Powołany przez starostę nyskiego komisja ds. reformy powiatowej oświaty rekomenduje likwidację Zespołu Szkół w Paczkowie. Powodem tego jest m.in. "postępujący niż demograficzny". Przeciwko takiemu pomysłowi protestuje Przemysław Tetłak (PiS), radny powiatu nyskiego z Paczkowa
O pracach komisji, które trwały kilka miesięcy, poinformował na ostatniej sesji rady powiatu Przemysław Tetłak, który był jego członkiem. Zaznaczył , że skład komisji był zdominowany przez przedstawicieli obecnej koalicji rządzącej powiatem. Nie zgadza się z ich rekomendacjami, które mówią wprost o tym, że Zespół Szkół w Paczkowie należy zlikwidować.
Ze względu na postępujący niż demograficzny i silną tendencję młodzieży paczkowskiej do korzystania z coraz większym stopniu ze szkół ponadpodstawowych w większym mieście a przez to sukcesywny spadek liczby uczniów w Zespole Szkół w Paczkowie, a także wykazane w raporcie fakty, należy podjąć uchwałę w sprawie rozwiązania zespołu i likwidacji wchodzących w jego skład szkół
Reklama
Uczniowie z liceum w Paczkowie mieliby trafić do nyskiego Carolinum, a ze szkoły branżowej do Zespołu Szkół Technicznych w Nysie. Podobny los spotkać ma nauczycieli szkoły.
Rekomendacja likwidacji szkoły dotyczy też Zespołu Szkół w Głuchołazach, ale tam wyrażono zgodę na wprowadzenie planu naprawczego. Dano na to 2 lata.
- Dziwi mnie niezmiernie, że nie chciano dać szkole w Paczkowie szansy dwóch lat na wdrożenie planu naprawczego tak jak szkole w Głuchołazach, mimo że w obu placówkach jest podobna liczba uczniów ok. 200. Na początku kadencji byłem pełen nadziei, bo wierzyłem, że szkoła będzie prowadzona a nie administrowana. Zdaję sobie sprawę z trudnej sytuacji demograficznej, ale chciałbym żebyśmy mogli sobie spojrzeć w lustro i powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, żeby tę szkołę rozwijać - mówił na ostatniej sesji rady powiatu Przemysław Tetłak.
Starosta Daniel Palimąka zarzucił radnemu Tetłakowi, że mówiąc w ten sposób o Zespole Szkół w Paczkowie psuje trwający aktualnie nabór do tej placówki, bo młodzież i rodzice słysząc niepokojące informacje na temat placówki mogą zdecydować o wyborze innej szkoły. – Jeszcze żadnej decyzji nie ma, a my jako zarząd nie wiemy jeszcze jakie są rekomendacje komisji, jeszcze tych elementów nie analizowaliśmy – stwierdził starosta.
W podobnym tonie o słowach radnego Tetłaka mówił członek wspomnianej komisji Tomasz Jazienicki. - Strzelił pan paczkowianom w stopę, bo ludzie będą myśleli, że los szkoły jest niepewny, a tymczasem nic nie jest zdecydowane – stwierdził, dodając, że członkowie komisji zobowiązali się, że póki co nie będą mówić publicznie o wynikach swojej pracy sugerując, że radny Tetłak wyłamał się. - Jeśli zapytałby pan dzieci z Paczkowa, dlaczego chodzą do nyskich szkół, to udzielają odpowiedzi, która niekoniecznie musi się spodobać panu i panu Nakoniecznemu (dyrektorem zespołu Szkół w Paczkowie jest żona radnego Pawła Nakoniecznego) – rzucił radny Jazienicki. – Do niczego się nie zobowiązywałem, taka deklaracja nigdzie nie była zaprotokołowana, a jako radny jestem zobligowany do reagowania, gdy zagrożone są interesy mieszkańców, których reprezentuje– odparł na to radny Tetłak. Jak mówił powiat to nie tylko Nysa ale też inne miejscowości, które trzeba rozwijać. Próbował zmusić starostę Daniela Palimąkę do jasnej deklaracji - tak lub nie, czy szkoła w Paczkowie zostanie zlikwidowana. Odpowiedź taka nie padła, bo starosta zasłaniał się tym, że nie zapoznał się jeszcze z treścią raportu.
W burzliwej dyskusji padła także liczba 108 absolwentów tegorocznych klas ósmych paczkowskich szkół podstawowych, którzy zostając – przynajmniej w większej części w Paczkowie – sprawiliby, że szkoła uzyskałaby w tym roku odpowiedni nabór.
Reklama
W dyskusje włączył się wiceprzewodniczący rady powiatu Jacek Kanarski z Głuchołaz, który również był członkiem wspomnianej komisji. - Zespół Szkół w Głuchołazach też jest w niełatwej sytuacji. Do 15 czerwca jest możliwość składania dokumentów rekrutacyjnych - apelował do dyrekcji miejscowych szkół podstawowych, do rodziców i samych absolwentów podstawówek, aby wybierając dalszą drogę edukacji rozważyli zalety szkoły lokalnej, do której nie trzeba dojeżdżać.
Poruszono także kwestię młodzieży z Łambinowic, która po skończeniu podstawówek „ucieka” do szkól w Opolu.
Dodajmy, że w roku szkolnym 2025/2026 w powiatowej oświacie nie dojdzie już do żadnych zmian dotyczących siatki szkół. Gdyby powiat jako organ prowadzący chciał zlikwidować jakąkolwiek placówkę zarząd musiałby przedłożyć radnym do przegłosowania uchwałę o ZAMIARZE likwidacji danej placówki. Taka uchwała musiałaby jednak zostać podjęta do końca lutego br.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo nareszcie! Dość marnowanie pieniędzy. Pani Nakoniecznej już dziękujemy! A tobie Pawełku życzę żeby ci warzywa w ogródku dobrze rosły i korzeń dobrze się rozwijał.
POzamykać szkoły, komendy policji ... no ale nie tam gdzie przy korycie jest platforma (np. glucholazy) i jak tu nie kohać pali-mąki........
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ładny budynek, odnowiony też tak pięknie wewnątrz? Ciekawe, na co zostanie przeznaczony po likwidacji szkoły. Nie ma nic o sukcesach szkoły: olimpijczykach, o uzyskanych punktach na egzaminach przez uczniów, opinii rodziców ( chociaż ewakuacja do Nysy, to już jakaś ocena). Czy ta szkoła jest jedną z tych, w której gniazdują znajomi królika, którzy gdzie indziej pracy by nie dostali?
Kto tam jest dyrektorem Pani Nakonieczna? Czy tam siedzą jakieś układy?
Zagłosowało w Polsce o 1,79% osób więcej, niż jest uprawnionych. Różnica w uzyskanych głosach kandydatów na prezydenta 1,78%, bez uwzględniania wpisania w protokołach uzyskanych głosów odwrotnie. :)
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A może w Nysie zamknąć jaką szkołę panie Palimąka? Dlaczego nasze dzieci mają być poszkodowany?
Jaki jest poziom nauczania w tej szkole w Paczkowie zarządzanej przez Panią Nakonieczny?
No cóż- od lat ciągnie się jedno i to samo... I tak było z starostwem kiedyś i teraz- czy to Pan Biłobran zarządzał, czy Kruczkiewicz czy Palimąka... Wszystko "centralizujemy" a nie patrzymy na pomniejsze miasta powiatowe... Najlepiej- zamknąć, oddać budynek komuś albo zostawić na pastwę losu i wszystko wepchać do Nysy... Nie rozumiem skąd we władzach wiecznie taki popęd na robienie z Nysy wielkiej metropolii... Zacznijmy od tego, że najpierw pozbyto się problemu "LO w Głuchołazach"- pierw przejęcie od Gminy przez Starostwo, wielkie obiecanie remontu zabytkowego budynku i przeniesienie ZS-u tam a na koniec budynek oddano Gminie a LO umarło śmiercią "naturalną" wcielone przez ZS i zduszone w zarodku... Teraz pora aby ZS zadusić i inne szkoły poza Nysą i wszystko zrzucić do Nysy. Czemu tak bardzo na tym władzy zależy? Inne miasta się nie liczą? A może promujmy całą oświatę a nie tylko Nyską. Zwalanie na przyrost naturalny nie może być wymówką- bo to od lat ciągnie się jeden i ten sam proces likwidowania szkół średnich w miastach poza Nysą. Takim postępowaniem tylko uczymy młodych, że po edukacje i wykształcenie nie masz po co sięgać na miejscu- wyjedź gdzieś dalej- a potem niestety Ci młodzi emigrują i już nie wracają...
A nie lepsze byłoby połączenie szkoły podstawowej ze średnią? Jedna dyrekcja ci sami nauczyciele?
Brawo nareszcie! Dość marnowanie pieniędzy. Pani Nakoniecznej już dziękujemy! A tobie Pawełku życzę żeby ci warzywa w ogródku dobrze rosły i korzeń dobrze się rozwijał.
POzamykać szkoły, komendy policji ... no ale nie tam gdzie przy korycie jest platforma (np. glucholazy) i jak tu nie kohać pali-mąki........
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.