecko, a więc spełniają warunki otrzymywania świadczenia z kasy gminy w wysokości 500 zł. Przysługuje ono wszystkim mieszkańcom na każde drugie i kolejne dziecko od 13 miesiąca życia do ukończenia 6 lat. 

Zapytanie w tej sprawie wpłynęło do urzędu miejskiego w marcu tego roku. W odpowiedzi wnioskodawcę poinformowano, że urząd zwrócił się do radnych Rady Miejskiej w Nysie z zapytaniem czy rezygnują z przysługującego im prawa do prywatności. Zgodę na to wyraziło tylko dwóch radnych Rady Miejskiej w Nysie. Pozostali radni nie wyrazili zgody na udostępnienie żądanych we wniosku informacji. - Wobec powyższego tutejszy organ udostępnia żądane informacje jedynie w zakresie dotyczącym radnych Rady Miejskiej w Nysie, którzy zrezygnowali z przysługującego im prawa do prywatności. W pozostałym zakresie tutejszy organ odmawia udostępnienia wnioskowanych informacji - poinformował burmistrz Kordian Kolbiarz.

Reklama

Wnioskodawca odwołał się od tej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego podkreślając fakt, że radny pełni funkcję publiczną, a także to, że zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym radny nie może brać udziału w głosowaniu, jeśli dotyczy ono jego interesu prawnego (art. 25a u.s.g). Wnioskodawca chciał się dowiedzieć, którzy radni otrzymują nyski bon wychowawczy, dzięki czemu mógłby sprawdzić, którzy głosując za nim i jego wieloma zmianami, głosowali we własnym interesie. - Poznanie tych informacji jest więc związane ze sprawowaną funkcją przez radnego. Pozwala bowiem poznać czy rzeczywiście radni, którzy pobierali świadczenia wyłączyli się bądź odmówili głosowania nad uchwałą zgodnie z art. 25a u.s.g., czy też głosowali wbrew temu przepisowi. 

Władze Nysy wielokrotnie podkreślały, że nyski bon wychowawczy nie jest świadczeniem socjalnym, tylko swoistą nagrodą dla mieszkańców, którzy mają więcej niż jedno dziecko. Chciały w ten sposób w czasach kryzysu demograficznego doceniać tych zaradnych rodziców, którzy oboje pracują, mieszkają na terenie gminy i mają więcej niż jedno dziecko. Czego więc wstydzą się pozostali radni na czele z przewodniczącym Pawłem Nakoniecznym, który ma czwórkę dzieci? 
Ciekawostką jest to, że na wniosek złożony w podobnej sprawie w 2017 r. gmina odpowiedziała bez pytania radnych o zdanie. Wtedy podano wszystkie dane, nie zasłaniając się prawem do prywatności.# 
 

Reklama


 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Aniaa - niezalogowany 2021-04-22 15:36:26

    Trzęsą dupami, bo wiedzą że po wyroku będzie temat odszkodowań. A tak, nie ma nazwisk - nie ma winnych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • tzw. profesor matczak - niezalogowany 2021-04-22 19:15:20

    bez komentarza....

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mietek - niezalogowany 2021-04-22 19:27:14

    A wiecie z kad biora kasę na 500+, powiem wam w tajemnicy to wy biedni mieszkańcy Nysy za placicie bie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama