Strzelanina pod wieżą ciśnień. Ofiara policyjnej kuli wygrała przed sądem

21/01/2023 12:14

Po 8 latach w Sądzie Okręgowym w Opolu zapadł ostateczny wyrok, który uniewinnił Łukasza Śliwińskiego – nysanina postrzelonego pod wieżą ciśnień przez Łukasza K. - policjanta Komendy Powiatowej Policji w Nysie. Choć postrzelony ledwie uszedł z życiem, to został oskarżony o czynną napaść na funkcjonariusza.   

Cudem przeżył
Do tragicznych scen doszło w nocy z 5 na 6 grudnia 2014 roku pod nyską wieżą ciśnień. Wtedy na parking obok wieży przy ul. Obrońców Tobruku podjechał patrol policji. W tym czasie przebywał tam z grupą znajomych wówczas 22-letni Łukasz Śliwiński. Kiedy zauważył nadjeżdżający radiowóz, wsiadł do swojego auta, ponieważ chciał je przeparkować. Obawiał się, że dostanie mandat za złe parkowanie, bo jego auto nie stało w przeznaczonym do tego miejscu.

5 milimetrów od aorty
Wtedy z radiowozu wysiadł Łukasz K., aby prawdopodobnie skontrolować stojących tam młodych mężczyzn. Widząc Łukasza Śliwińskiego w aucie strzelił dwa razy w kierunku samochodu, nie wykonując strzałów ostrzegawczych (co jest obowiązkiem każdego strzelającego funkcjonariusza). Pierwsza kula przebiła szybę w drzwiach od strony kierowcy i trafiła młodego mężczyznę, przebijając jego płuco a następnie umiejscowiła się 5 milimetrów od aorty. Druga kula przebiła tylną szybę na wysokości głowy. Mimo odniesionych obrażeń, kierowca będąc prawdopodobnie w dużym szoku odjechał z miejsca wypadku. Po kilku godzinach ledwo żywy został przywieziony do nyskiego szpitala przez swojego znajomego. Nyscy lekarze niestety nie byli w stanie mu pomóc z uwagi na miejsce, w którym znajdowała się kula. Dopiero po trudnej operacji wyciągnęli ją chirurdzy z Opola. Postrzelony nysanin cudem przeżył, ponieważ kula przeszła kilka milimetrów od aorty, co wiązało się z ryzykiem utraty życia. Łukasz Śliwiński spędził ponad 3 tygodnie w szpitalu oraz przeszedł 7 operacji i zabiegów, które wiązały się ze specjalistycznym i trudnym leczeniem.

Dwie wersje
Zarówno policjant Łukasz K., jak i postrzelony Łukasz Śliwiński przedstawiali zupełnie inne wersje feralnego wydarzenia. Policjant twierdził, że użył broni w obronie własnej, bo kierowca chciał go przejechać. Postrzelony zaś od początku twierdził, że chciał tylko przestawić auto, a policjant strzelał, bo chciał go zabić. Prokuratura prowadziła śledztwo w dwóch wątkach - czynnej napaści na interweniującego policjanta, a także przekroczenia uprawnień przez policjanta Łukasza K.
Śledczy przez blisko 4 lata zbierali dowody, w celu wyjaśnienia sprawy powołano też biegłych z zakresu balistyki. Prokuratura mimo to, ostatecznie umorzyła śledztwo przeciwko Łukaszowi K. oraz Łukaszowi Śliwińskiemu. Jeden i drugi odwołali się od tej decyzji do sądu.

Rok więzienia
W 2022 roku Sąd Rejonowy w Nysie orzekł, że Łukasz Śliwiński jest winny czynnej napaści na policjanta. W I instancji skazano nysanina za ten czyn na rok pozbawienia wolności. W tym samym roku inny skład sędziowski umorzył postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień przez policjanta. Obrońca Łukasza Śliwińskiego złożył apelację od tych dwóch wyroków do Sądu Okręgowego w Opolu.

Łukasz Ś. niewinny
4 stycznia br. Sąd Okręgowy w Opolu ostatecznie rozstrzygnął pierwszą ze spraw. - Sąd Okręgowy w Opolu po rozpoznaniu apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Nysie z dnia 23 marca 2022 r., zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uniewinnił Łukasza Ś. od popełnienia zarzucanego mu przestępstwa – poinformowała Aneta Rempalska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Opolu. W sprawie przekroczenia uprawnień przez policjanta jeszcze nie wyznaczono terminu. 

Straty także moralne
Nasza redakcja dotarła do Łukasza Śliwińskiego, który poinformował nas, że planuje domagać się od Łukasza K. zwrotu kosztów leczenia, które było następstwem postrzału. - Poczułem ulgę, że sprawa się zakończyła. Od początku mówiłem prawdę i cieszę się, że zapadł sprawiedliwy wyrok. Nie chciałem przejechać policjanta, który do mnie strzelał i to także udowodniono podczas rozprawy w Sądzie Okręgowym w Opolu – mówił Łukasz Śliwiński.


 

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wojtas - niezalogowany 2023-01-21 14:56:14

    Prawie gościa zabił, nie oddał strzału ostrzegawczego, jeszcze składał fałszywe zeznania i niewinny ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Fnio - niezalogowany 2023-01-21 16:43:11

    Nie zawsze trzeba oddawać strzał ostrzegawczy!

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefek i wandzia - niezalogowany 2023-01-21 15:33:45

    no i takie to sądy......... w jednym winny w drugim nie winny......... dowody i świadkowie bez zmian.........

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.